A
A
A
Nocny prysznic
adaś noszczyński, wt., 01/06/2009 - 00:17
Miałem służbę podoficera dyżurnego kompanii. Była godzina 3 nad ranem, a tu słysze, że ktoś odkręcił prysznic. Myślę: duchy, a tu patrzę, a pod prysznicem siedzi mój kolega i do siebie gada: - Jestem kamieniem, jestem kamieniem... Dowiedziałem się póżniej, że trenował karate.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Miałem podobną sytuację...
...Też przy biurku podoficera. Głowa oparta o blat, jakoś próbuję nie zasnąć i naraz w środku nocy słyszę: "Zalało mi buty! Zalało mi buty!"
Myślę sobie: "Co jest grane?!" i biegnę na koniec korytarza. Patrzę a tu koleś stoi zaspany i nie do końca kontaktuje. Okazało się, że to koledze z pokoju coś dziwnego się przyśniło. To nie jedyny taki jego numer - co parę dni lunatykował, gadał przez sen :)
Raz zrobiłem mu rogi z pianki do golenia, kiedy spał po służbie. Zawołałem go, że niby podoficer do siebie woła. Przez pięć minut latał po korytarzu i nie wiedział co się dzieje i czemu reszta kompanii się z niego śmieje :)
Teraz mogę się do tego przyznać - sorki za tamto, Łukasz ;) Pozdrawiam!
ej Ty kito zaspawana!!!! za
ej Ty kito zaspawana!!!!
za mnie to korsarza wciskali!!!
jaka pianka!
bajki to dla dzieci, szanuj troche braci co 24 kisili i nie klam!!!
ps.ja tylko 12 bylem...
a;e fajny urlop
pzdr dla czeczeni!