A
A
A
Wysłać dwóch głupich...
Możemy wreszcie odświeżyć naszą rubrykę „Studium Wojskowe im. Monty Pythona”. A to za sprawą anegdoty przysłanej nam przez użytkownika naszego portalu, Krzysztofa Hoffmana. Dziękujemy.
Studium Wojskowe SGPiS. Płk P. wysyła mnie, wraz z kolegą po granaty, celem omówienia ich działania i budowy na zajęciach.
Zachwyceni perspektywą wolnych chwil, udajemy się z kolegą Maćkiem do „Bolka” - na piwko.
Po jakichś dwóch godzinach zdecydowaliśmy o powrocie na zajęcia. Po drodze wstąpiliśmy do magazynku po granaty na zajęcia. Ja, chytrze, coby nie przedźwignąć się, wziąłem z półki rg-42, podobnie pomyślał i kolega.
Summa-sumarum, jak okazało się mieliśmy, dwa identyczne granaty.
Widząc to płk P. poczerwieniały ze złości i wściekły wręcz zwraca się do audytorium:
- Panowie widzą sami... Wysłać dwóch głupich po coś, to jakbym sam poszedł!
Krzysztof Hoffman
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






inżynier
Z czasów mojej służby: Zawsze na apelu po rozkazie dziennym padało lukratywne: "rozkaz podpisał podporucznik inżynier......." Kiedyś w czasie luźnej rozmowy w gronie "rezerwistów" jeden z podoficerów zapytał wprost "obywatelu poruczniku, nie daje mi spokoju ten tytuł inżynier. Rozumie, że po szkole oficerskiej jest się podporucznikiem ale do czego ten inżynier ?" Ten wyprostowawszy się niczym sprężyna i nadymając się jak balon wypalił prosto z mostu: "Jak to po co ? Inżynier pola walki !!!!!!!!"
Innymi czasy na zajęciach szkieletowych a było to w samo południe w bezchmurne niebo określił kierunki świata wskazując ręką wprost na słońce: "Żołnierze tam jest północ" Na to jeden z żołnierzy: "Obywatelu poruczniku, tam jest południe. Nie szkodzi od dziś tam jest północ! ...." Podobnych sytuacji były dziesiątki jak nie setki.
oficerowie
Panowie każdy stary żołnierz wie ile czasu upłynie żeby z młodych gniewnych zrobili się starzy wkurwieni.
A kto ma młodych skąd inąd oficerów naczuczyć żołnierskiego życia kapral po dwóch latach służby był lepiej wyszkolony niż niejeden oficer po SZKOLE :)
chemik-saper
Ja dziękuje takim panaom
Pomijając sprawę kto i po co poszedł ale jeżeli w razie "w" tacy oficerowie mieli by dowodzić (wydawać rozkazy) takim jak ja matom, kapralom i tym podobnemu mięsu armatniemu to.... ja dziękują tym panom. Wierzę, że nigdy do tego nie dojdzie. Tak po prawdzie to nawet nie wiem jaki stopień wojskowy uzyskiwali ci panowie po ukończeniu takiego studium. Zawsze podchodziłem sceptycznie to takich "panów oficyjerów" a ich niewiedza i ignorancja kładzie wszystkich na łopatki. Nie będę się chwalił ale też posiadam wykształcenie wyższe. No ale to już inny temat.
PS. Mam nadzieję, że inni się dołączą w odpowiedniej ocenie "panów oficyjerów" aby wykazać gdzie faktycznie jest ich miejsce w strukturach rezerwy.
Mat rez. "Dziób" ORP Noteć (899)