A

A

A

Milion na sekundę

Metal storm

Milion na sekundę - w teleturnieju, w totolotku i w zwykłej broni. Te dwa pierwsze przypadki dostępne są tylko dla nielicznych – ale nowa broń, a w zasadzie sposób jej działania – ma być dostępna dla każdego żołnierza. Milion strzałów na sekundę...

I chociaż to do niczego niepotrzebne, bo po co wsadzać w kogoś aż milion kul – ale w teorii staje się możliwe, po zastosowaniu technologii opracowywanej w Australii.
W sumie to całość jest bardzo prosta – broń nie ma ani jednej ruchomej części. W tradycyjnych karabinach, pistoletach, strzelbach i tak dalej jest ich od kilkunastu do kilkudziesięciu. W nowej – ani jednej – nawet spust jest niepotrzebny, a giwera to w zasadzie tylko sama lufa i trochę elektroniki.  Piszę giwera, ale w sumie to nowy system można zastosować do wszystkiego, co wysyła w stronę wroga jakieś pociski nieposiadające własnego napędu.
O nie, przepraszam – jest jeden jedyny element ruchomy – sam pocisk.
Australijczykom, dzięki innemu podejściu do problemu strzelania (chociaż zachowali ogólnie zasadę – pocisk wystrzeliwany jest z lufy na zasadzie spalania znajdującego się za nim prochu), udało się uzyskać zadziwiające efekty. W przybliżeniu wygląda to tak. Do pistoletu (karabinu itp.), a w zasadzie od razu do lufy, która spełnia podwójną rolę także magazynka, ładuje się kilka (kilkanaście) naboi ułożonych jeden za drugim. Ich odpalenie następuje na skutek impulsu elektrycznego, a cała trudność konstrukcyjna polegała na tym, by najpierw odpalił pierwszy nabój, potem drugi i tak dalej, a nie na przykład od końca czy w przypadkowej kolejności. Udało im się jednak zbudować elektroniczny system i odpowiednią amunicję.
Całość przechodzi właśnie próby, których efektem jest nazwanie nowej technologii „metal storm” czyli po naszemu „nawałnica metalu”. Bo rzeczywiście czy z pojedynczej lufy czy z ich zespołu można zasypać wroga lawiną pocisków. Jednak do praktycznego ich zastosowanie jeszcze daleko. Po prostu nowy system jest tak rewolucyjny, że generałowie jeszcze nie bardzo wiedzą co z nim zrobić…

Grenadier


Ciekawsze byłoby w

Ciekawsze byłoby w kształcie kuli.

zajebiscie,to no wojne z

zajebiscie,to no wojne z chinami pewnie

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej