A
A
A
Nie pytaj, nie mów?
Amerykanie mieli nam dać tarczę niby przeciwko Iranowi i innym państwom bandyckim. Z tarczy nici, ale sojusznik zaimportuje nam niebawem zapewne taki oto aspekt służby wojskowej: gejów w armii mianowicie.
Póki co, problem zaognił się na razie tylko w USArmy, ale przecież należy spodziewać się, że rychło przeskoczy Atlantyk i zagości w armiach sojuszniczych, a więc także i w wojsku polskim. Przeczytajcie poniższy tekst, a potem weźcie udział w sondzie: czy poszedłbym na wojnę w jednym szeregu z gejem?
Ciekawi jesteśmy odpowiedzi. Bo nurtuje nas pytanie, czy skoro irytuje nas nachalna promocja orientacji homo gdziekolwiek, a w wojsku zwłaszcza, to czy jesteśmy homofobami czy też nie. I na czym polega bycie tolerancyjnym?
Temat ten gościł już u nas – gdy opisaliśmy służbę wojskową naszego użytkownika jawnie
przyznającego się do gejostwa (szukaj w starszych tekstach).
A teraz sedno - za Gazetą Wyborczą:
Oto one: Zmienię obowiązującą gejów w wojsku USA zasadę "nie pytaj, nie mów" - obiecał w sobotę prezydent Barack Obama. Jednak wielu aktywistów mniejszości seksualnych to nie zadowala – napisała GW w wydaniu poniedziałkowym.
Pierwszym prezydentem, który przyrzekł zniesienie dyskryminacji gejów i lesbijek w armii był 17 lat temu Bill Clinton. Jednak w pierwszych miesiącach prezydentury podpisał ustawę jego zdaniem kompromisową, według środowisk mniejszości seksualnych świadczącą o kapitulacji wobec prawicy. Ustawa "nie pytaj, nie mów" zniosła całkowity zakaz służby gejów i lesbijek w siłach zbrojnych, ale tylko pod warunkiem, że nie będą się oni otwarcie do swych preferencji seksualnych przyznawać.
Środowiska gejowskie uważają ją za dyskryminującą nie tylko dlatego, że mówi ona wyraźnie, że "obecność osób deklarujących otwarcie chęć aktów homoseksualnych stanowiłaby ryzyko dla wysokich standardów moralności, porządku i dyscypliny" w jednostkach wojskowych. Także dlatego, że co roku kilkuset gejów i lesbijek jest z wojska usuwanych - bo otwarcie się do swej orientacji przyznają. W 2008 r. usunięto za to 619 osób, w tym dwukrotnie więcej lesbijek niż gejów.
Obama już w kampanii wyborczej wielokrotnie obiecywał, że ustawę "nie pytaj, nie mów" spróbuje zmienić. Jednak przez pierwsze dziewięć miesięcy nie zrobił w tej sprawie nic, co otwarcie zarzucali mu przywódcy środowisk homoseksualnych, które podczas kampanii mocno wsparły go organizacyjnie i finansowo.
W sobotę Obama przemówił w Waszyngtonie do 3 tys. aktywistów praw gejowskich. Gdy obiecał, że "nie pytaj, nie mów" zniesie, rozległa się burza oklasków. - Kiedy spojrzymy z perspektywy na lata [mojej prezydentury], to zobaczymy czas, w którym zatrzymaliśmy dyskryminację i w biurach, i na polu bitwy - mówił Obama.
Nie sprecyzował jednak żadnych konkretnych kroków, jakie podejmie. Z tego powodu wielu działaczy otwarcie po 20-minutowym wystąpienia prezydenta USA wyrażało swe niezadowolenie. - Piękne przemówienie - mówił jeden z najbardziej znanych aktywistów gejowskich Cleve Jones. - Zabrakło tylko odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kiedy.
- Jestem rozczarowany - dodał Aubrey Sarvis z organizacji Sieć Pomocy Prawnej dla Służących w Wojsku. - Prezydent nie skorzystał z okazji powiedzenia wreszcie o konkretach.
Obama wiosną rozszerzył na oficjalnych partnerów homoseksualnych część przywilejów należnych małżonkom urzędników państwowych. Jednak nie dał im wszystkich przywilejów, np. opieki zdrowotnej.
Administracja Obamy, podobnie jak kilkanaście lat temu Clintona, musi liczyć się z opinią wojskowych. Niedawno 1100 emerytowanych generałów podpisało apel, by prawa "nie pytaj, nie mów" nie zmieniać. "Nie można zmuszać żołnierzy do mieszkania miesiącami z zadeklarowanymi gejami" - napisali. Argumentują oni, jak uzasadniał konserwatywny pisarz James Bowman, że otwarta obecność erotycznej miłości - homoseksualnej czy heteroseksualnej - w pewnych warunkach "może zniszczyć bardziej delikatny typ miłości braterskiej na polu bitwy".
Jednak działacze praw gejów i lesbijek, a także liczni emerytowani wyżsi oficerowie sił zbrojnych USA uważają, że za taką postawą kryje się homofobia, bo nie ma racjonalnych podstaw do dalszego zakazu służby w wojsku dla otwartych homoseksualistów. Argumentują oni, że kobiety już służą w tych samych jednostkach co heteroseksualni mężczyźni. Na to zwolennicy "nie pytaj, nie mów" odpowiadają, że jednak nie śpią w tych samych pokojach czy kabinach okrętowych.
Według tegorocznego sondażu wojskowej gazety "Military Times" 58 proc. żołnierzy nie chce obecności otwartych homoseksualistów w wojsku, 10 proc. deklaruje, że opuści wówczas ochotniczą armię, a kolejne 14 proc. - że taki krok rozważy.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






widze ,ze temat gay w wojsku
zostal wyczerpany. Zapraszam do dyskusji szczegolnie gejow i biseksow ktorzy byli w wojsku i nie tylko na moj adres romsyl@interia.eu
Widze ,ze Glowny Komentator
Pan Waldek nie odpuszcza i walczy dzielnie z homoseksualizmem.Brawo.Rozumiem i domniewam ,ze jest osoba BARDZO NORMALNA i cel przyswieca mu jeden ,ukrucic propagade i podwazyc badania ktore wykonal np. Alfred Kisney w Stanach Zjednoczonych i upublikowal w raporcie po tytulem Sexual Behavior in the Human Male 1948r i Female 1953 r.Raport ten byl szokiem dla owczesnej purytanskiej spolecznosci Ameryki.Podwazano sposob zbierania informacji i wybor grupy reprezentatywnej.Jednak dzielo to ma do dzis kapitalne znaczeni do zrozumienia zachowan seksualnych czlowieka.Podobne badania wykonano w szacownej Anglii 50 lat temu.Wyniki byly tak szokujace ,ze utajniono raport zwany Malym Kisneyem.Dopiero w tym roku udostepniono go i tez wywoluje emocje pomimo tzw. rewolucji seksualnej z lat 70 ubieglego wieku i swobody obyczjowej i toleracji w sloleczenstwach Zachodu.Polecam zapoznac sie w/w publikacjami -wystarczy kliknac w Google odpowiednie haslo .Moze wtedy bedzie latwiejsza dysksja na temat,, procentow,,.Pozdrawiam.
NIE DO KOŃCA TE RAPORTY SĄ W PORZĄDKU!
Zwłaszcza wykazano, że badania póżniejsze od Kinsey'owskich były nieco naciągane. Niejaki Masters zerżnął swoją asystentkę Johnson, po czym rozwiódł się z żoną i tamtą poślubił. Przez cały czas prowadzili razem badania na temat ludzkiej seksualności (jak widać, potwierdzone praktyką!) i dopiero po latach Johnson przyznała się, w jaki sposób Masters kazał jej pewne wyniki interpretować. Te instrukcje były zupełnie zbędne i nie rozumiem, dlaczego para tak znakomitych i zasłużonych badaczy poszła w takie naukowe maliny.
W końcu i Kinseyowi zarzucono, że miał taki materiał badawczy, jaki miał, tj. więźniów. A procent tej populacji wykazujący zainteresowanie homoseksem, z naturalnych przyczyn może być wyższy niż w przypadku próbki bardziej reprezentatywnej. Kinseya jednak tłumaczy to, że w tych czasach nie mógł się do badania skłonności homoseksualnych zabrać inaczej, skoro wówczas homoseksualizm był chyba jeszcze w USA karalny (a w każdym razie uważany za chorobę).
Nawet i teraz w takich krajach jak Polska ciężko byłoby zliczyć ilość ludzi przejawiających tak zdecydowaną przewagę skłonności do własnej płci nad skłonnościami do płci przeciwnej, aby można było te osoby uznać za homoseksualne. I w ogóle jest problem merytoryczny, gdzie ustawić tę poprzeczkę, skoro seksuolodzy już wiedzą, że większością seksualną nie są jacyś tam heteroseksualiści (to taka sama mniejszość seksualna jak nasza, tylko o tym nie wie), a są nią (potencjalni i rzeczywiści) biseksualiści płci obojga.
Co się z kolei tyczy wiceprezydenta "Waldka" (zastępcy Jego Ekscelencji "Kocerki"), to mam dla niego (i jego szefa oraz innych homofobów) niespodziankę: mianowicie posłałem Generałowi Portalowi mój wspominkowy felieton(ik) z czasów armijnych (ćwierć wieku temu). Jeżeli redakcja zdecyduje się go opublikować, zobaczycie tytuł: "CO PEDAŁ ROBI W WOJSKU (GDY NIE CHCE TAM BYĆ)".
PRZYPOMNIAŁEM SOBIE O MOŻLIWOŚCI BLOGOWANIA
http://www.koledzyzwojska.pl/blog/64128/31-10-2009/co-pedal-robi-w-wojsk...
???Kolego w_kasprzak!!!
Wydaje mi się , że pomyliłeś chyba portale!! Myślę , że zaczynasz sobie nieźle słodzić!! Sam sobie. Bo to , że podajesz się za jakiegoś felietonistę wcale , ale to wcale nie robi na nikim żadnego wrażenia. Widocznie Twoje felietony muszą być tak " dobre" , skoro zacząłeś zamieszczać je tutaj , a nie w jakimś naiwnym "Płomyczku" lub GW!!. Pomyłka !!! To nie jest jakiś portal pedałów , marnych siuśków czy żulów , abyś swoje chybione przemyślenia próbował wkładać do głów tutejszym szwejom z jajami!! Był juz tutaj taki jeden o nicku Ih ..Bin jakiś tam , któremu wydawało się , że tylko on jeden jest tutaj najważniejszy , najmądrzejszy !! Próbujesz robić to samo.
Wydaje mi się , że wpadłeś w samozachwyt i w samouwielbienie!!
A Waldkowi i Kocerce to do pięt nie dorastasz !!! Marny "felietonościno"!!!!! Czym ty tutaj chcesz zaimponować??!! No nieeee!!!!!!!!!
A jeśli ci towarzystwo tutejszych "homofobów" nie odpowiada , znajdź sobie towarzystwo o swoim "usposobieniu" , gdyż tutaj napewno takowego nie znajdziesz!!!
Ujawniłeś się tutaj jako "cenzor" w gejowskim temacie!!! Wracaj więc do "swojego" towarzystwa!!!
WITAM PORTALOWEGO JASNOWIDZA!
Jeszcze nie widziałeś mojego felieton(ik)u na oczy, a już wiesz, iż jest do dupy i w ogóle nie na temat. Ponieważ jednak z nas dwóch tylko ja jestem matematykiem, więc pozwolę sobie pewne rzeczy uporządkować.
Po pierwsze, mój poprzedni wpis to tylko próba dyskusji z innym gejem na tym portalu (tu się ujawnił: http://www.koledzyzwojska.pl/artykul/nie-pytaj-nie-mow#comment-21793) o owych nieszczęsnych raportach odnoszących się do procentów. Wspominka o felietonie jest tylko na przystawkę.
Po drugie, nigdzie sobie nie słodzę, bo nawet jeżeli uważam się za felietonist(k)ę, to zdecydowanie za amatora a nie zawodowca. Nie ma w tym żadnego samouwielbienia, tylko zebrałem się w końcu na streszczenie moich dziwnych w woju przypadków, zaś temu opowiadaniu starałem się nadać maksymalnie lekką formę - no, właśnie felieton(ik)u...
Po trzecie, nie uważam się za najważniejszą postać na tym portalu, ale mam takie samo prawo być "gadatliwy" jak "Waldek" (zwany "głównym komentatorem") oraz inni homobi. Może moje wypowiedzi są nieco rozwlekłe, ale staram się, by były merytoryczne. A przede wszystkim, nie homofobię tutaj jak co niektórzy... Ten felieton też okaze się jak najbardziej pasujący do tego portalu (nie do "Płomyczka"), lecz w swojej skromności zauważyłem, iż dopiero wtedy, gdy redakcja zdecyduje się go opublikować. Inaczej może znaleźć się tam, gdzie inne:
http://www.wkasprzak.pl
Wreszcie, po czwarte i ostatnie, gdyby nie pasowało mi tutejsze towarzystwo, to bym tutaj nie przebywał. Natomiast jestem przekonany, iż nazwanie "Ich Ekscelencji" homofobami nie uraża ich wcale, gdyż niejednokrotnie dali do zrozumienia, że sami się za takowych uważają... A jak to jest z dorastaniem komu do czyich pięt - może czas to jakoś rozsądzi?
Pedalski temat wkracza do
Pedalski temat wkracza do szkół.
I niech mi kto powie, że nie jest to zorganizowana akcja tego lobby,
starającego wmówić wszystkim, że to nie jest zboczenie a norma.
http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=37151
http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=37000
Starają się przekonać, że co 10 człowiek jest homo.
Ja znalazłem w innych źródłach, że tylko (albo aż) 2-3 %.
Ale niech by nawet 10 %, to ta garstka stara się wmówić wszystkim, że to jest normalne.
Bo gdzieś w naturze znaleźli ślimaka, który dupczy drugiego osobnika tej samej płci i twierdzą, że w nauturze też się pedalą.
Człowieka porównują do ślimaka. Ręce opadają.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
TY CHYBA MASZ Z TYM JAKIŚ PROBLEM...
... BO CIĄGLE TEN TEMAT WAŁKUJESZ! TO BARDZO PODEJRZANE...
Wałek?
Szanowny Kolego, to nie ja zapodałem temat główny.
Zapytaj więc Admina - autora tematu, czy ma z tym problem.
Ja tylko biorę (tak ja i Ty) udział w dyskusji.
Nie wiem czy zauważyłeś, że tu się dyskutuje.
A więc ja nie wałkuję tematu tylko biorę udział w dyskusji.
A że przewala się taka dyskusja przez media (podałem linki), to nie ja ją wywołuję tylko sami pederaści.
Więc może to Ty masz problem? Ale to nie jest podejrzane.
Pozdrawiam
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
IDZIE MI PO PROSTU O TO...
... że poruszasz ten temat od strony swych negatywnych emocji!
Wszyscy etnografowie/etnologowie badający tzw. plemiona pierwotne nie pokazują na wideo przedstawiających ich rytuały tego, co się działo po wyłączeniu kamer (lub gdy ich w ogóle nie było). Trzeba do tych ludzi dotrzeć, by troszeczkę ich wiedzy (i fotografii) uszczknąć. Oczywiście, w normalnych sytuacjach "tambylcy" nie mają grzecznych przepasek, tylko po osiągnięciu ekstazy (od śpiewu, muzyki i bębnów a czasem innego dopingu) rżną się równo do rana. Przede wszystkim heteroseksualnie... Ale nie tylko! Łatwo też zgadnąć, na czym polega obrzęd inicjacji seksualnej młodzieńców, przeprowadzany przez starych satyrów w izolowanym miejscu z dala od wsi. Gdzie zwłaszcza kobietom wstęp jest wzbroniony... Takie "obcinanie ogona", ale w ujęciu Daniela Cadinota (to pedalska wersja Teresy Orlovsky).
Najbardziej zapedalone są, oczywiście, kraje muzułmańskie, bo jak tam co bogatsi mogą sobie dokupować żony (maksymalnie mogą mieć cztery), to jasne jest, iż biedniejsi muszą sobie radzić inaczej. Chcę przez to potwierdzić, co inny gej poniżej w dyskusji napomknął, że AKTYWNOŚĆ (HOMO)SEKSUALNA POZOSTAJE W DOŚĆ LUŹNYM ZWIĄZKU Z ORIENTACJĄ (HOMO)SEKSUALNĄ!!! (Vide: http://www.koledzyzwojska.pl/artykul/nie-pytaj-nie-mow#comment-21840 .) Wystarczy pojechać do Tunezji czy azjatyckich krajów islamskich, które znane są jako miejsca docelowe turystyki seksualnej - nie tylko heteroseksualnej, gdyż pecunia non olet.
Istnieje rasa szympansów o nazwie bonobo, gdzie wszystkie osobniki w stadzie rżną się ze wszystkimi pozostałymi na okrągło, za to bez względu na płeć i wiek. Badacze wykryli, że to służy rozładowywaniu napięć społecznych, zwłaszcza taki seks grupowy... Gerontofilia i pedofilia w ujęciu hetero- i homoseksualnym są tam zatem na porządku dziennym. Ale to przecież nic nowego, gdyż po hipisach ludzkość też odziedziczyła zasadę: "Make love, not war!"
Piszesz, że po jakiejś parze pingwinów czy innym ślimaczku (a może Raczku?) nie da się nic wnioskować, zaś to wszystko, co przytaczasz w odnośnikach do Internetu, jest - według Ciebie - pedalską propagandą. Zgoda - jest również tym, lecz przede wszystkim to są fakty! Jak przyjdzie co do czego, to ciężko będzie znaleźć osobniki homo sapiens (choćby rodzaju męskiego), które przynajmniej sporadycznie sobie nie poeksperymentowały... A chociażby te szwejowskie zabawy w "kręcenie worów" to niby co to jest? Żadnych podtekstów homo???!!!
To do mnie przemawia
Istnieje rasa szympansów o nazwie bonobo, gdzie wszystkie osobniki w stadzie rżną się ze wszystkimi pozostałymi na okrągło, za to bez względu na płeć i wiek. Badacze wykryli, że to służy rozładowywaniu napięć społecznych, zwłaszcza taki seks grupowy...
jako argument pederastów.
Rżnąć się między sobą bez względu na płeć celem rozładowywania napięć społecznych - np przed lub w czasie Love Parade.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
JESTEM JUŻ W WIEKU POZAUŻYTKOWYM...
... ale coś mi się kojarzy, że ta "kurwiąca się" parada (w Berlinie?) jest raczej heteroseksualna. A może jest bardziej "pluralistyczna"?
W newsach TV pokazywanych z
W newsach TV pokazywanych z uporem maniaka we wszystkich stacjach, na hetero byli tylko ucharakteryzowani trans-. Ale chyba opuściłeś coś w tych migawkach, bo znajomy młodziak zafascynowany tym "wydarzeniem" (myślał jeleń, że posłucha tam tylko muzyki) pojechał do Berlina. Po powrocie stwierdził - "Nigdy więcej, takiego pedalskiego q...stwa nie widziałem do tej pory". Gdzieś Ty więc widział tam hetero?
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
NA PEWNO MÓWIMY O TYM SAMYM?
Bo ja mam na myśli jakąś techno-paradę.
weź przestań...
Weź przestań. Wg. Ciebie mamy wleźć z maczugami do jaskiń, albo jeszcze lepiej, może na drzewo? Człowieku to nie średniowiecze czy epoka kamienia łupanego (no może troszkę przesadziłem) To nie ludy afrykańskie ani nie zacofani indianie z dorzecza Amazonki. Jest XXI w a tobie się marzą ogólnnoplemienne orgie? Jeśli Ci nie pasuje cywilizacja no to zbieraj kasę i płyń, do tych dzikusów, będziesz na przystawkę dla kacyka plemiennego (biała świeża dupka).
WITAM KOLEJNEGO HOMOFOBICZNEGO KANDYDATA NA PREZYDENTA!
(vide: http://www.koledzyzwojska.pl/artykul/nie-pytaj-nie-mow#comment-21895 ).
Nie można tak sobie kręcić faktami, by dopasowywać je do z góry upatrzonej tezy. Kiedy "Waldek" wspomniał coś kpiąco o robaczku-ślimaczku, że z tego jakoby robi się homoseksualną propagandę głosząca, że niby jest to zjawisko znane w przyrodzie i wcale nierzadkie - było jasne, iż powątpiewa w naturalność pedalstwa. Nie postrzega go jako "oczywistą oczywistość" (że pozwolę sobie tu zacytować słowa byłej "premierzycy Jarci"). Przecież tym właśnie argumentem szafują cioty w sutannach i inne homofoby: "To nie występuje w przyrodzie! Ludy pierwotne też tego nie znają..." Zatem podałem garść przykladów (wcale nie wyczerpującą tematu), że to nieprawda, że to nie jest tylko para pingwinów czy jakichś łabędzi na Tamizie (które swego czasu wzbudziły zainteresowanie brytyjskich dziennikarzy, bo to ptaki królewskie - m. in. nie można na nie polować! - a jaka jest tamtejsza rodzina królewska to co nieco wiadomo...) Także i plemiona pierwotne są miarodajne, bo nieskażone tymi wszystkimi dziwnymi religiami i innymi uprzedzeniami. Jak z Twojej wypowiedzi widać, dla homofobów też są wiarygodne, dopóki nie dowiedzą się, że "te rzeczy" są znane w każdej kulturze oraz pod każdą szerokością i długością geograficzną.
Ponadto, poniżej kolega "MR7275" wspomina o trzech heterykach, którzy gwałtem zerżnęli domniemanego geja (http://www.koledzyzwojska.pl/artykul/nie-pytaj-nie-mow#comment-22030). Wasza Ekscelencja słusznie raczył ich skomentować krótko a po wojskowemu, cytuję: "Kto się chujem urodził, kanarkiem nie umrze!" No, bo gdzie w tym jest miejsce na uczucie (choćby przyjaźń), którego nawet Watykan nie potępia (jedynie akty homoseksualne)? Wszelako i ten przykład to woda na mój młyn a nie Waszej Ekscelencji! Zatem zacytuję tu klasyka (czyli samego siebie): "AKTYWNOŚĆ (HOMO)SEKSUALNA POZOSTAJE W DOŚĆ LUŹNYM ZWIĄZKU Z ORIENTACJĄ (HOMO)SEKSUALNĄ!!!"
Co by jasnym było
było jasne, iż powątpiewa w naturalność pedalstwa..."
Otóż Kolego ja w pedalstwo nie powątpiewam - ja się nim po prostu brzydzę.
To zboczenie było, jest i będzie - nie znaczy to jednak, że:
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
ABY BYŁO NAJJAŚNIEJ JAK TYLKO MOŻNA!
Wszystko jest w porządku, o ile brzydzisz się pedalstwem w tym sensie, co poniżej napisałem w komentarzu zaczynającym się od słów: "MOŻNA SIĘ Z TOBĄ ZGODZIĆ TYLKO W TAKIM WYPADKU..." (http://www.koledzyzwojska.pl/artykul/nie-pytaj-nie-mow#comment-21961). To była odpowiedź udzielona Jego Homofobiczności, gdy powątpiewał w naturalność stanu człowieka, jakim jest jego orientacja seksualna.
A zatem:
Teraz już jaśniej nie będzie
Zatem ogłaszam koniec dyskusji - każdy zostaje przy swoim.
Szkoda prądu.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
Widze ,ze w/w art. caly czas
budzi emocje .Cieszy mnie fakt ton i poziom dyskusji( poza nielicznymi przypadkami )podchodzacych do spraw biseksualizmu i homoseksualizmu z taktem i toleracja.Bo w zyciu tak naprawde nalogowy pijak ,maltretujacy zone i dzieci jest w naszym spoleczenstwie lepszym czlowiekiem niz porzadny,dobrze wyksztalcony ,kulturalny gej.Wracajac do wojska.Tak nie dawno poznalem kolesia ktory przezywa do dzis traume zwiazana z pobytem w w wojsku. Otoz pewnego razy 3 -ej starsi koledzy tzw, dziadkowie wrocili podpici z przepustki do koszar.Pewnie nie bardzo im poszlo z dziewczynami a hormony buzowaly zaczeli molestowac seksualnie wymienionego kolesia.Przywiazali pasami go do lozka i wielokrotnie zgwalcili.Zapytalem go czy dawal odczuc ze jest inny,zaprzeczyl i podkreslil ze byl bardzo dobrym zolnierzem i jedynie co go wyroznialo z otoczenia to schludny wyglad ,delikatna uroda no unikania nagminnie uzywanych w wojsku wlgaryzmow i chamstwa.Dodam ,ze wymieniona 3-jka okreslala sie jak to tutaj czesto pisza za ,,normalnych,,.Nawiazujac do dyskusji smiesza mnie wypowiedzi okreslajac gejow czy biseksow ktorzy tylko w wojsku czychaja na cnote -czytaj dupe -kolegow.Sa w koncu poz.a seksem inne wartosci i zainteresowania i na tym polu dopiero wyrasta przyjazn,kolezenstwo i radosc z przebywania i spedzania czasu z dana osoba.Po co mi taki ktos ktory ma moze piekne cialo a intelekt na poziomie szkoly podst.i rozmowa za przeproszeniem o ,,dupie Maryni,, Tylko czesto sie zdarza ze heterycy pozbawieni piekna ciala i duszy uwazaja ze kazdy gej dybie na ich ,,wianek,,Wtedy to juz naprawde jest zalosne i straszne.Pozdrawiam.
racja
Masz rację ~mr7275-. Tylko weź pod uwagę że wśród jednych i drugich są wynaturzenia i zboczenia. A ci o których piszesz, to zwykłe bydlaki (przepraszam bydło) niegodne nosić miano człowieka. Pokazywanie przed kolesiami swojej wątpliwej męskości? Alkohol ich nie tłumaczy. Idiota zawsze będzie idiotą. Jak mówi przysłowie:" Kto się hujem urodził, kanarkiem nie umrze"
Co do intelektu, nie ma reguły że pedał jest mądrzejszy od "innych" (wg. pedałów) Powiedz mi tylko skąd AIDS? Czy z normalnych męsko damkich związków? Celowo piszę NORMALNYCH bo tylko takie stosunki są normą. Inne to wynaturzenie i ochyda. "Inni" mogą mnie nazwać homofobem, wisi mi to, bo jestem normalnym człowiekiem dla którego dalsze ciągnięcie tematu pedalstwa jest niepotrzebną statą czasu. Są inne ciekawsze tematy "za przeproszeniem o "dupie Maryni"
OCZYWIŚCIE, ŻE AIDS WZIĄŁ SIĘ ZE STOSUNKÓW MĘSKO-DAMSKICH...
... wszelako niezupełnie normalnych. Istnieje hipoteza, że Afrykanie "robili to" z pewnym szczepem małp, zarażonym SIV (Simian Immunodeficiency Virus - małpi HIV). Ten szczep ponoć całkiem wyginął, ale Afrykę dalej zabija (stopniowo, krokami) łagodniejsza wersja wirusa HIV rozpowszechniana GŁÓWNIE DROGĄ HETEROSEKSUALNĄ. To żadna nowość i każdy, kto wiąże AIDS wyłącznie z homoseksualizmem, powinien zweryfikować swoją wiedzę. (Swego czasu babcia "Benia Szesnasta" za to właśnie dostała opierdol od organizacji zwalczających AIDS w Afryce, bo zanegowała pożytek z kondomów. Teraz jakcyś biskupi afrykańscy, widząc co się dzieje, chcą proponować używanie ich w małżeństwach, gdzie jedno z małżonków już jest HIV+ a drugie jeszcze nie...)
Powiedzmy sobie wprost, że:
- na homosiów AIDS przenióśł się przez biseksów (najprawdopodobniej);
- to nie homoseksualizm jest przyczyną AIDS, tylko wirus HIV;
- roznoszeniu AIDS sprzyja kurewstwo, które jest cechą nie tylko ciot czy Afrykanów, ale... wielu!
A w ogóle to można być nawet ciotowską kurwą afrykańską i wszystko będzie dobrze, jeżeli pamięta się o "gumkach".
P.S.
Co do "babci" B16, polecam mój okolicznościowy felieton napisany z okazji 120. rocznicy urodzin Hitlera (20 kwietnia br.) pod tytułem ZASTRASZONA „KOBIETA W BIELI” ( http://www.gay.pl/tekst.php?id=8407 ).
to naprawde dziala w
to naprawde dziala w amerykanskiej armii "don't ask don't tell" i to nie tylko w armii, to jest stosowane w sluzbach mundurowych stanow zjednoczonych. A pedalstwo to jak choroba, AIDS czy cokolwiek innego, nie mozna czasem uciec od tego a moze najlepiej o tym nie myslec ale nie dac sie zaskoczyc, bo i tak nie uciekniemy od tego, a w sumie po co sie ladowac w klopoty z prawem wojskowym i cywilnym. Tak naprawde to na polu walki i treningow bedzie mozna latwo oddzielic mezczyzn od pedalow.
o nieeeeeeee
geje w polskiej armii?? to nie przejdzie ;]
NIE???
http://www.koledzyzwojska.pl/artykul/bylem-w-wojsku-jawnym-gejem
Jak uczyć o homoseksualności w szkole?
Robi się ciekawie
http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=37000
Tolerancja tolerancją, ale
Tolerancja tolerancją, ale robić przedszkolakom wodę z mózgu? A przykład pingwinów niezbyt fortunny. To że "tata" pingwin zajmuje się potomkiem to nic takiego. Wystarczy aby ten pan popatrzył na filmy przyrodnicze to dowiedziałby się dlaczego tak się dzieje, że to jest normalne zachowanie w naturze. Były przypadki że smiec karmił swoje potomstewo własną krwią. Dlaczego? Nie będę zagłębiał się w szczegóły (polecam ANIMAL PLANET) Dorabianie do zwykłego zachowania się pingwinów do pedalskiej propagandy to normalne hujostwo (mówiąc po wojskowemu) Z wmojej strony nie ma przyzwolenia na coś co nie jest normą. Może jestem homofobem ale zdrowym homofobem. Aha i jeszcze drobna sprawa. Naprawdę jest mi wszystko jedno kto będzie walczył u mojego boku. Byle nie zdradził jak jeden z greków pod Termopilami i byle nie próbował mnie osłaniac od tylca:))) Nie mam ochoty gubić po obiedzie całych kartofelkow:))) Pozdrawiam wszystkich "homofobów":)))
DOŚĆ SZCZEGÓŁOWY OPIS BITWY POD TERMOPILAMI
http://www.konflikty.pl/a,506,Starozytnosc,Bitwa_pod_Termopilami_-_480_p...
Temat - Termopile
Polecam więc zajrzeć tutaj:
http://www.koledzyzwojska.pl/artykul/nie-pytaj-nie-mow#comment-21959
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
nic nowego
Wiadomo że od tylu lat jest takie coś jak pobór do wojska.Nawet się nie spodziewacie że wśród kolegów z wojska są geje.Nic w tym dziwnego bo teraz jest tak że gej wygląda bardziej męsko od niejednego tzw heteryka.Może jest taki stereotyp że gejów do wojska się nie powinno brać ale zobaczcie że to może być jedyna dla nich okazja stanie się facetem z krwi i kości.Wojsko to jest specyficzne miejsce gdzie albo zostaje się facetem albo "babą".Wiem bo też byłem w wojsku i widziałem to i owo na własne oczy, poza tym też jestem gejem i wcale się tego nie wstydzę ani nie wynoszę z tym nigdzie.Kto ma wiedzieć to wie o tym.Sami heterycy przychodzili do mnie żeby im zrobić dobrze a ja mówiłem że nie jestem ich dziewczyną.Dużo razy się biliśmy z tego powodu ale na koniec służby nie było między nami żadnych niesnasek ani jakiś wrogich nastawień.Naprawdę nie ma się czego bać, że kumpel w wojsku jest gejem.To nic złego tak było odkąd ja pamiętam.Może jednak zmieni się nastawienie do nas gejów w Polsce??My też jesteśmy ludźmi i przeżywamy każde zachowanie które nas dyskryminuje tylko dlatego że jesteśmy tacy jacy jesteśmy.My też pracujemy i dajemy zarabiać innym.
Ale się rozpisałem, to już kończę.Myślę że nie narozrabiałem.
Sprowokowałeś mnie...
"mikol19" - sprowokowaleś mnie do tej dyskusji, ale całkiem pozytywnie...
A wiesz dlaczego?... bo bez ogródek napisałeś o sobie prawdę!
Nie rozumiem i nie umiem wczuć się w Twoje odczucia... dla mnie,są to rzeczy bardzo odległe...
Wręcz niezrozumiałe i dziwne !
Może masz rację mówiąc o tym, ilu na wspólnej żołnierskiej sali było gejów!
Ale jakoś tego nie odczułem...
Tak poważnie już mówiąc, w całej mojej negatywnej opinii na Wasz temat, "chodzi" mi tylko o jedno...
Nie można i nie wolno stawiać znaku równości między ludżmi hetero i homo...
I przyjmij to bez żadnych dyskryminacynych podtekstów...
Być może w codziennej pracy, nigdy bym Cię nie "wykrył".
Ale w ogólnym życiu społecznym- jesteś na straconej pozycji !
Dla mnie Twoja opcja - to wciąż nienormalność!
A na koniec powiem Ci, że nic mnie tak nie wnerwia, jak coraz bardziej agresywne zachowania gejów!
Ta walka o rownouprawnienie, o jednakowy status partnerów, o przywileje należne zwykłej rodzinie...
To chyba lekka przesada...
Cholernie nienawidzę przegięcia, ani w jedną, ani w drugą stronę...
A Parady Równości-to wręcz wywołują u mnie "wysypkę nietolerancji"...!
Łatwo ci mówić
Mam takie pytanie: Jak sobie wyobrażacie geja w polskim wojsku? Co, oddzielne pokoje dla
(Pozwolisz mikol19 że odwróce twoje stwierdzenie "heterycy")
homotyków (a może homusiów??)
To tak jak by heteroseksualni faceci spali z heteroseksualnymi kobietami w jednym pokoju... Ktoś na pewno czułby się niezręcznie ;)
A może normalnie z facetami? dawniej mieszkałem w 6 osobowym pokoju, tu może by przeszło... ale teraz w dwójce, sam na sam po 10 godzin dziennie? pomijam fakt że czułbym się dziwnie (co pewnie po kilku miesiącach zaowocowałoby otwartą agresją...) do tego by mi dowalali chłopaki z innych pokoi pytaniami czy aby napewno nie zostałem homo... i stwerdzeniami że może po suto zakrapianej imprezie on się dobrał do mojego tyłka gdy leżałem nieprzytomny?
Nie tylko jego by zniszczyli psychicznie, ale i jego współlokatora. I nie wiem ile żołnierskich głów bym musiał rozwalić, dla względnego pokoju.
A prysznice? Na początku chodziło się tam plutonami... Kobiety oczywiście oddzielnie (no i miały więcej czasu, chociaż ich było mniej w plutonie, ach to równouprawnienie)... A taki homo zdeklarowany mógłby sporo pod takim prysznicem namieszać samą swoją obecnością... i nie musiałby nic robić żeby był przypał.
Dlatego pytam: Jak to sobie ktokolwiek wyobraża? Nieustająca zadyma?
Podchorąży wojskowej akademii technicznej
pokoje i prysznic
Nie wyobrażam sobie innego modelu armii jak tylko pierwszy przyczółek w dorosłym życiu na to by stać się tolerancyjnym wobec kumpla- geja.Kto wie może twoje życie będzie kiedyś zależeć od niego??? Zastanówcie się więc czy to że ktoś ma takie a nie inne preferencje seksualne i tylko preferencje może być traktowany w sposób wstydliwy dla osób w pewnym stopniu uzależniony od drugiego i oznaczający że ktoś się boi gejów w armii.To jest naprawdę wstyd i tylko źle świadczy o nich, że widzą tylko złe strony. Będąc w wieku 18- 24 lat nie ma się aż takiej kontroli nad swoimi odruchami i wiadomo że wszyscy są napaleni i nic na to nie poradzą. Wszyscy którzy byli w grupie zawsze się patrzyli jakie to mają pozostali kutasy. To nic takiego tylko naturalny odruch żeby sprawdzić kto ma jakiego czy ja jestem lepszym ogierem czy nie. To tyle
Do ~mikol19 dnia 23/10/2009 06:45:12
Widzisz ~mikol, po co ktoś miał sprawdzać pod prysznicem jaki to "ogier" z kolegi skoro za bramą stały "klacze" ??!! I to całymi stadami - kto chciał ruchać, ten miał do dyspozycji kilkanaście napalonych lasek i to poczynając od siusiumajtek a skończywszy na starych lampucerach. Poczytaj chociażby tu:
http://www.koledzyzwojska.pl/przygoda_smieszna/jak-pani-starsza-ogra-zgw...
albo tu
http://www.koledzyzwojska.pl/przygoda_smieszna/jak-warta-o-panienke-losy...
Tu zobaczysz, że jak ktoś chciał ruchnąć a nie miał przepustki to używał sobie tak::
"...Młoda dziewczyna stała na podmurówce tyłem do metalowych prętów ogrodzenia i wypinając pupę, trzymała się jednocześnie dłońmi płotu,..."
a tu reszta
http://www.koledzyzwojska.pl/node/18621
Więc proszę mi nie pisać, że w JW dupa kolegi była jedynym lekarstwem na napalonych żołnierzy.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
Temat zamknięty
Do ~mikol19 dnia 21/10/2009 07:22:17
Czyli mamy rozumieć, że dzięki wojsku zostałeś facetem? No i dobrze. Tak trzymaj.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
Waldek, nie.To że
Waldek, nie.To że napisałem że tak jest to wiem bo było paru chłopaków którzy ze zwykłych ciap stali się facetami tzw pełną gębą
Wy tu Panowie o hemoridach
Wy tu Panowie o hemoridach trwonicie słowa, a wróg u bram dupskiem granatami rzuca...
Żartuję...
Ale taka jest prawda. Nie na darmo, zaciąg armijny zawsze w swojej historii pozbywał się mężczyzn, których przeciwnik mógł zauroczyć swą urodą...
Czy wyobrażacie sobie SS-mana - zakochanego od pierwszego wejrzenia w czerwonoarmiście??? Sowiecka wojna ojczyźniana wyglądałaby jak jedna, wielka parada gejów!
Przesadzam?
Na pewno nie.
Dlatego jestem też zdecydowanym przeciwnikiem "babskiego" wojska.
Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że najbardziej aktywne i "krwiożercze" byłyby panie w okresie miesiączki...
Może, lepiej stworzyć takie okresowo-lotne kobiece brygady do zadań specjalnych?
Nawet talibowie by tego nie wytrzymali...
A gejowskie grupy szturmowe, wsadzałyby "na pal" każdego wroga równości...
Echhhhh...
Dlaczego, coś nienormalnego - w naszych czasach urasta do rangi normalności i na dodatek musimy ten temat głupio wałkować...
He,he,he... nastapiła tu
He,he,he... nastapiła tu pewnego rodzaju "literówka"...
Teraz sam się zreflektowałem!
Nie - "hemoridy", tylko "hemoroidy"...
Sam nie wiem, jak "palnąłem" w tekście takiego "byka"... =:-))))
Andy, mogłeś edytować
Andy, mogłeś edytować swojego posta i poprawić błąd, teraz już nie da rady
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
Waldi, człowiek całe
Waldi, człowiek całe życie się uczy, a i tak umiera głupi....
=:-)))
...
Ale namieszałem z tymi hemoroidami:-))) Mnie na początku też zdarzały się niezłe jaja (wpadki): Nie potrafiłem sobie poradzić z moim koputerem np. jak odzyskać napisany tekst (jak straciło się łączenie) albo z edytowaniem. Ale koledzy są na miejscu i poradzą co i jak (prawie jak GPS) Masz rację andy. "Człowiek całe życie się uczy i głupi umiera". Tylko jedno mnie dziwi: Ludzie powtarzają te same błędy. Nie wiem na co liczą? Że politycy się zmienią? Daremne nadzieje, oni dbają tylko i wyłącznie o własne dupy,- swoją drogą - to nie wiem jakbym się zachował gdybym znalazł się na ich miejscu? Ale nie mam problemu. (nie mam zamiaru startować na eksponowane stanowiska ministerialne:-))) Chociaż podobno mam warunki (mięsień piwny :-)))
Kiedyś byłem piękny i młody teraz zostało mi tylko " i " :-)))
Kocerka68 na prezydenta
Kocerka68 na prezydenta !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
:)))
Cyt. za J.Pietrzakiem.
"Obiecuję, nie będzie lepiej ale napewno będzie śmieszniej" :-)))
A CO!!! A JAK!!!
???Staszek!!!!
No jak nie , jak tak!!!!
Tylko uważaj na pedały przy swoim rowerze!:)))
:)))
Przy moim rowerze pedały są bezpieczne:-))) Tzn. mam je pod stopami:-))) Nigdy z tyłu:)))
Chcąc być poprawnym
Chcąc być poprawnym politycznie powinieneś powiedzieć:
Przy moim rowerze geje są bezpieczne:-))) Tzn. mam je pod stopami:-))) Nigdy z tyłu:)))
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
:)))
Waldi, ale ja myślałem o pedałach a nie o gejach:)))
Oj Staszek Staszek, nie
Oj Staszek Staszek, nie jesteś poprawny politycznie :-)
Przecież mówiąc "pedał" obrażasz kogoś.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
Oj, Waldek ! Pedał to
Oj, Waldek ! Pedał to pedał*
*Pedał - cześć rowerowa:)))
???Waldek , Staszek!!!
Jak tak dalej będziecie polemizować o tych ..... częściach rowerowych , to tylko patrzeć jak z fabryki rowerów wyjdzie nowy produkt....... Rower bez gejów!!!!! Tfuuuuuu!!! Bez pedałów!!! Ku....wa!!! I tak źle , i tak niedobrze!!!:)))
Staszek!!! Jesteś w tarapatach :))) Czym będziesz kręcił??:)))