A
A
A
JW 1411 Ciągowice - JESIEN 1990
Witam wszystkich.
Ja także poszukuję kontaktu ze wszystkimi którzy trafili do jednostki jesienią 1990 roku. Czy to kucharz czy wartownik jest to obojętne. Ja byłem krazistą gdyby co na I kompanii gdzie buszował chor. Binek. Tak tak właśnie "tata" co walił nas po w....h.
Osobiście po latach odwiedziłem w Nowym Lupkowie (Bieszczady) Radka Wąsowskiego. Notabene kapral rezerwy. Pamiętacie go?
Prawie się nie zmienił.
Miałem kontakt z Darkiem Mosińskim ale gdzieś wybył. Może powrócił na Mazury? Nie wiem.
Osobiscie mam kilka zdjeć które odnajdę i umieszcze w galeriach. Pamieć jednak zawodzi.
Wymienię kilka osób jakie pamiętam. Wiele ich nie ma no ale to już prawie 20 lat.
Koledzy zanim to powiem tak. JW 1411 od kilku lat nie istnieje. Padło to wsio w ruinę. Byłem i widziałem rozpacz.
Teraz nazwiska:
Dariusz Mosiński (kraz)
Robert Gargula (radary)
Grzegorz Romańczyk (agregaty)
Robert Pieróg (radary)
Robert Armata (radary)
Roman Tomczak (poczta)
........... Filip (poczta?)
Krzysztof Sosna (PCK)
Na razie pamiętam Was tylu.
Jeżeli tutaj zaglądacie dajcie jakiś znak i odezwijcie sie.
Warto nastu latach sie spotkać i powspominać.
Pozdro Jason - Krzysztof Jaros
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Witaj Młody
Nie wiem czy dobrze pamiętam i czegoś nie pomyliłem to co prawda nie jestem twoim znajomym z fali tylko twoim starym. To chyba was dwóch obcinaliśmy przed poligonem - wcześniej niż innych. Daj znać jeśli to TY.
Cześć ja byłem w w
Cześć ja byłem w w dywizjonie pobór jesienny 1980/1982.
...
Piszesz o chor. Binku? Wstawił sobie zęby, za twoich czasów? Za moich mu wszystkie wybili. Kogo jeszcze pamiętasz? Może Kwaśniak, Burak, Franczyk, Klag ??
Rzeczywiście, jednostka nie istnieje, ale dom leśniczego stoi. Dzieciaki mu pewnie dorosły, nie miał kto przynosić ziemniaków do okopu w lesie, to i jednostka padła.