A

A

A

Rezerwa pisała na metrówie różne wierszyki-rymowanki,to jest przykład '"Z drogi ku....wy, psy ,zające do cywila trzy miesiące" no i było tego całe mnóstwo.Przypomnijcie sobie i napiszcie zrobimy sobie taki przegląd.

Żołnierska Fala - Piosenka...

rez

6-stka z przodu , dwie dziewiątki to rezerwy są początki

Parę "kwiatków" z falomierza.

"I nadeszła piękna chwila, 150 do cywila"
" Rezerwiści to artyści, nawet bimber pędzą z liści"
"Będą mnie panienki pieścić, do cywila 130"
"Przyszła pora się nawalić, 120 jest na fali"
"Goń kociarstwo na potęgę i 110 wpisz na wstęgę"
"Pan kapitan salutuje, rezerwiście 100 brakuje"
"Z drogi koty, idzie fala, fala wszystko rozp...dala"
"Lepiej miec stosunek z jeżem, niż w desancie być żołnierzem"
(przy 50 DDC) - "Hej, dziewczyny, w górę biusty, bo nadchodzi dzień rozpusty"
"Dziś cywilki z domu przyszły, jutro święto rezerwisty"

Zapraszam do kontynuacji.

fala

rezerwa84-86 nie wyobrazam sobie armii bez fali wszystko to przezylem i jestem z tego dumny przycinka, obcinka,dziadek,rezerwa, popuszczanie opinaczy , sprzet do raportu,sluzby , warty , poligony, ciezko bylo ale sie pamieta do konca zycia. niech zyje rezerwa

fala - 150 % ok

716 ddc

4

a jebanie na sniadanie i tyle

a jebanie na sniadanie i

a jebanie na sniadanie i tyle

'Fala'

Napiszę tak-choć bywało naprawdę ciężko,to jestem dumny,że miałem konkretnych'dziadków'na kompanii,którzy poprzez odpowiednie zabiegi(wiadomo o co chodzi)wpoili i przekazali nam(mi)zasady funkcjonowania-ZDROWEGO FUNKCJONOWANIA-na kompanii i ogólnie w armii!!!...Wszystko na temat:))

o fali ale jeszcze raz nie na zadany temat

Na początek witam wszystkich uczestników uczonej debaty o fali i nie tylko. Myślę że fala jako zjawisko „ścigania” jednych przez drugich niekoniecznie w tym złym tego słowa znaczeniu istniała, istnieje i pozostanie niezależnie od tego czy będziemy w NATO czy wrócimy do UW lub jego przyszłego ewentualnego zamiennika oraz niezależnie czy będziemy mieli armię zawodową, ochotniczą czy jakąkolwiek inną i wreszcie niezależnie od tego czy ta armia w ogóle będzie czy nie .To wynika z natury człowieka i jego ciągłego starania się o poprawienie sobie swego losu. Ilu z nas nie chciało nigdy wcześniej, nie chce dziś i może z całą pewnością powiedzieć że nigdy nie zechce skorzystać z zesłanej przez los lub wcześniej przez nas samych wypracowanej ewentualnej możliwości wyręczenia się „młodszym” stażem, wiekiem, stopniem i czymkolwiek innym (łącznie z modnym dziś tzw statusem majątkowym) przy wykonywaniu dowolnej uciążliwszej pracy, którą ktoś musi w końcu zrobić. Sądzę że słowo fala przylgnęła do zwyczajów wojskowych i wszystkim się z tym kojarzy ale tak naprawdę tylko pod innymi nazwami swobodnie bez przeszkód i za ogólnym przyzwoleniem funkcjonuje obok każdego z nas na co dzień. A tak na marginesie mam propozycję dla Pana Generała jeśli nas czyta. Na pewno też Go korci by skorzystać ze swojej rangi i możliwości (ha ha ) może więc ogłosić obowiązkowy udział wszystkich w sondzie ( udział warunkuje wszelkie dalsze poczynania w portalu- a co niech i u nas będzie falowo> wszak nikt nie powinien wątpić że jest najstarszy służbą ) np. p/t „ czy idąc jutro do woja chciałbyś falowych ( w rozsądnym oczywiście wydaniu ) w nim i tu modne słowo układów ? Stawiam że ponad 65% w porywach do 75 będzie za tak. Pozdrawiam wszystkich.

Rezerwa, fala, pamięć....

~Kasztelan podał temat rymowanek na "metrze" a wynikła z tego dyskusja niekoniecznie na temat.
Rymowanek jak na lekarstwo. Skakania sobie do oczu nie będę wymieniał i nie zliczał.
Proponuje odświeżyć temat i wrzucić tu trochę wierszyków. Wierszyków - rymowanek.
Falomierz to dla mnie pojęcie nieznane.
Dochodziły do nas słuchy w czasie służby (1970-1972 Polska Zachodnia,Krosno Odrzańskie)
że w Marynarce Wojennej nie ma pojęcia REZERWA i liczenia ile kto ma jeszcze DDC, tylko była FALA.
Marynarka Wojenna wiadomo - służba na morzu. Na morzu są fale i na okrętach była FALA.
Szczegółów nie pamiętam ale z grubsza chyba to wyglądało tak, że marynarz miał np. FALĘ 120.
U nas meldowało się jak ktoś zapytał: ile ci zostało? Odpowiedź - 120 DDC.
Marynarza pytali jaką ma FALĘ a on odpowiadał FALA 120.
Mój szwagier (kilka lat po mnie) był w wojsku i służył w Ustce na jakimś okręcie i on też miał FALĘ.
Ale ona nie miała nic wspólnego z dzisiejszym dziadostwem, q....stwem, jakie panuje w JW.
Inne jednostki, inne lata, inne zwyczaje, inna pamięć, rezerwa, emerytura a w ogóle to bla, bla bla.........
Pozdrowienia dla STARYCH rezerwistów.

Służyłem w jednostce

Służyłem w jednostce karnej Aremii Radzieckiej- batalionie dyccyplinarnym. Sierżantem (kaprali u nas nie było).
Więc miałem do czynienia z nosicielami skrajnych, kryminalnych form "fali" (po rosyjsku "diedowszczyna). W wyrokach moich żołnierzy czytywałem i o śmiesznym, i o tragicznym, nie obeszło się też bez ohydnego. Też myślałem, że to coś od stalinizmu, łagrów i t.p. Ukaranych żołnierzy traktowano w 100% regulaminowo, areszt (o chlebie i wodzie) pusty nie bywał, wykorzystywano jako siłę roboczą, wolny czas wypełniony był maszerowaniem (takim pruskim, bo jak po raz pierwszy zobaczyłem zmianę warty honorowej w Warszawie, to się przelękłem, że cała warta za takie chodzenie pójdzie do pierdla!). Mimo to wśród nas, siertżantów dyscyplinarnych, bytowało liczenie półroczy, inicjacje do kolejnych etapów, liczenie 100 dni do rozkazu o demobilu i tak dalej.

Ale po woju przyszła pieriestrojka, przyniosła filmy amerykańskie - i stwierdziłem, że kilku moich podwładnych siedziało za słabe naśladowanie typowego ryczenia amerykańskiego sierżanta... Po zapozaniu się z opowiadaniami krewnych z Polski odkryłem, że coś takiego jest i w Najjaśniejszej (a ś.p. Dziadek opowiadał o WP 1935-1939 jak o czymś świętym). Po upadku naszego totalitaryzmu w Rosji i na Ukrainie fala przekształciła się w tsunami (w Rosji wyjątek- oddziały wojujace po Czeczeniach i in.). Na Białorusi prawie ją okiełzano, ale recydywy się zdarzają. Nawet u nas, w malusieńkiej Litwie, w jej mikroskopijnej armii też się zdarzają skandale z diedowszczyny rodem...
Więc to chyba naturalne refleksy młodych samców, spędzonych do jednego stada i próbujących ustalić w stadzie hierarchię.

Kiedyś fala była chyba w

Kiedyś fala była chyba w każdej jednostce i mało kto sie wyłamywał. Niektórzy się bali fali ale i tak chcieli isc falowo. MOze sie mylę ale chyba bylismy twardsi i mielismy mocniejsze charaktery niż chłopaki, którzy idą dziś do woja. W czasie kiedy ja słuzyłem do wojska szła raczej większość to było normalne i z opowiadań starszych kumpli wiedzieliśmy co nas spotka. Mimo to jakos człowiek chciał się sprawdzić. Byli kombinatorzy co się migali ale nie na taką skalę jak to jest w ostatnich latach. Były też wyjątki, niektórzy nie dawali rady. Po wojsku jednak jeśli chodzi o fale to mamy z kumplami fajne wspomnienia. Na początku było serio cięzko bo dziadków mielismy konkretnych. Obcinki chyba nikt z was nie zapomni bo to nie to samo co pasy od ojca w domu. Wiele rzeczy zapamięta sie do końca życia. Dzisiaj jedni to krytykują a inni mają poprostu wspomnienia z przygody jaką było wojo!

" KOLEGO "

Przepraszam za ten Zwrot beż pośredni. Nie miałem psa w Cywilu a szukam Kolegów..!!! Trzeba sobie wyjaśnić co znaczyła FALA za mych czasów, bo obecnie to Falowo-Regulaminowo.. CO-TO..??? Nawet znalazło to się w szkołach i przedszkolach jako KAPCIOWE..

FALE, NA PEWNO WIDZIAŁEŚ,

FALE, NA PEWNO WIDZIAŁEŚ, ALE W KIBLU JAK WODĘ SPUSZCZAŁEŚ!

BYŁEM, WIDZIAŁEM,

BYŁEM, WIDZIAŁEM, PRZEŻYŁEM, JESTEM.

WIDZIAŁEM...!!!!!!

Fala to centymetr z wierszykami i obrazkami. Po obiedzie był odrywany 1 cm z wierszykiem i wrzucany do miski metalowej. Następnie młode wojsko przed snem meldowało ile pozostało do cywila Rezerwistą. Rezerwa to żołnierz który miał za sobą półtora roku służby i zostało mu pół roku do cywila. W wojsku były Koty, Młode, Wicki no i REZERWA. Prawda stare Wojsko-Rezerwa trzymała rygor, dyscyplinę, ład, porządek. Jak Trepowi-Zlewowi nie odpowiadało wówczas wszyscy dostawali w dupę ponieważ. Wszyscy za jednego a jeden za wszystkich. Następny środek wychowawczy to Kocówa, Pompki, Przysiady, Czołganie a dla Opornych praca w kiblu z Szczoteczką do Zębów szorowanie Kamienia w Sedesach.... Nawet d-cy dr i kaprale byli podporządkowani Rezerwie i mieli szacunek dla Starego bo Kadra to akceptowała, tak było jak służyłem w tamtych latach, prawdziwa szkoła życia.....

Rysiek - dobrze się czujesz

Rysiek - dobrze się czujesz ???
Za chwilę pójdziesz do piaskownicy tłumaczyć gdzie służyłeś i "co to jest fala"?
Za chwilę napiszesz powieść na ten temat? Ktoś nie wie i widocznie chce się dowiedzieć.
Jak ktoś taki ciekawy to niech ruszy dupę i kliknie kilka razy na portalu - wszystko jest jak na dłoni. Zobaczy kto, kiedy, gdzie odbywał "zaszczytną" bla bla bla bla ...........
A musiał chyba falę widzieć w kiblu bo skąd by wiedział że tam jest?
Zwróć uwagę - 3 marca 2009 dołączył do portalu i od razu dopieprza rezerwistom.
Widocznie za mało kota pogonili w JW.

"Naród, który traci pamięć, traci sumienie." (Zbigniew Herbert)

TY ŁASKARZEWSKI ZACHOWUJ

TY ŁASKARZEWSKI ZACHOWUJ SIĘ TROCHĘ! I MIEJ TROCHĘ SZACUNKU DLA REZERWY.BO JAK TY SŁUŻYŁEŚ TO CIĘ HITLER FUTRO TRZEPAŁ.WIDOCZNIE ZA MAŁO!

sorki ale ty chyba

sorki ale ty chyba marnowałeś swój czas w syfie. trza było zostać poetą.

Waldek ! Delikatnie to wyraziłeś .

Może to i dobrze , że napisałeś swojego posta za nim ja to zrobiłem .
Bo ja prawdopodobnie walnął bym z grubszej rury . Poczułem się prawie obrażony , gdy przeczytałem co na temat " fali " pisze nowy użytkownik Łoś
- do naszego kolegi Piecha ( weterana w życiu , w wojsku , oraz na tym portalu ). Widać , że tak najwygodniej - zarejestrować się , nic nie czytać , nie próbować nawet choć trochę "rozejrzeć " się po portalu , tylko od razu być
" królem podwóra " . Ale nie z nami takie numery !
Waldek - dzięki .
Piech 31 - bardzo podziwiam Kolegę za wyjątkową wyrozumiałość i spokój .
Pozdrawiam Rezerwę .

co się burzysz służyłeś

co się burzysz służyłeś za komuny tak jak i ja i wielu innych.byłeś w syfie komandosem w żałobie (czyli deklem) to miałeś przejebane.ja byłem chemikiem i też nie było za wesoło. z całą szczerością mogę powiedzieć, że fala tam była.służyłem jw 5897CH stargard szczeciński. jak znasz kogoś to sobie sprawdż. ps. ej dziadki jak was obraziłem to sory!

DOKŁADNIE. GDZIE

DOKŁADNIE. GDZIE SŁUŻYŁEŚ?

Piech gdzie Ty służyłeś.

Piech gdzie Ty służyłeś.

ale to już było

Na dzień dzisiejszy to FALA została jedynie na morzu,bo w wojsku napewno nie.Tobie piech31 nie muszę chyba wyjaśniać co znaczy FALA,przecież jesteś stara rezerwka.Szacun.

Z tego chyba należy się

Z tego chyba należy się cieszyć, nareszcie skończył się ten cyrk. Czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że wyznacznikiem "jakości" armii jest fala.
Nie wiem czy się śmiać czy płakać...

fala

Adam Grójec popłacz synu !!Jeżeli Twoja "Fala" ma służyć nauczenia młodego porządku - to dobra "Fala". Ale znęcanie się kaprala po 7-miu oddziałach nad młodszym po śreedniej technicznej -to co to jest ?? Widziałeś Ty młodzieńcze zbiurkę plutonu na piecu kaflowym ?Całe szczęście że w 1968 po powrocie z Czechosłowacji weszła "Świadoma dyscyplina".Slkończyły się Stalinowskie "cyrki"
.Zobaczyli byście młodzieńcy jak bez fali żołnierze w dupę dostawali !!

Cyrk?

Myślisz, że skończył się cyrk? Albo, że skończy się jak armia będzie zawodowa?
Zawsze będzie młodszy stopniem, młodszy służbą.
No cóż Pawle, gdybyś urodził się wcześniej i wcześniej trafił do wojska to nie miałbyś takich rozterek. Wtedy tak dawali w dupę, że człowiek nie miał czasu na takie rozmyślania.
Jak żołnierz ma za dużo czasu to dostaje małpiego rozumu.
Teza udowodniona.

Waldek,nie myślę że

Waldek,nie myślę że skończył się cyrk,i też nie jest ani moja wina ani Twoja że byliśmy w innych latach w wojsku, ale nadal jestem zdania że wszysko zależało na kogo i do jakiej jednostki się trafiło,bo miałem okazję porównać(w tym samym czasie był mój przyjaciel,ale w innej jednostce-i miał lżej jak ja)-ja całkowicie się zgadzam że Ty Waldek jak i Inni którzy byli w armi w latach 60,70 czy też 80 dostaliście dobrze w dupę-i napewno ani ja ani ktoś kto był póżniej w wojsku nie zazdrości Wam tego.Co do armii zawodowej to też jestem zdania że wśród nich panuje fala-mniejsza czy większa ale napewno jest,bo niewierze w to że ktoś kto jest już kilka lat w wojsku,a do każdego "dochodzą młodzi" jeżdzi na szmacie. Tak było wśród zasadniczej służby jak i miedzy "terminowcami". W mojej JW było(z początku)nawet tak że major(młody) miał gówno do powiedzenia w stosunku gdy sierżant coś powiedział-miałem okazje nie raz o tym się przekonać,i zapewniam Cię Waldku że "starzy" zawsze o nas myśleli żebyśmy się nie nudzili,bo jak sam napisałeś -żołnierz jak się nudzi dostałe małpiego rozumu. Z całym szacunkiem pozdrawiam Paweł

Cyrk się skończył i nie

Cyrk się skończył i nie mówię tu np. o rejonach, służbach itp. bo wiadomo że takie rzeczy robią młodzi i tak jest wszędzie nie tylko w wojsku w pracy również (jak to mawia mój szef "naukę zaczynamy od podstaw tu jest szmata tu podłoga lub budowę maszyny najlepiej poznasz podczas mycia tu jest szmata tam octan...)
Myślę tu o innych dziwnych pomysłach, które niczemu nie służyły (może poza poprawieniem humoru pijanym "dziadkom") a tylko uwłaczały godności człowieka.

PS Gdybym urodził się wcześniej i poszedł do wojska w latach 70 to pewnie wyszedłbym bardziej "skrzywiony" psychicznie :) ale czy byłbym lepiej wyszkolony niż teraz ? Nie wiem.

Znowu jakaś teoryjka

Więc uważasz, że pobory '70 są skrzywione psychicznie?
Ciekawa teoria.
Może ktoś z "dziadków" napisze coś na ten temat?
Tylko proszę - skrzywieni psychicznie nie zabierać głosu !!

nasze wspomnienia

Czołem Waldku!Jak wiesz służyłem w latach 67/69 i nie doznałem uszczerbku na umyśle.Byli tacy uporni na wiedzę,że mieli problemy z wiedzą wojskową ale były to jednostki.Więc spełniam Twoją prośbę i stwierdzam,że na umyśle jestę zdrów.Podobająmi się Twoje wypowiedzi.

:)

To był żart po prostu złośliwy jestem szczególnie jak słyszę.. kiedyś to było wojsko teraz to przedszkole.

Dwu letnia służba a Roczna

Dwu letnia służba a Roczna służba : czy to samo...

wojskowe przedszkole

Ty snoopy żartuj sobie i możesz być sobie złośliwy,to nie zmieni faktu że byłeś w armii łagodnieszej niż kiedyś.I to stary musisz uszanować.

Wiem, że teraz jest

Wiem, że teraz jest łatwiej i to nawet nie dlatego, że szkolenie jest lżejsze ale ktoś w końcu zauważył problem fali i skutecznie się nim zajął teraz nie można narzekać na służbę bardziej boli powrót do cywila jak widzisz, że koledzy z "D" zajęli twoje miejsce.
Jednak pisanie "kiedyś to było wojsko....."jest delikatnie mówiąc nie na miejscu bo skoro w latach 70tych to było wojsko to co ma powiedzieć mój dziadek, któremu los zafundował wycieczkę po europie?

Żart

Możeeeee...
Ale mimo wszytko, "dziadkowie" odezwijcie się.
Co myślicie o wypowiedziach typu : "kiedyś to było wojsko teraz to przedszkole."

"Dziadkowie" albo wymarli

"Dziadkowie" albo wymarli albo nabrali wody w usta.
Przez 4 miesiące nie zajrzał tu żaden?

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...

No kto by przypuszczał - przez następne pół roku nikogo ??????
A za półtora miesiąca minie ROK od mojego posta pod tytułem ŻART.

KASZTELAN Mylisz się :|

Tutaj się mylisz jeszcze w niektórych jednostkach FALA jest !!! napewno nie taka jak kiedyś ale coś pozostało i powiem to raczej nie zaniknie nigdy zawsze coś będzie :|

Fala

Adam Grójec
Do Piecha i Kasztelana
Nie zwracajcie uwagi na knotów!!Dla nich "Fala to znaczy laba w JW.-Palanty . A kto będzie bronił naszych granic ? Podaję Wam Panowie prykład /Stara Gwardio/ W Ogrodzienicach k/Grójca jest specjalna JW p.Lot. Uwierzcie mi panowie że ochrania ją prywatna firma bo pewnie dow. tej nJW boi się żeby jej żołnierze nie odstrzelili sobie jajec na warcie , albo /co jest najbardziej prawdopodobne ,żeby kurwy wartowników w krzaki nie wciągnęły/ Takie mamy teraz "Wojsko" A na temat " Fali" .Fala to jest lenistwo kadry!!Ażeby "trepy"mogły spokojnie chlać dają wolną ręke kapralą .W klubie gartnizonowymw G."trepy "hulają i mają spokojną pensję i głowę że w ich JW nie pierdolnie bąba atomowa. A w tym czasie - w JW - stare wojsko /bo oficer dyżurny i jego pomocnik mogą sobie tylko pomarzyć żeby raz an dzień obejść teren bo na ogół są najebani/władzę trzyma stare wojsko.No i -młody skocz po piwo !! No i się zaczyna. A jak się nabiją to widzimy od czasu do czasu w TV. Pieprzyć w dupę yaką Armię a ich dowództwo parę razy!!Ryba psuje się od głowy.Wywalić to dziadostwo /po 3kl. szk. powszechnej/ niech młodzi wezmą dowodzenie w swoje ręce . Przykładami dla mnie byli:Dobrzański i Sosabowski , Habdas,H ankus,Bulek,Gwara i Klimkowski -to byli dowódcy!! Może ktoś ma inne zdanie ?Czekam na dyskusję Pozdrawiam Adam Orlik - Grójec

Tak Adam masz

Tak Adam masz rację.Słuzyłem w Nadwiślańskiej Jedn. MSW na Podchorązych w Warszawie była słuzba i rozrywka też była fala, gorzałka, "dziewczynki" ale służba była najważniejsza. Oficer to był Oficer. Byli frontowcy ostrzy ale wspaniali ludzie. To dawne wojsko to było wojsko.

Dyskusja

Witaj Adamie, zapraszasz do dyskusji. Hmmmmm....
A nad czym tu dyskutować? Tutaj można tylko przytaczać kolejne fakty. F A K T Y. A nad faktami nie dyskutuje się. Za moich czasów było w JW dokładnie tak jak napisałeś. Stare wojsko leżało po 15,00 brzuchem do góry i dyrygowało który kot ma lecieć po flaszkę a który po ćmiki i piwo. Znany fakt - pada komenda: masz tu młody 10 zł, przynieś ze sklepu 1/2 litra, 1/2 kg kiełbasy, paczkę Sportów i resztę - tylko niech ci dobrze wyda. A cóż to miało za znaczenie, że cały towar wart był 30,00 zł?
Zlewostwo (tak u nas określaliśmy trepów) o 15,00 było już za bramą. Koniec dyskusji.
Patrze z lewa - widzę zlewa, patrzę z prawa - widzę zlewa. Jak patrzę na zlewa to mnie krew zalewa.
Spocznij

u mnie w jednostce trepostwo

u mnie w jednostce trepostwo rozłłaziło się do domów po 18 jak jóż nie mogli więcej wypić rano pełne autobusy przyjeżdrzały a po 15 kilka trepów wracało.

Dyskusla

Adam Grójec Waldek! U nas w B-B był pluyon PKM .Dow.szanowany wszem i wobec ogn. Janczak. Czoła chyę przed nim chociarz byłem w młotach.niech by jakiś kapralinna z innego plutonu tknął któregoś żpłnierza z PKM - np do czyszenia kibla-stawał dęba cały pluton. Kto tam myślał o jakiejś "Fali"?? To jest wymysł leniuchów "Trepów" Napędzić dziadostwo do roboty i po "Fali" Za to "Trepy" biorą pieniądze żeby siedzieli w JW.Niech pilnują swoich podwładnych za których biorą pieniądze.A tak - pojadą na poligon, dostaną żarcie za darmo, żołnierze im za paczkę papierosów wymalują chałupy,a oni kasę za coroczny remont zgarną,pensja niezła, baby zatrudnione w JW jako fachowcy , lub w Urzędze Powiatowym /wykształcenie Bab-szkoła krawiecka lub średnie dla debili o nazwie "Społeczno-Prawne"1,5-roku zaocznie matura. A HUJ nz takim wojskiem. Wziąć ich na patrol z Policją i po roku połowa z nich pójdzie na rente /albo pierdolnie na serce/ ze strachu
Narazie - do wieczora. idę za zdrowie przyszłych rencistów. Cześć Łap mnie na GG 1055301

fala-cdn

Mówimy o fali w dobrym tego słowa znaczeniu.To właśnie żołnierze najstarszego rocznika trzymali armię w gotowości.To oni potrafili wyszkolić swoich następców i przy okazji zrobić z nich ludzi odpornych.Tak ja to odebrałem przed laty.

Brawo Kasztelan

Tak jak ryczysz, brachu.. Fala kształtowała charakter.. Wiadomo, co jednostka to inaczej.. Wiem jedno, fala w wojsku powinna być, ponieważ uczyła szacunku do starszych, hardości, radzenia sobie w stresowych sytuacjach, a przede wszystkim równości w śród falusiów tzn. Nie było że ktoś jest wielki i silny, a ktoś mały i wątły.. każdy mógł liczyć na pomoc i wsparcie kumpla.. JEDEN ZA WSZYSTKICH, WSZYSCY ZA JEDNEGO.. A kadra? Co mnie ona obchodzi, jak wytykacie to palcami, to albo gul wam chodzi że sami tak nie macie, albo dupa z was nie rzołnieże (nie tyczy się to Ciebie Kasztelan) Wiem jedno. W Giżycku mieliśmy dowódcę kompanii por.Fiutowski. Każdy miał go za najgorszego s.k.urwysyna. Robił nam marszobiegi w oporządzeniu raz w tygodniu na 30 km. Budził nas w nocy alarmami i kazał się okopywać do pozycji stojącej. W zimę kazał nam się okopywać saperką leżąc na śniegu przy -35 stopniach mrozu. Robił teleranki w poniedziałki, apotem dziwnym trafem wszyscy którym się nie podobały sposoby "szkolenia" w armii dziwnym trafem "jechali czołgiem" po placu apelowym gdzie nadzór trzymali "kapsle". Tylko w tamtym czasie, nikt nie widział tego, że jak szliśmy na marszobieg on zakładał to samo co my, stawał na szpicy i musieliśmy dotrzymać mu kroku. Że zanim się okopaliśmy, najpierw pokazał nam jak to zrobić i jaki jest czas operacyjny. Normalnie pokazywał nam że jest lepszy od nas, a poniedziałkowymi "telerankami" dał do zrozumienia, że podpierdolenie kogoś, to hańba.. Człowiek zaczął go doceniać i widzieć dopiero po 3 miesięcznej unitarce, jak porządny był to chłop.. spocznij.

KASZTELAN

Na temat FALI to chyba panowie jest tak: ilu zabierających głos tyle racji a racja jest zawsze po środku. Ale najważniejsze jest to:W WOJSKU BYŁEM MUNDUR MIAŁEM LECZ NA TREPA NIE ZOSTAŁEM. No racja czy nie???

Fala

Adam Grójec Stary rocznik z przed 20-tu czy 30- lat wstecz to nie była "Fala".Ja byłem "kotem przez 1,5 roku.Robotę jako młodszy musiałem robić. Ale nikt się nade mną nie znęcał.pozdrawiam

Fala..

Fala to centymetr z wierszykami i obrazkami. Po obiedzie był odrywany 1 cm z wierszykiem i wrzucany do miski metalowej. Następnie młode wojsko przed snem meldowało ile pozostało do cywila rezerwistą. Rezerwa to żołnierz który miał za sobą półtora roku służby i zostało mu pół roku do cywila. W wojsku były Koty, młode, wicki no i rezerwa. Prawda stare wojsko-rezerwa trzymała rygor, dyscyplinę, ład, porządek. Jak Trepowi-Zlewowi nie odpowiadało wówczas wszyscy dostawali w dupę ponieważ. Wszyscy za jednego a jeden za wszystkich. Następny środek wychowawczy to Kocówa. Nawet d-cy dr i kaprale byli podporządkowani Rezerwie i mieli szacunek dla Starego bo Kadra to akceptowała, tak było jak służyłem w tamtych latach, prawdziwa szkoła życia.....

Fala

piech tak było.

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej