A
A
A
Zginął kolejny żołnierz
Na podłożonej przez terrorystów minie zginął ppor. Robert Marczewski. Jednocześnie obrońcy praw człowieka oskarżyli po raz kolejny Polskę, że potajemnie więzi na swym terytorium islamskich terrorystów. Absurd? I to jaki!
Ppor Marczewski z 6 batalionu desantowo-szturmowego w Gliwicach jechał humwy z patrolem, którym dowodził. Niedaleko słynnej wioski Nangar Khel (nomen-omen?) wóz musiał zjechać z drogi i przejechać przez rzekę. Wpadł na minę. Dowódca zginął, a rannych zostało czterech komandosów z tej samej jednostki.
Humwy wpadł na minę nowego typu. To ładunek, który atakuje rozpalonym do temperatury 600 stopniu Celsujsza płynnym metalem. Moc jego jest ogromna, ponoć nie oprze mu się żaden pancerz.
Ppor. Robert Marczewski ur. 28.01.1980 był żołnierzem zawodowym od 2004. Służył w 6 batalionie desantowo - szturmowym w Gliwicach na stanowisku dowódcy plutonu. Pozostawił żonę i dziecko. Jest piątym polskim wojskowym poległym w Afganistanie. Cześć jego pamięci.
Ale to nie koniec...
Jakoś paradoksalnie w tym samym czasie, kiedy szczątki podporucznika składano w metalowej trumnie, organizacja prawa człowieka, Amnesty International, a wraz z nią postępowa prasa, oskarżyły Polskę, że na polecenie CIA więzi na swym terytorium islamskich terrorystów.
A władze polskie zaczęły się z tego oskarżenia tłumaczyć. Jakby było z czego...
Co byście, Koledzy z wojska pomyśleli sobie o mnie, gdybyście dowiedzieli się, że odmówiłem pomocy policjantowi prowadzącemu na łańcuchu groźnego mordercę? Że nie wyniosłem mu przed próg szklanki wody? Że nie podsunąłem ognia pod papierosa? Że nie wsunąłem pajdy chleba za służbową pazuchę?
Pewnie byście pomyśleli o mnie jak najgorzej. I słusznie!!!
Od kilku dni odżył (po parunastu miesiącach spokoju) medialny jazgot wzniecony przez Amnesty International w związku z podejrzeniem, że CIA ma na terenie polski tajne więzienia, w których przetrzymuje islamskich ludobójców. Że przewozi ich tajnymi lotami
Przy czym nie wiedzieć czemu, ten jazgot nasycony jest pełnym podejrzliwości oburzeniem. I to oburzenie zdumiewać powinno najbardziej - albo inaczej: to oburzenie najbardziej oburza.
Bo któż to taki fruwa sobie w kajdanach na koszt amerykańskiego podatnika? Kogóż to transportuje C.I.A. w swych tajnych misjach i dokąd? Czy chorych na AIDS, żeby nie psuli w Ameryce krwi i statystyk? Czy uprowadzone z Kotliny Kłodzkiej biedne dzieci - do syjamskich książąt, żeby oni sobie tam w tropikach hodowali dawców organów? Czy blondynki porwane na Ukrainie - do przebogatych arabskich szejków, żeby mieli czym ozdobić swe haremy?
Odpowiedź jest znana i oczywista, lecz chciałbym ją tu przypomnieć, bo jakby umyka ona w pospólnym medialnym oburzeniu na fakt wylądowania na polskiej ziemi amerykańskiego samolotu z tajemniczym ładunkiem. Otóż tym samolotem - jeżeli już, a nawet jakby, to co, przecież USA to nasz sojusznik!!! - przewozi się terrorystów.
Powtórzę: terrorystów. Morderców, zamachowców, fanatyków, wrogów naszej cywilizacji i życia.
Ludzi bez sumienia, bez litości, bez skrupułów. Bez serc. Osobników, którzy chcą wysadzać w powietrze nasze domy, szkoły, kościoły. Chcą rozrywać na strzępy nasze dzieci, matki, żony i kochanki. Chcą topić we krwi wszystko, co dla nas święte - na dodatek w krwi naszej.
Czymże jest wobec ofiar z WTC, wobec trupów z mediolańskiego i londyńskiego metra, czymże jest - pytam się was, pięknoduchy - jakiś tam potajemnie lądujący samolot C.I.A.?
Zamiast zapowietrzać się z oburzenia, powinniśmy być wdzięczni tej pożytecznej instytucji za to, że jej się w ogóle jeszcze chce walczyć z hołotą, która zamachnęła się na świat. Że operacje te są tajne?
A co, mieli oficerowie Agencji zwoływać konferencje prasowe? Pytać o zgodę dziennikarzy telewizji i tak dostroić swoje lądowanie z talibami do polskiej strefy czasowej, żeby się zmieścić w głównych wydaniach dzienników? Walka z terroryzmem to poważna sprawa, która lepiej niech spoczywa w r«kach zimnych fachowców niż w gestii rozgdakanych na antyamerykańską nutę wojowników o prawa człowieka i rzeszy pożytecznych idiotów kibicujących im z medialnych trybun.
Zbigniew Górniak
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
Menu specjalne: NASI MISJONARZE
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






do tekstu tego brakuje tylko sfastyki.
Paranoja wychodzi z tego tekstu, zaślepienie? więcej to nawoływanie do poparcia swoich chorych teorii. Jakim prawem ktoś może decydować o tym bez sądu sprawdzenia udowodnienia winy. Na jakiej podstawie pytam są podejmowane takie działania. Porwania ? ale czy to nie amerykanie pierwsi zastosowali taki sposób ? ilu porwano obywateli Niemiec, Wielkiej Brytania, Macedonii tylko dlatego że były to osoby narodowości arabskiej. Cały ten artykuł ( czy to aby artykuł) to stek złośliwych i jadowitych pomówień. Czy po przeczytaniu czegoś takiego normalny mieszkaniec krajów arabskich stwierdziłby że to jest obiektywne? USA to nasz sojusznik? sojusznik który za nic ma obowiązujące prawo kraju sojuszniczego? a przecież u nas jest to zabronione, przetrzymywanie osób bez prawa do obrony, pozbawienie godności i praw. Więc można łamać prawa. To że USA nie uznaje praw międzynarodowych dot. ludobójstwa, łamania praw człowieka, że żołnierza USA czy obywatela tego kraju nie można sądzić za przestępstwa wojenne to jest normalne? Sami do tego zmuszają, wiadomo że słabszy w otwartej wojnie nie ma szans, ale w walce podjazdowej, ma takie, więc korzysta z tego i organizuje ataki terrorystyczne. Jednak nie można wszystkich pakować do jednego worka. W artykule tym brakuje jeszcze epitetów, brudny arab itd. śmiać się chce jak mówią to Polacy których większość jeszcze dzisiaj uważa że kąpiel w sobotę raz w tygodniu wystarczy. Arab robi to codziennie po kilka razy, ale to on jest brudasem.
Walka jak to dumnie brzmi, tylko co robią tam Polscy żołnierze, wszak na sztandarze jest wolność równość i braterstwo, może teraz inaczej . Wydawane co rok znaczne sumy na utrzymanie tam w Afganistanie żołnierzy grubo ponad miliard, których nikt nie zwróci, służymy tylko jako listek figowy dla amerykańskich interesów, żeby nie można było powiedzieć że tylko amerykanie tego chcą więc zorganizowano tzw. kontyngent międzynarodowy.
Wojna wywołana wbrew prawu międzynarodowemu, ale to USA im wolno, teraz jak jest listek figowy to i spoko. Ich sposób walki jak zawsze ten sam strzelać strzelać na oślep coś się trafi, tak jak w II wojnie światowej polski angielski czy inny lotnik musiał udowodnić fakt zestrzelenia wrogiej maszyny u amerykanów wystarczyło że strzelał w tym kierunku i miał to zaliczone. Czy traktowanie polaków po wyzwoleniu ich na terenie Niemiec. Dochodziło do częstych bójek Polaków z amerykanami dlaczego ? oni lepiej traktowali Niemców jak polaków, Obóz jeńców Polskich im, J.Piłsudskiego i innych w rejonie Pforzheim, Ludwigsburg, itd. ale nie o tym. Kto nauczył terroryzmu, kto do takiej walki przymusił arabów. Każdy walczy z okupantem tak jak umie najlepiej. Nie mam co ukrywać gdzie toczy się ta walka u nas czy w Afganistanie, Iraku itd. tam się toczy, kto te kraje najechał i z jakiej przyczyny. Nie gadajmy o jakiejś stabilizacji o zagrożeniu itd. Za Husajna nie było tam alka-idy a on trzymał ten rejon za twarz. Prawdą jest że mordował, tyle że jego zamordowanych 150tys. mieszkańców Iraku to pikuś przy już półtora miliona zabitych w "słusznej " wojnie, i to nie żołnierzy. Nasz Pojazd wjechał na minę zginął porucznik. Tak prawda to śmierć głupia i wykorzystana do głupich celów, ale sprzęt którym dysponował porucznik to sprzęt spacerowy a nie wojskowy, pojazd ten nie miał należytego pancernego wzmocnienia podwozia itd. Odrzut amerykański na polskie potrzeby. Jeszcze raz pytam co my tam robimy, jakim prawem pomagamy w okupacji tego kraju. Gdy to się skończy to po pewnym okresie amerykanie będą czyści super itd. a winnymi będą Polacy, tak jak teraz w Ameryce zwykły jełop wie że obozy koncentracyjne dla żydów były w Polsce i Polacy je budowali. Tak będzie i z okupacją Iraku i Afganistanu.
Rosjanie byli już bardziej rozumni, wchodzili do Afganistanu na tzw. prośbę ówczesnego rządu, jednak nie nakłaniali do udziału żadnego państwa z Układu Warszawskiego. Jankesi wręcz odwrotnie. Co jest może w tym dobre że czas się kończy dla żandarma świata. Od kilku lat ich budżet pożycza pieniążki od Chin, ale to się kończy i ich era też.
Przyznaję ci rację, ale
Przyznaję ci rację, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że to Amerykanie pierwsi zaczęli się tam pchać- oczywiście wszystko kręci się wokół pieniądza. To oni zrobili ich szejkami. Chcą się Araby powybijać niech się wybiją, ale pieniądze...
Czy Hitler interesował Arabów- nie no więc...
Wysoki mur
Ja już od kilku lat twierdzę, że to co zrobili Żydzi w swoim kraju to bardzo dobry pomysł. Wszystkie kraje arabskie, które są identyfikowane z zamachami w imię Allacha powinny zostać wyizolowane i ogrodzone wysokim na kilka metrów murem, na szczycie którego powinno być potłuczone szkło i drut kolczasty pod napięciem. A jak będą chcieli wymienić ropę za żywność to proszę bardzo. Zero dostaw technologii i surowców. Gratis kałasznikowy z gratisową amunicja. Niech sie wybijaja w imię Allacha.
Mat rez. "Dziób" ORP Noteć (899)
Masz rację
My to wiemy to jest tzw podwójna moralność świata zachodu czarnuchy ''mogą'' wysadzać nasze pociągi,samoloty zabijać naszych żołnierzy ale nam nie wolno czy raczej nie wypada sie odegrać wkońcu jesteśmy cywilizowani(chyba nadto) a gościu który ma tą nasza cywilizacje gdzieś zasługuje jedynie na śmierć a nie na prawa człowieka !