A

A

A

Jak wywołać globalną panikę

Kim

Zaczęła się właśnie nowa era. Władcy Korei Północnej zagrozili całemu światu, że go zniszczą nie za pomocą własnych piratów komputerowych. I właśnie nie wiadomo czy się z tego śmiać czy bać.

Fanatyków zawsze trzeba się bać. Gorzej z tymi, którzy udają pokojowo nastawionych i nabierają w ten sposób innych naiwniaków. Jak by nie było – Korea Północna właśnie obwieściła, że należy do grona państw posiadających bardzo zaawansowaną technologię, a to, że jej obywatele nie znają nie tylko słowa

Kim Dzong Il – północnokoreański tyran. Nie wyszło mu ze straszeniem świata atomem, to straszy go wojną cybernetyczną. W jego kraju najbardziej prymitywne radio to wielki rarytas.

„Internet”, ale nawet na przykład „samolot”, to tylko wroga propaganda.
Właśnie dlatego nie ma się co śmiać. Kiedyś tak zwaną „bronią słabszego” były okręty podwodne. Dziś są nimi te wszystkie technologie, które na pozór nie wymagają wielkich nakładów finansowych, co jest akurat nieprawdą. Bo nie każdy, kto ma w domu komputer, jest w stanie włamać się do Pentagonu. Inaczej – wszystkie systemy obronne mocarstw nie są po prostu podłączone do Internetu. Ale nie one są akurat obiektem ataku.„Największemu na świecie znawcy komputerów” czyli przywódcy Korei Północnej wydaje się, że się na wszystkim zna. W jego przypadku działa niestety mechanizm nowej wojny – prymitywnych ataków na systemy obronne potencjalnych wrogów. Prymitywnych dlatego, że w swej masowości mogą się przedrzeć przez obronne zapory na zasadzie brykającego królika – niby stworzonka niegroźnego, ale potrafiącego sporo narozrabiać w najbardziej strzeżonym arsenale.
Bo jak się okazuje – o wiele groźniejsze od rzeczywistego zagrożenia jest wywołanie globalnej paniki. Na świńską grypę zachorowało jak dotąd tysiąc osób na pięć miliardów mieszkańców ziemi, ale wszyscy się jej boją, chociaż codziennie o wiele więcej osób ginie w wypadkach samochodowych. Po prostu wynika z tego, że za pomocą niewinnych manipulacji można wywołać panikę na skalę światową. I to bez żadnych rakiet balistycznych i innych dupereli…

Grenadier

Chyba nie bardzo jest powód...

by sobie tak dworować z tych ludzi.Zapominamy czasem,że ci fanatycy pokończyli renomowane uczelnie europejskie i światowe. A już napewno bardzo mało możemy powiedzieć o Koreii płn. i jej fanatycznym wodzu.Chyba nie bardzo wypada śmiać się ze społeczeństwa tego kraju,bo gdybyśmy i my byli tak izolowani od reszty świata i tak idoktrynowani no to chyba byśmy tak samo myśleli,że oprócz "raju" w jakim im przychodzi żyć niema nic innego.Bo wbrew temu,że ten kraj jest tak izolowany,no to mamy jeszcze tzw.drugi obieg i jak ktoś ma kasę może "kupić" wszystko,bo na legalny zakup szans nie mają.I ja osobiście niechciał bym dożyć dnia kiedy taki wydawało by się "niewydarzony" wodzuś postawi cały świat pod ścianą.Piepszenie ?? No to jeszcze trochę.Dajmy jeszcze więcej "swobody" następnemu, Amuhadeżinowi z Iranu,to napewno dowiemy się gdzie raki zimują.To nic,że tylko garstka żyje tam jako tako,reszta,żeby się najeść i móc "harować" na tych fanatyków musi sobie korzonków nakopać,ale liczy się ostateczny cel...w imię Allacha...cholerny sen...chyba to wszystko przez te "Sarmackie"...cosik mocne...:))

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej