A

A

A

Skośnookie rakiety

Chińczycy

Przez kilka ostatnich wieków najpotężniejszy naród świata – Chiny – był uważany za zacofany technicznie, także pod względem wojskowym. Powszechnie się uważa, że najbardziej zaawansowane produkty chińskie to co najwyżej trampki, a Chińczycy potrafią jedynie kopiować wyroby innych. Tylko, że wychodzi im to coraz lepiej.

To Chińczycy przed tysiącami lat wynaleźli proch i rakiety – ale później na wiele im się to nie przydało. Dziś to wszystko się zmienia. W początkach swego komunizmu ich bardzo liczna, ale kiepsko uzbrojona armia szczyciła się swoimi kopiami obcego uzbrojenia, które miały tylko tę jedna wadę, że były zazwyczaj o generację spóźnione do aktualnych wersji. Nie znaczy to, że Chiny były traktowane z lekceważeniem przez światowe mocarstwa. Bo nawet najbardziej przestarzała broń stosowana na masową skalę wreszcie może okazać się skuteczna.
Ale to już historia. Nowy model komunizmu kapitalistycznego, który tylko w Chinach mógł się udać, otworzył ten kraj dla zagranicznych inwestorów. I to właśnie Chiny stały się tym rynkiem zbytu, gdzie wszyscy liczący się producenci elektroniki testują swoje najnowsze wyroby. Nic więc dziwnego, że

Chińczycy
Armia chińska szła do niedawna na ilość. Komunistyczni kapitaliści stawiają teraz na jakość. Oby im się nie udało, bo Chińczyk plus komunizm plus broń równa się nieszczęście.

chińska armia korzysta z tej okazji kopiując i rozwijając wszystko, co naiwny Zachód sam wtyka im w ręce.
Efekt – jeden z ostatnich raportów marynarki amerykańskiej mówi o tym, że Chińczycy posiadają rakiety zdolne do niszczenia ich ciężkich okrętów. Konieczne są tu dwa zdania wyjaśnienia. Amerykańskie zespoły uderzeniowe z lotniskowcami o napędzie atomowym (jeden taki zespół jest silniejszy od lotnictwa Polski, Niemiec, Czech i paru jeszcze innych krajów razem wziętych), zostały tak zestawione, że można je zniszczyć tylko na dwa sposoby – albo poświęcając całe swoje lotnictwo lub flotę tylko na jeden z nich lub atakując je bronią atomową. Dlatego Rosjanie od razu odpuścili ten pierwszy sposób i skupili się na budowie okrętów podwodnych z rakietami atomowymi, które zamiast miast miały niszczyć wyłącznie lotniskowce.
Tymczasem Chińczycy, mając do dyspozycji podane na tacy wszelkie osiągnięcia światowej elektroniki, skonstruowali rakiety o zasięgu 2 tys. kilometrów, które nie muszę wozić głowic jądrowych. Podobno są w stanie ominąć wszelkie przeszkody by dobrać się do najgrubszych ryb – lotniskowców.
Świat czeka teraz na kontrę Amerykanów.

Grenadier

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej