A
A
A
Dać małpie szwajcarski scyzoryk?
Jest nowa awantura o super okręt produkcji francuskiej, nazwany poetycko Mistralem. Fakt, to poezja, a nie okręt - pisaliśmy już kiedyś o nim. Tyle tylko, że ta poezja może zamienić się w krwawy horror. Dlaczego? Czytaj!
Mistral zwany jest „szwajcarskim scyzorykiem”, bo ma tyle funkcji. Tyle tylko, że w rękach małpy taki scyzoryk może się zamienić w brzytwę. Kim jest ta małpa? A jak myślicie? Pierś wypięta jak u goryla, a tyłek goły jak u pawiana – oto całe dziś imperium rosyjskie.
Poniżej fragmenty felietonu z „Wyborczej” analityka politycznego Leopolda Ungera, który przenikliwie, choć nie tak dosadnie jak my dostrzega kłopot, jaki nam może sprawić Mistral i Francuzi ze swym odwiecznym zauroczeniem Rosją.
Rzecze Ungier:
„Francja dała światu trzy Mistrale. Pierwszy to ostry wiatr prowansalski, drugi to Fryderyk, pisarz, Nagroda Nobla 1904. Trzeci Mistral to okręt wojenny, "rolls royce" floty francuskiej. (...) Długa na 200 m największa jednostka francuska po lotniskowcu "De Gaulle" pozwala na równoczesny start sześciu z jego 18 helikopterów, wysadza desant albo ewakuuje rannych. Bo Mistral ma także salę medyczną na 70 łóżek. Ma też 450 żołnierzy. 
No i, co najważniejsze, to jednostka dowodzenia, wyjątkowo skuteczna w kierowaniu desantem. 11 września 2009 r. dowódca floty rosyjskiej Władimir Wysocki z żalem westchnął: - Z mistralem wojna przeciw Gruzji byłaby wygrana w 40 minut, a nie w 26 godzin. Krasiwo i rzeczowo
Fachowcy określają Mistrala pieszczotliwą ksywą "szwajcarski scyzoryk", symbolu wszechstronności zastosowań. Kłopot z trzecim Mistralem to nie kwestia morska, a polityczna. Bronią handluje cały świat, wszyscy sprzedają broń wszystkim, jedni legalnie, inni łamiąc embarga. W 2005 r. wydatki wojskowe na całym świecie sięgnęły prawie dwóch trylionów dolarów, z czego 50 proc. przypada na USA. Rosja i USA są na pierwszych miejscach eksporterów broni, i razem z Francją, Niemcami i Wlk. Brytanią zaspokajają 81 proc. światowego apetytu na środki wzajemnego mordowania się.
No to w czym kłopot? W kliencie. Mistrala chce kupić Rosja. Dlaczego chce kupić? Moskwa nie kryje, że dąży do zmodernizowania swojego ogromnego kompleksu wojskowo-przemysłowego, nawet jeżeli trzeba odpowiednio śmiercionośny sprzęt kupić, pierwszy raz na taką skalę, od państwa NATO.
A na pytanie, ile mistrali Rosjanie by sobie ewentualnie zawinszowali, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow dał subtelnie do zrozumienia, że, jak cytuje go "Le Monde", Rosja ma pięć mórz.
Francja chce Mistrala Rosji sprzedać. Rosyjski rynek kusi. Francja jest tam daleko za Niemcami. To byłaby pierwsza sprzedaż Mistrala za granicę. Po 500 mln euro sztuka to dobry interes, zapewniłby pracę tysiącu robotników przez dwa lata.
Nie wszyscy liczą tak samo. (...) Waszyngton się krzywi - sześciu senatorów napisało do Hillary Clinton, że sprzedaż Mistrala "oznacza zgodę Francji na bezprawne i agresywne działania Rosji".
Gruzinom nie podoba się perspektywa czterogodzinnego blitzu od morza. Bliscy sąsiedzi Rosji, ci z nad Bałtyku, też woleliby, aby Mistral, owszem, pływał po pięciu morzach, ale nie pod rosyjską banderą. (...)”
Tyle Unger, a my przypominamy, że my też jesteśmy jednym z sąsiadów Rosji na Bałtyku. A jakie jest Twoje zdanie?
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






MISTRAL wygląda troszkę
MISTRAL wygląda troszkę inaczej, a to na fotografii przypomina
raczej OCEAN.
Minstral na Bałtyku?
Przecież juz najstarsi Kaszubi wiedzą że na Bałtyku wszystko co warte jest rakiety jest .... gówno warte! A Minstral ze swoimi 200-stu metrami rakiety jest wart jak najbardziej!
Więc po co to straszenie i podgrzewanie nastrojów ...że co ? Że kacapy nas napadną?