A

A

A

Jak "jaśka" na strach wzięto

Było to w 2007 roku. Ja jako stary żołnierz i kilku moich kolegów, którzy nie pojechali na poligon do Torunia, mielismy mieć wartę z nowo zaprzysiężonymi latawcami. Była godzina 12.00, gdy rozpoczął się instruktaż. Na ich nieszczęście trafiliśmy na kadrę z czasów komuny i mozna powiedzieć, że nas ostro przepierdolili.

My mielismy na to wyj...ne, ale "janki" to się trzęsły na samą myśl odprawy. Gdy nadeszedł czas odprawy i przyszedł stary (oficer dyżurny), wszystko poszło gładko i wszystkich dopuścił do służby. No i zaczął się cyrk. Około godziny 6.00 rano szedlem z rozpylaczem i drugim wartownikiem zmienic "jaśka", który ochraniał magazyn amunicji. Byla jeszcze szarówka, bo to już byla polowa wrzesnia. Gdy dochodziliśmy do posterunku w pewnej chwili uszłyszeliśmy jak pada komenda "stój służba wrtownicza kto idzie ?" na to rozpylacz odpowiedział "rozprowadzający ze zmianą" my w tym czasie wiedząc, że to "jasiek" jest na posterunku i że jest niepewny, odruchowo ustawiliśmy się ciasno gęsiego za kapralem i mieliśmy rację, bo durny kociamber nie wiedząc, co zrobić, krzyknął: "nie rozpoznałem" i po uklęknięciu na jedno kolano, przeladował broń.

My odruchowo stanęliśmy w bezruchu i czekaliśmy na dalsze rozkazy kaprala i z naszaj całej trójki tylko własnie kapral zachował zimną krew, gdyż nieraz mial broń wycelowaną w siebie, bo był juz po paru misjach w różnych krajach. Kapral postanowił wykorzystać strach "jaśka", wyciągnął swoją krótką broń i po przeładowaniu wydarł się: "rzuć broń skur...nu a jak nie to sprawdzimy kto jest szybszy "

Krzyknął tak okrutnie, że "jasiek" od razu rzucił broń i położył się na ziemie twarzą w dół i dopiero po tym odetchneliśmy z ulgą. A po warcie "jasiek" nie dość, że miał lipę za to ze przeładował broń, to później jeszcze miał prze.....ne za to, że jako wartownik tak łatwo się poddal i oddał swoją broń.

 

Stary żołnierz :)

Stare wojsko i Jaśki hahahaha
nieźle, a tak swoją drogą to ten kapral (kapsel) miał też niewiele rozumu, bo jak trafiłby na "narowistego" "młodego byłby kolejny pogrzeb na koszt podatnika....

2007 i STARE wojsko hahahahahaahahahahahaahahaha

Dajcie spokój

Każdy z nas gdzieś i kiedyś służył. Jakoś nie zazdroszczę rocznikom z krótkim okresem służby.

Nie rozśmieszaj mnie. A ile

Nie rozśmieszaj mnie. A ile ty miałeś wtedy odsłużone "stary" żołnierzu?

stary żołnierz?

w 2007 roku powiadasz to było... hmmm ... to ile taki żołnierz musiał odsłużyć, żeby nazywać siebie "starym żołnierzem"?
150 dni? 170?

Jak wyżej (zgodnie z moim przedmówcą)

PS.. ja się nie czepiam no ale zgodnie z tym co mówię do mojego szwagra (który dosługiwał w stanie wojennym dodatkowe pół roku - w sumie był 2,5 roku w armii) : poszedłeś do wojska baniakiem i z niego wróciłeś baniakiem. I jak mi tu zaraz flaszki nie postawisz to dalej na ciebie "BANIAK" będę wołał... Za każdym razem tak na gorzałkę go namawiam i to działa.

Mat rez. "Dziób" ORP Noteć (899)

W 2007 roku i stary

W 2007 roku i stary żołnierz ćmiech od Grzyba i spowrotem

przepraszam zakradł się

przepraszam zakradł się chohlik zamiast śmiech napisałem ćmiech

aha

pomijam te teksty stary i jan eeeeeehhhhhh smich ,ale ten kapral to powinien sie jebnac w leb ,skoro taki doswiadczony misje itd to powinien sie zachowac jak profesjonalista i nie prowokowac zolnierza.

Tak stary

kapral musiał mieć ok. 11 miesięcy służby rambo ha.

młody dobrze sie zachował

młody dobrze sie zachował ,co to za odpowiedz na hasło stój służba wartownicza kto idzie ?
my, to ma byc odpowiedz

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej