A

A

A

Gustlik nie poradzi…

T-95_artiste_view_.jpg

Jeszcze 20 lat temu Armia Radziecka chwaliła się 63 tysiącami czołgów na uzbrojeniu. Nie wiem, na jaką cholerę im tyle było, ale dziś z tej potężnej armii zostało w Rosji ledwie kilka tysięcy. Wśród tamtej masy żelastwa były jeszcze czołgi pamiętające 2 wojnę światową. Dziś Rosjanie nie potrafią znaleźć następców coraz bardziej starzejących się czołgów.

Najwięcej plotek krąży o tajemniczym pojeździe T95. Jedni upierają się przy  tym, że to tylko plotka i brednie wymyślane przez znudzonych internautów, a inni upierają się przy tym, że taki projekt istnieje i że jest na tyle doskonały, że amerykańskie Abramsy czy francuskie Leclerki to przy nim ledwie tankietki.

To nie jest wykradzione Rosjanom zdjęcie T-95, lecz tylko fantazja internauty rozpalonego wizją nowego rosyjskiego czołgu.

Dlaczego – a bo Rosjanie, a konkretnie inżynierowie z Uralmaszzawodu (słynnej, czołgowej fabryki) poszli zupełnie nową dla konstrukcji rosyjskich drogą. Postawili nie na ilość, a na jakość, bo Rosji nie stać już na utrzymywanie wielomilionowej armii uzbrojonej w tysiące czołgów, samolotów czy śmigłowców. Nowy czołg ma obsługiwać tylko dwóch czołgistów – kierowca i dowódca, będący jednocześnie operatorem uzbrojenia, które ma się znaleźć w bezzałogowej wieży.  I właśnie to jest najciekawsze – czołg ma strzelać z działa kaliber 152 milimetry. Już sama amunicja to takiego monstrum jest na tyle ciężka, że żaden Gustlik nie poradzi sobie samodzielnie z szybkim ładowaniem działa – musi go zastąpić automat. Po drugie – automat jest niezbędny także do tego, by strzelać zamiennie typową amunicją lub pociskami rakietowymi.
Sama idea odpalania rakiet z lufy czołgowej nie jest nowa, ale do tej pory nie udało się nikomu skonstruować niczego sensownego. Projekt rosyjski jest na tyle tajemniczy, że nie wiadomo, ile z tych informacji jest prawdziwych. Ale – jeżeli taka jest koncepcja czołgu, to będzie musiał on być wypchany elektroniką, bo coś musi zastąpić brakujących członków załogi. Elektroniką zarówno pomagająca walczyć, jak i bronić się przed atakiem, bo takie cacko nie będzie tanie i nie naprawi go już wiejski kowal.
Problem tylko w tym, czy naprawdę ten czołg powstaje, czy jest to tylko zasłona dymna osłaniająca coraz głębszy kryzys w rosyjskiej armii. Zobaczymy.

Grenadier

T 95

Nie mogę sobie wyobrazić takiego czołgu. Pomijając elektronikę, jest sprawa najważniejsza , rozmieszczenie pocisków i to aż 150 milimetrowych. W wieży znajduje się armata i pociski mogą być umieszczone na ścianach (dużo ich nie wejdzie) , problem; jak mają być zdejmowane i załadowane do armaty ? wieża tego czołgu ,aby pomieścić wystarczającą liczbę tej wielkości pocisków ,będzie takich gabarytów................iż ten czołg będzie takim celem ,jak kasa pancerna na pustyni .Następna sprawa , o ile dowódca będzie znajdował się na dole czołgu ,to ten czołg w koło musi być naszpikowany kamerami.

Ten artykuł chyba miał się ukazać na 01 kwietnia :))))

Czołg

Ja w czołgach nie służyłem, ale ruszyłem wyobraźnie. Od tego czasu jak byliśmy w MON-ie minęło sporo czasu i technika poszła daleko do przodu.Krzychu wyobraź sobie podajnik taśmowy jakie już są stosowane ( nie tylko w lotnictwie) no i najważniejsze załoga nie 4 a 2 dowódca i kierowca mechanik a może (kto wie) załoga tylko jednoosobowa? Pomyśl, komputery, komputery, i jeszcze raz komputery. (problem miejsca na amunicję rozwiązany) A może maszyna zdalnie sterowana? Takie są już stosowane w zwiadzie lotniczym, maszyny typu "PREDATOR" a przecież latającą maszyną trudniej sterować i tu z pomocą przychodzą komputery. "PREDATORY" te są też uzbrojone i to nielicho.Krzyśku warto zrewidować swoję wyobrażenie o supernowoczesnym czołgu:))) Pozdrawiam.

Tank

Być może . Jednak na prawdę trudno mnie sobie to wyobrazić ,gdyż o ile jeszcze pamiętam, to w czołgu występuje cztery rodzaje pocisków ( podkalibrowy , odłamkowo- burzący, kumulacyjny i ppanc ). Musiało by być sporo taśm dla pocisków ( ich klasyfikacja) i jedna dla drugiego członu.Chyba ,że były by wprowadzane za pomocą chwytaków.

Nam na szkółce mówiono , iż czołg ma osiem minut walki na" polu walki" , liczy się szybkość wykonywania każdej czynności, wymagana od każdego członka załogi.Takie warunki o których mówimy , prędzej by spełniało działo samobieżne .Druga sprawa ; był by cholernie taki czołg drogi ( a muszę powiedzieć ,iż w czołgach ze względu na krótką przydatność rezygnuje się z jakiegokolwiek komfortu, nie ma nawet ogrzewania ).Np. w "siłkach" ( cztery działka 24 milimetrowe służące do oplot.) na podwoziu czołgowym, już jako taki komfort jest , ale one nie biorą udziału w bezpośrednich szarżach i nie są narażone na tak krótki żywot.

Dlatego Stachu napisałem ,iż trudno mnie sobie taki czołg wyobrazić , a jeśli , to tylko jako pojedynczy egzemplarz w celach propagandowych.

A jeśli wymyślą jakąś

A jeśli wymyślą jakąś uniwersalną amunicję??Która napewno już jest.Albo działo laserowe?Oczwiście trzeba pomyśleć o celach przopagandowych, bo jak wiadomo propaganda to też skuteczna broń (jak nie najskuteczniejsza). Ja oczywiście wolałbym aby nigdy nie doszło do konfrontacji tychże pojazdów, niech one roją się w głowach wynalazów i inżynierów a my myślmy li tylko o przyjemnościach życia w spokojnym świecie.

I oby trwał on jak

I oby trwał on jak najdłużej !!!, no i te przyjemności w życiu doczesnym :))))

??!!

Raczej u ruskich jest wszystko możliwe. Skoro przestarzała wersja T90 ma takie wyposażenie i tyle potrafi , to co dopiero najnowszy T95?? http://www.youtube.com/watch?v=9L0SPYJNhII

Edek

ten pokaz to dla mnie nic rewelacyjnego .Na poligonach tak samo spisywały się nasze poczciwe 55- tki. Zauważ jak przy tej prędkości, armata pracująca na "stabilizacji",też jak u naszych T55 nie trzyma celu. Aby była skuteczna musi mieć odpowiednią prędkość, czyli jechać wolno ( a jak wolno, to staje się łatwym celem).Fakt , od moich czasów myśl techniczna poszła" piorunująco " w górę, jednak nadal dosyć krytycznie podchodzę do tej 95- tki.

Dochodzi tu najważniejsza sprawa; samoczynne ładowanie zespolonych pocisków, oraz ich klasyfikacja.Znając precyzję elektroniki , to .........przy szybkim ładowaniu obawiałbym się , aby to wszystko nie pierdykło w powietrze:)))).

To jak z tym Wanią i maszyną do obierania ziemniaków :))) znasz ? :)))

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej