A

A

A

Chusta desantowca Franka

Listy-Rezerwisty.jpg

Ta chusta ma swoją historię, a jakże. Wszystko zaczęło się już w czasach mojej zawodówki, gdzie razem z moim najlepszym kumplem na niejednej wiejskiej potupajce, ćwiczyłem umiejętności bojowe z lokalną florą żuczków podsklepowych by wywrzeć efekt w serduszkach pci pięknej.


Ten przyjaciel nazywał się Marek Lepak z Bytowa i był znakomitym plastykiem. Kontakt z nim urwał się na lata, by znów się odnowić w Jedynej Słusznej Jednostce - Desancie Morskim. Jednostce dla prawdziwych
twardzieli, gdzie przy pomocy płynnych środków dopingowych nieraz musieliśmy potwierdzać wysoką gotowość bojową.
By upamiętnić naszą egzystencję i zostawić trwałą pamiątkę po niejednym desancie, wzniósł się na szczyt swego kunsztu plastycznego i stworzył tę chustę dla mnie, niczym Hefajstos tarczę dla Achillesa. Jako, że miał płodny umysł, stworzył także muzę, w postaci tajemniczej brunet - syreny, która zagrzewała nas do wyczynów wręcz niemożliwych dla zwykłych
śmiertelników, by bronić granic Rzeczypospolitej.
To tak po krótce:)
pozdrawiam serdecznie
Franciszek Mygelski
franko

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej