A

A

A

" Czerwone Słoneczko " 2+1 " pieśń marszowa jedna z wielu...!!!!

Pieśń " MARSZOWA " lubiłem ją. Służba zasadnicza-czynna. Elew-Kapral-Rezerwa-1976-Cywil w stanie spoczynku. Z jakiej piosenki są te słowa " Dziewczyny Wino śpiew ". zapomniałem-przepraszam skleroza nie boli ale trzeba się na chodzić....!!!!!!!!

Wojenko, wojenko, cóżeś

Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani,
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani

Chłopcy malowani, sami wybierani
Wojenko, wojenko, wojenko, wojenko
Cóżeś ty za pani?

Na wojence ładnie, kto Boga uprosi-
Żołnierze strzelają, żołnierze strzelają
Pan Bóg kule nosi.

Maszeruje wiara, pot się krwawy leje,
Raz, dwa, stąpaj, bracie, raz, dwa, stąpaj, bracie,
To tak Polska grzeje.

Wojenko, wojenko, markietanko szańca,
Kogo ty pokochasz, kogo ty pokochasz,
Jeśli nie powstańca?

Sabaton 40 - 1

Szwedzi śpiewają o dzielnych Polakach

http://www.youtube.com/watch?v=KBwwFsKTJGs

Piosenka poligonowa

Przypomniała mi się piosenka, którą śpiewaliśmy czasami na poligonie.
Były jeszcze jakieś zwrotki ale uleciały z pamięci :-))

* = słowo powszechnie znane na terenie koszar
a ostatnio coraz częściej słyszane na ulicy i w szkole.

Piosenka poligonowa

U nas w wojsku na garażach
Jakem * wartę miał
Jakem * wartę miał
Wszyscy mi się * dziwowali
Sam się kapral * śmiał

Tę chusteczkę coś mi dała
Na onuce będę miał, na onuce będę miał
Żebyś sobie * nie myślała
Żem cię * w sercu miał

Ten list coś mi napisała
Do latryny będę miał, do latryny będę miał
Żebyś sobie * nie myślała
Żem się * żenić chciał

Jak zagrzmiały nasze działa
Z wrogiem * bylo źle, z wrogiem * było źle
I sam kapral wszystkich nas pochwalił
A poklepał * mnie

A na warcie na garażach
Tom gorzałkę * chlał, tom gorzałkę * chlał
Żebym ja się * nie przeziębił
Kiedy wiater będzie wiał

Jak my poszli na przepustkę
Wiał przed nami * wróg, wiał przed nami * wróg
Teraz * złote mam medale
Ale * nie mam nóg

Onuce!!!

Chusteczka na onuce, he, he, dobre!!! A wiecie, że kiedyś rozmawaiłem z dziewczyną rocznik 79 i Ona nie miała pojęcia, co to onuce????? Pokolenie skarpetek, he, he.. A jest ktoś na portalu, kto w woju chodził jeszcze w onucach? Ja miałem już skarpety, wełniane do poowego, elastiki zeilone do wyjściowego.Generał Portal

NA " Szkółce " do

NA " Szkółce " do przysięgi , później wydali nam skarpety ( czołgiści) , lecz w innych formacjach chłopaki chodzili w onucach , nawet na apelu sprawdzano. ( wkładali tylko kawałki onuc przy ściągaczach). Rocznik 79/81.

Onuce???

Rocznik 66-68 to był rocznik przejściowy z regulaminami i z sortami.Pamiętam że dostaliśmy skarpety i onuce.Skarpety po dwuch praniach (kto prał w ciepłej wodzie) pasowały tylko na dzieciaka,onuce?kto nie umiał owijać ten miał niezłe blazy na stopach.Piszesz Generale że miałeś skarpety do polowego i do wyściowego,poprostu luksus.Pamiętam też że w kantynie można było sobie kupić nowe skarpety ale kto miał na tyle kasyŻołd był taki jaki że szkoda gadać a na papierosy i na J-23 też trzeba było mieć.No i do kawiarni w rynku w Żarach( już zapomniałem jak się ona nazywała "Ratuszowa"czy "Kolorowa") Wyobraźcie sobie,praliśmy skarpety w zimnej wodzie żeby się nie stąpiły a potem ten "zapach" na żołnierskiej izbie.Tak jak piosence Karasi "I skarpetą izba capie" he he...Pozdrawiam

Onucarze, meldować się !!

Czy jest ktoś na portalu, kto w woju chodził jeszcze w onucach?
Generale Portal, a choćby ja. A takich jak ja, doceniających onuce,
znajdzie się na tym portalu na pewno wielu.
Po wcieleniu jesień '70 nie bardzo mi się te onucki widziały,
ale gdzieś po 2 m-cach mieliśmy alarm z wyjściem do punktu
alarmowego - 30 km w jedną stronę w pełnym oporządzeniu,
w czasie opadów śniegu, śniegu z deszczem, na skróty, polnymi drogami
i przez tzw "orankę" a więc przez szczere pola. Po dojściu na miejsce okazało się,
że "bomba trafiła w kuchnię" i z żarcia nici. Suchy prowiant i w tył zwrot.
Po powrocie do JW po ok. 15 godzinach marszu ci co założyli onuce
to je docenili. Ci co maszerowali w skarpetach mieli poodparzane stopy
i szli do lekarza. No i tenisówki przez 2 dni :-).
Od tego czasu onuce na co dzień. Do munduru wyjściowego też.

Tak.!!!

Generał Portal.- Przez 2 lata służby jedynie do Munduru Wyjściowego były skarpety wełniane.
A pierwsza noc w wojsku to była nauka zakładania Onuc i tak nie miałem problemu z onucami.

BRAWO.!!! Rezerwisto -

BRAWO.!!!
Rezerwisto - Waldek.!!!

5 minut

Witaj Ryszardzie,
jak widzisz, czasami skleroza ustępuje na 5 minut
i coś uda się przypomnieć z dawnych czasów :-)).
Ale tak jak napisałem, była to pieśń śpiewana TYLKO i WYŁĄCZNIE na terenie poligonu.
W tamtych czasach było nie do pomyślenia, żeby rozbrzmiewała "na mieście".
Pozdrawiam

.

.

Witam nick"Wadek"

Śpiewana była tak ze podczas Jazdy na Poligon i z Powrotem Transportem w Kolumnach .....
Podczas Śpiewu na sucharach Wojskowych żołnierze Wypisywali swe Adresy i rzucali Dziewczętom stojącym przy drogach podczas jazdy kolumn wojskowych...
Przysłowie Za Mundurem Panny Sznurem..

Przebłyski pamięci chłe chłe chłe...

A śpiewaliście ~Piechu taką piosenkę?
Zaznaczam tym razem, że tych słów nie opamiętam, może ktoś młodszy pamięta?

Leciało to chyba tak:

"Usta ma jak krew!
w talii jest jak os!
matuś moja, matulu kochana ja kocham komandos !
matuś moja, matulu kochana ja kocham komandos !" (tu dośpiewywało się ... w berecie lub jakoś tak)

os = cienka jak osa, znaczy się ;-)) Ważne, żeby był rym.

Ten komandos to też tylko część refrenu.
Bo śpiewało się "matuś moja, matulu kochana ja kocham....." i tu następowały zmiany.

Pamięć cięzka Sprawa.!!!

Waldku wiele było Piosenek i Przerabiane do danego momentu w jakim wojsko się znajdowało.
A ty masz dobrą Pamięć.

O śpiewaniu

Trafiłem do woja na szkółkę w Chorzowie ale ból w tym że na III-cią kompanie której dowódca miał słabość do śpiewu i była ona zwana śpiewającą.Na i z posiłków śpiew czas tzw wolny śpiew, niedziela śpiew ,aż w nocy się śniły marsze ,poligony,zosieńki itd Tak sobie myślałem gdzie ja ku....wa trafiłem do wojska czy do do jakiś "poznańskich słowików".W Poznaniu gdzie się znalazłem po szkółce na szczęście mało śpiewano.

Śpiew.....

Śpiew w wojsku i życiu to sposób na Życie....

Śpiew w wojsku

Adam Grójec Ciekawe czy ta nasza Marynarka Wojenna nie utopiła się w Bałtyku ? Nie widać jakoś słów pięknej pieśni marynarzy " Wesoła marynarska wiara ..."Chyba się potopili na tych starych "baliach" Adam Ruszcie dupy matrosy - znacie ładne pieśni.

Kto śpiewał Tumana?

~piech31 oto 2 wersje tej samej piosenki marszowej "TUMAN". Śpiewaliśmy ją w dwóch jednostkach - w każdej inna wersja. Śpiewaliśmy czasami zamiast TUMAN - inne słowa ale ja pozostanę przy Tumanie :-)

TUMAN
Kiedy bilet do wojska dostałem
ty płakałaś i mówiłaś tak
przyrzekałaś, że będziesz czekała
i że nic nie rozłączy już nas.

Kiedy z domu do wojska ruszyłem
nie wiedziałem, że tak zmienisz się
chociaż byłem najgorszym w rodzinie
wszyscy za mną rozpłakali się.

A najwięcej to mama płakała
i tuliła do piersi mą skroń
i mówiła swym głosem płaczącym
czemu synu opuszczasz już dom.

Ja do wojska, mamusiu, iść muszę
żadna siła nie zatrzyma mnie
idę służyć kochanej ojczyźnie
jeden roczek nie będzie tu mnie

Kiedy służbę wojskową skończyłem
do dziewczyny powracam ja znów
i zastałem innego chłopaka
zrozumiałem, że nie kocha mnie

Co za tuman to wojsko wymyślił
skąd do głowy mu przyszła ta myśl
młodym chłopcom przeszkadzać w miłości
a dziewczęta rozczulać do łez

TUMAN (wersja druga)

Gdy na zimę do wojska ruszałem,
Ty żegnałaś mnie smutna i zła
Przyrzekałaś, że będziesz czekała,
Że roczek - to krótki jest czas.

A gdy koła pociągu ruszyły
I Twa postać znikła we mgle
To pozostał mi obraz dziewczyny
I ta myśl, że wciąż kocham Cię.

Pociąg ruszył a ona została,
Skamieniała i smutna jak głaz,
Tylko w dali chusteczka jej biała
Powiewała na wietrze wśród fal.

Przeminęło mi w wojsku rok czasu,
Do dziewczyny powracam ja swej.
Tam zastaję innego chłopaka,
Tłumaczyła, że nie kocha mnie

Więc poszedłem ja w ciemną ulicę
I łez morze wylałem ja tam
Nigdy nie wierz przed wojskiem dziewczynie
Bo po wojsku zostaniesz sam

Co za tuman to wojsko wymyślił
Komu przyszła do głowy ta myśl?
Młodym chłopcom przeszkadzać w miłości
A dziewczyny rozczulać do łzy

Wspomnienia są piękne

Kapitalne kawałki jak wiele jest w nich zawartych ludzkich przeżyć,dzięki za zamieszczenie .

No cóż.....

Piszesz tak: "jak wiele jest w nich zawartych ludzkich przeżyć".
No cóż, dziwnie się czasami robiło podczas śpiewu, bo w domu została żona. Na całe 2 lata. Ale w moim przypadku nie skończyło się tak jak w piosence. Wszystko było OK. I tak jest już 37 lat. Nam się udało przetrwać ten wojskowy czas.
Bardzo trafnie ująłeś myśl.
Dzięki.

Dawne czasy....

Dzięki za przypomnienie tamtych czasów z piosenką na ustach...

Rakietowcy

Uszy mamy jak radia, oczy mamy jak radar,
Kto by z nami zadarł zwaliłby się z nóg,
My strzelamy najcelniej, my kochamy najwierniej,
Zapędzimy każdego w kozi róg.
REF. Sięgamy nieba, sięgamy gwiazd,
Nie chybiamy nigdy celu,
Śpijcie dziewczyny, bo księżyc zgasł,
Rakietowcy czuwają obok Was.
Radio taki naprawi, telewizor ustawi,
Rakietowy chłopak w domu przyda się,
Pamiętajcie dziewczyny, nie kochajcie się w innym,
Bierzcie mego kolegę, albo mnie.
REF: Sięgamy nieba ...

Niestety reszty nie pamiętam, ale może ktoś kto służył na przełomie lat 70-80 w jw 1054 w Lublińcu, a może w innych jw również, zapamiętał więcej.

Tą piosenkę jeszcze szło śpiewać, ale na dźwięk "ZOSIEŃKI" /chociaż to niezła piosenka/ do dzisiaj dostaję czkawki. Przez 1,5 roku musieliśmy ją śpiewać podczas przemarszu na wszystkie posiłki, a że było blisko, to śpiewaliśmy tylko pierwszą zwrotkęi refren. Oczywiście nieraz biegaliśmy rundki wokół placu za śpiewanie "witaj Zosieńko zostało cienko".

Pieśń marszowa

Wiosna 1971. W batalonie mamy trzy kompanie, w dwóch dowódcami są porucznicy. W naszej - podporucznik. Robi z wojska w swojej kompanii harcerstwo, żeby załapać się na 3 gwiazdkę. No i dostaje ksywę "Harcerz". Rano idziemy na śniadanie, kubki do kawy/kompotu w rękach. "Harcerz" stoi w oknie. My na skróty do stołówki. "Harcerz" filuje z okna i ryczy - Podoficeeeeer, dookoła basenu!! (był taki przeciwpożarowy na środku między dwoma jednostkami, których było 2 na jednym terenie). Podoficer zawraca naszą kompanię (pozostałe dwie nas wyprzedzają na skróty). "Harcerz" ryczy = podoficeeeer, pieśń !! Podoficer wyje: - prawoskrzydłowyyyyy podać piosenkę!! (Prawoskrzydłowy - to ja). No więc zapodaję: Kompaniaaaa - Harcerz !!!!! I kompania rozpoczyna:

Gdzie strumyk płynie z wolna,
Rozsiewa zioła maj,
Stokrotka rosła polna,
A nad nią szumiał gaj.
Stokrotka rosła polna
A nad nią szumiał gaj.

W tym gaju tak ponuro,
Że aż przeraża mnie,
Ptaszęta za wysoko,
A mnie samotnej źle

Wtem harcerz ją spotyka:
Stokrotko witam cię,
Twój urok mnie zachwyca,
Czy chcesz być ma czy nie?

Po dojściu do tej zwrotki "Harcerz" ryczy z okna: podoficeeeeeer, dookoła basenu 3 razy marszzzzz, Następna pieśń !!
No więc idziemy dookoła, inne kompanie są już przy stolikach (kolejka na stołówce do drzwi). My chodzimy wkoło basenu, podoficer wyje (ale się dusi ze śmiechu, zresztą my też) - prawoskrzydłowyyyy podać następną piosenkęęęęę!!
Więc podaję: Kompaniaaaaaa "Różaaaaa" i śpiewamy:

Czerwona róża biały kwiat
Czerwona róża biały kwiat
Wędruj harcerko harcerko wędruj
wędruj harcerko ze mną w świat

Zawędrowali w ciemny las
Zawędrowali w ciemny las
Tutaj harcerko harcerko tutaj
tutaj harcerko obóz nasz

"Harcerz" czerwony jak burak ryczy z pierwszego piętra: Podoficeeeer, to nie nie jest wojskowa pieśń, jak ja wam się dobioręęęęęe.......
W końcu na stołówce jest pusto i wchodzimy na śniadanie: 2 kromki chleba, żółty ser wielkości palca wskazującego, ociupinka masła (a może margaryny), kubek kawy (cholera wie czy była z bromem czy nie) i czasami kompot z poprzedniego dnia. Full wypas żarcie.
Się działoooooo, oj się działo.
Kiedyś za wydanie zbyt małej ilości żarła na osobę kompanie odmówiły jej przyjęcia i wróciły do miejsca zakwaterowania. Po 2 godzinach przyleciał z SOW jakiś ważniak (mówili że sam ginierał), wsadził kucharza i całą drużynkę do kabaryny a nam ok. 23 - ciej wydano ZN (zapas nienaruszalny).
Fajnie idzie się na kolację przed północą che che. Była niezła wyżerka.

Możdżierze 120

Myślę Walduś że byliśmy w podobnych jednostkach ! A piosenkę "porucznicy porucznicy zostańcie majorami, a gdy ojczyzna powoła Was to pójdziecie z łopatami "-pamiętasz to ?

Skleroza

Adam, nie pamiętam - dawaj tutaj te słowa :-))) Pozdrawiam

dla Waldka - można czytać

po rozprowadzeniu dowództwo JW ustawiało się w alei niczym na trybunie honorowej ,
a kompanie przed nimi defilowały ze śpiewem.Nadchodzi nasza bateria artylerii /Młoty-120/
na czele.Od czoła śpiew !więc leci : " Zanućmy ten wesoły śpiew ,ten śpiew nad wszystkie śpiewy,aby się nam nie dłużył czas do cywila wnet pójdzie-e-my, porucznicy,porucznicy,zostańcie majorami, a gdy ojczyzna powoła Was , to pójdziemy razem z wa-a-mi " Ale końcówka zwrotki przed trybuną honor. została zaśpiewana tak "a gdy ojczyzna powoła Was , to pójdziecie z łopata-a-mi "Dowództwo JW rży -nasza szarża czerwieńsza od naszych beretów ,nudy przez cały dzień nie było , poligon na Mikuszowicach pod nosem - ok 8 km. na skruty.Możdzierz 120 mm. -lufa-100 kg. podstawa 120 kg. z wózkiem i resztą 500 kg. przetransportowane na plecach na poligon. Piosenki w woju podtrzymywały żołnierza na duchu !! nie miał czasu myśleć o dupie /żeby głowy nie stracić/ pozdrawiam Adam

Super

Adam, super, tego autentycznie nie znam.
Służyłem w łączność (łączność to nerw armii)
a czerwone berety widziałem na przepustkach.
Ale widzę, że ubaw był podobny do zdarzeń w mojej JW.
Jednak humor podtrzymywał na duchu.
Pozdrawiam :-))

dla Waldka i nie tylko

W każdym batalionie naszej dywizji też była łączność - i to niezła. Były i inne specjalności np. saper płetwonurek , p.lotka itp
Trzeba było się załapać do naszej JW a miał byś ciekawą służbę /dobre żarcie,wycieczki na poligony itp./ Pozdrawiam Adam z Grójca

A MARYJANKĘ śpiewaliście?

Maryjanka

Osiemnaście wiosenek miała
/Oczy niebieskie blond włosy
Maryjanka się nazwała/ 2x

Czarne oczy, słodkie usteczka
/Od pierwszej chwili poznania
Kochała go dzieweczka / 2x

Tak go znała, listy pisała
/Przyjdź o dziewiątej godzinie
Będę na cię czekała/ 2x

Janek przyszedł, wziął ją w ramiona
/Ona mu rzekła nieśmiało:
Janku, jam twoja żona/ 2x

Lecz nie długo w tym szczęściu trwali
/Bo kochanemu Jankowi
Do wojska iść kazali/ 2x

Janek przyszedł, kapralem został
/I w pierwszej chwili bojowej
Trzy kule w piersi dostał/ 2x

Maryjanka gdy list czytała
/Padła na ziemię zemdlona
Janku, jam cię kochała/ 2x

Kalina Malina-wersja powojenna

Kalina - Malina w lesie rozkwitała
Niejedna dziewczyna żołnierza kochała.
Żołnierza kochała, żołnierza lubiła
Miłosne liściki do niego kreśliła.
Liściki kreśliła, liściki pisała
"Przyjedź na dziewiątą - ja będę czekała".
A w Niedzielę rano, kiedy słońce wschodzi
To ten młody żołnierz po koszarach chodzi.
Po koszarach chodzi, ciężkie buty nosi
Pana Porucznika o przepustkę prosi.
Panie Poruczniku puść mnie pan do domu
Bo moja dziewczyna porodziła syna.
Puszczę ja Cię puszczę ale nie samego
Każę Ci osiodłać konisia karego. (nie "szarego" Panowie!!!)
Jedzie żołnierz jedzie, o drogę nie pyta
A stara teściowa siekierą go wita.
Żołnierzu, żołnierzu... twoja to przyczyna
Przez Ciebie została zhańbiona dziewczyna.
Ja jej nie zhańbiłem, zhańbiła się sama
To te ciemne nocki, co przez nie chadzała
Chadzała, chadzała i grywała w karty
Dziewczyna myślała, że żołnierz uparty.
Nie były to żarty ani żadne kpiny
Za dziewięć miesięcy odbyły się chrzciny
Ta dzisiejsza młodzież lata samolotem
Najpierw robi chrzciny a wesele potem.

Taki mały

Taki mały, taki duzy może wódkę pić
Tak i ja, tak i Ty możesz wódkę pić
Taki mały, taki duzy może wódkę pić
Tak i ja, tak i Ty możesz wódkę pić

Żołnierz kocha Bolsa, kasy mu nie szkoda
Kocha Sobieskiego jak siebie samego
A my Spermole żłopiemy jabole
Żłopiemy jabole, o ja pierdolę

Ref:

Jak się napiję - Zetola ubiję
Każdego Kompota wpierdolę do błota
Gwiazdora Cytrynę Wpierdolę na minę
Naszego Rumiego - na przełożonego!

Ref:

Kalina malina

Kalina malina w lesie rozkwitała
Kalina malina w lesie rozkwitała
Niejedna dziewczyna ułana kochała
Niejedna dziewczyna ułana kochała

Ułana kochała, ułana lubiła
Ułana kochała, ułana lubiła
I te czułe listy do niego kreśliła
I te czułe listy do niego kreśliła

A w niedziele rankiem, kiedy słońce wschodzi
A w niedziele rankiem, kiedy słońce wschodzi
To ten młody ułan po koszarach chodzi
To ten młody ułan po koszarach chodzi

Po koszarach chodzi, listy w ręku nosi
Po koszarach chodzi, listy w ręku nosi
Pana porucznika o przepustkę prosi
Pana porucznika o przepustkę prosi

Panie poruczniku puść mnie pan do domu
Panie poruczniku puść mnie pan do domu
Bo moja dziewczyna urodziła syna
Bo moja dziewczyna urodziła syna

Puszczę ja cię puszczę ale nie samego
Puszczę ja cię puszczę ale nie samego
Każe ci osiodłać konika karego
Każe ci osiodłać konika karego

Konika karego i te złote lejce
Konika karego i te złote lejce
Abyś swej dziewczynie uradował serce
Abyś swej dziewczynie uradował serce

Jedzie ułan, jedzie o drogę nie pyta
Jedzie ułan, jedzie o drogę nie pyta
A młoda teściowa u progu go wita
A młoda teściowa u progu go wita

"Ułanie, ułanie twoja to przyczyna
Ułanie, ułanie twoja to przyczyna
Przez ciebie została zhańbiona dziewczyna
Przez ciebie została zhańbiona dziewczyna"

"Teściowo, teściowo nie otwieraj gęby
Teściowo, teściowo nie otwieraj gęby
Bo ci z oficerka powybijam zęby
Bo ci z oficerka powybijam zęby"

"Ja jej nie zhańbiłem, zhańbiła się sama
Ja jej nie zhańbiłem, zhańbiła się sama
I ta ciemna nocka po której chadzała
I ta ciemna nocka po której chadzała

Chadzała pijała i grywała w karty
Chadzała pijała i grywała w karty
Myślała dziewczyna, że z ułanem żarty
Myślała dziewczyna, że z ułanem żarty"

"Ze sklepu na dole przynieś mi jabole
Ze sklepu na dole przynieś mi jabole
Nie wyjdę, nie wyjdę, aż się napier...
Nie wyjdę, nie wyjdę, aż się napier..."

To nie były żarty ani żadne kpiny
To nie były żarty ani żadne kpiny
Bo zamiast wesela odbyły się chrzciny
Bo zamiast wesela odbyły się chrzciny

Ta dzisiejsza młodzież lata samolotem
Ta dzisiejsza młodzież lata samolotem
Najpierw robi dzieci, a wesele potem
Najpierw robi dzieci, a wesele potem

Matule się cieszą, że córy nie grzeszą
Matule się cieszą, że córy nie grzeszą
A córy się rypią aż się wióry sypią
A córy się rypią aż się wióry sypią

Witaj Zosieńko-pełny tekst

PIĄTY RAZ DOJRZAŁY WŚNIE I MALINY -
CZY TŻ NAS POZNAJĄ PANNY I DZIEWCZYNY ?
BOŚMY POSZLI CICHO,A WRACAMY GŁOŚNO,
BO NAM DZIŚ U RAMION KARABINY ROSNĄ.

WITAJ ZOSIEŃKO,OTWÓRZ OKIENKO -
NA WSCHODNIĄ STRONĘ !
DAJ DLA OCHŁODY ŁYK ZIMNEJ WODY -
USTA SPRAGNIONE !
WITAJ NAM POLSKO,MYŚMY SĄ WOJSKO -
BIAŁO CZERWONE !
WOLNOŚĆ ZA NAMI IDZIE POLAMI -
MARSZ,MARSZ,MARSZ !

DZIAŁA ZAPRZĘŻONE,CZOŁGI OSIODŁANE,
NA ROZSTAJNYCH DROGACH PIECHUR PRZED UŁANEM,
KULE OMINIEMY,FRONTY PRZEŁAMIEMY -
NIE ZGINĘŁA POLSKA PÓKI MY ŻYJEMY !

WITAJ ZOSIE?KO,OTWÓRZ OKIENKO...

PÓŁ ŚWIATA ZA NAMI,A NAD NAMI ORZEŁ -
7 RZEK PRZEJDZIEMY I GŁĘBOKIE MORZE,
OGIEŃ NAS NIE SPALI,NIE UTOPI WODA,
WRÓCI Z NAMI Z WOJNY SŁOŃCE I POGODA!

WITAJ ZOSIE?KO,OTWÓRZ OKIENKO...

Zosieńka

"... witaj Zosieńko
zostało cienko
naaaam do cywilaaaa""

o widzę tu jakieś karaoke

o widzę tu jakieś karaoke :)))

heniutek ales sie rozspiewal

heniutek ales sie rozspiewal ale fajnie fajnie ze pamietasz te szlagiery

wiele bylo fajnych poiosenek

wiele bylo fajnych poiosenek admin moglby stworzyc jakis odtwarzacz online coby sobie poprzypominac stare wojskowe kawalki

Fajne piosenki

Marioog1 tak masz rację było wiele fajnych piosenek.Ale tak naprawdę to czekało się żeby zaśpiewać tylko jedną. No marioog1 jaka to piosenka?

No jakże?

Dzisiaj rezerwa w szeregi staje, cholera !
dzisiaj rezerwa w szeregi staje
młodszym kolegom broń swą oddaje
młodszym kolegom broń swą oddaje!!

Młodsi koledzy za broń chwycili, cholera !
młodsi koledzy za broń chwycili,
poszli do lasu w łeb se strzelili,
poszli do lasu w łeb se strzelili

Śpiewało się te i inne piosnki...........

Szacun Waldek

Tak,tak to też się śpiewało.Panowie tu chodzi o to żeby rano ryknąć na kompani-GODZINA PIĄTA MINUT TRZYDZIEŚCI.............. Dwa lata na to czekałem.Przypomnijcie to sobie duża rzecz.

Pobudka

Godzina piąta minut trzydzieści kiedy pobudka zagrała , grupa rezerwy szła do cywila , nie jedna panna płakała.....

Pobudka

Myślę Panowie rez.nie jednemu z nas popłyneła łezka po wyjściu za bramę JW
nie
ch się któryś przyzna że tak nie było !! Jest odważny ?

Co do bramy...

Adam, przed wyjściem do cywila, za bramę, przyrzekłem sobie, że koniec z papierosami.
W bramie położyłem BIAŁĄ chusteczkę, trzymaną w folijce w czapce wyjściowej
(musiała być czysta w razie spotkania 3 stopnia z kanarami)
wytarłem w nią buty, żeby cywilnego świata nie zagnoić
i wtedy właśnie padło przyrzeczenia - koniec z tytoniem.
Dotrzymałem słowa do dzisiaj - żadnej próby jak smakuje po latach.
I tak już 37 lat.
A na "budzie" paliło nas czterech a "buda" 1,5 x 1,5 m + aparatura łączności.
okna zasłonięte, drzwi zamknięte, żeby światła w nocy nie było widać bo wróg czyha.
W środku czaddddddd.......

Pobudka......

Tak, tak Grójec z tymi łezkami to różnie było nie ma co ściemniać.

Pobudka

Cześć Kasztelan ! Jak obok mojego domu w latach 80-tych REZERWA szła do cywila - mjr.polityczny na czele, ok. 100 "chłopa " za nim ze śpiewem "dzisiaj rezerwa itd.." pożegnanie na dworcu PKS w Grójcu -to aż miło było popatrzeć .A ja wychodziłem do cywila w dzień gdzie lało jak z cebra!! Wiara rozwiała sie grupkami każda na swój pociąg. Z całego pożegnania z Kadrą na rozprowadzeniu pamiętam że każdy modlił się tylko żeby się szybciej zakończyło -tak lało.
Pewnie tak musiało być. Jakie wejście do JW takie wyjście. Np. o mojej i kolegów z poboru przysiędze rodziny dowiedziały się po dwuch miesiącach
Ale nie ma takiego który powie że nie żal było przy wyjściu za bramę tego zgrania z kolegami!! Nagle zrobiła się pustka w głowie - co dalej ? -Pozdrawiam Adam z Grójca

co to za piosenka...!!!

Nad brzegiem woda przy brzegu woda Nad brzegiem woda przy brzeguuu.

co to za piosenka...!!!

Jest to ogólno-wojskowa pieśń poligonowa śpiewana w lasku obok sklepu monopolowego pozdrawiam P.S. Ale jakoś dziwnie się składało, że którąkolwiek drogą się wracało do m.p. to zawsze przy niej był sklep spożywczy z piwem !?

Pifffo

A propos piwa.
Piękna letnia sobota, przedpołudnie, rok 1972. Szukają ochotników (czytaj jeleni) do dostarczenia na teren JW teatru. Dobrze widzisz - teatru. Ze scenografią, aktorami no i aktorkami. Jedyna okazja, żeby nie siedząc za kółkiem (kierowca-łącznościowiec gdyby co) być na mieście.
Zgłosiłem się bez namysłu. Obok teatru - bar. Wlatujemy - ja zamawiam 5 kufli. Pierwszy wlatuje gładko, drugi zaraz za nim. Trzeci już nie ma takiego tempa, wchodzi zdecydowanie wolniej. Czwarty kufel uznał, że czas zakończyć wyścigi - wchodzi dostojnie, chociaż plutek zaczyna dobijać się do drzwi baru. Cały wszedł po pewnym czasie. Przy patrzeniu na piąty zrobiło się i żal i niedobrze. Skończył go pijaczek stojący obok i liczący na to, że nie dam rady - nie dałem. Ot, takie drobne zdarzenie. Picie piwa na tempa to nie jest dobry pomysł.

Panowie po śpiewaimy sobie..!!!

Jarzębina czerwona..albo.. Czerwona jarzębina...Zapomniałem..!!!

Pośpiewajmy

Rysiu ! A w Górze Kalwarii też służyłeś ?

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej