A

A

A

Okop na "mikrusa"

Zima 1972 rok jako elewi PSzWPanc. w Gliwicach onego pięknego dnia otrzymujemy wiadomość że mamy zajęcia nocne na czołgowisku i tematem zajęć będzie temat"wykonanie okopu dla czołgu" i wykonanie owego okopu ma sie podjąć każdy pluton szkolny(w warunkach boj. załoga(4 osoby) a wymiary okopu jak pamietam 7m. długi + 2 m.wjazd,4,5 m.szeroki oraz 1,5 m. głęboki.Ale że nas w plutonie było ok.25 chłopa no to co to dla nas.No to najpierw kilka kilometrów "po czołgowemu" na czołgowisko i tam d-ca kompanii wyznaczył miejsca gdzie owe okopy maja powstać.Jak się okazało miejsce wyznaczone dla naszego plutonu i nie tylko były wielkimi pokładami gliny a był to Styczeń i mróz jak cholera wiec nie musze mówic co to była za robota.W trakcie kopania owego okopu zniszczylyśmy wszustkie łopaty,szpadle a nawet pogielyśmy metalowe łomy.Do godzin porannych był gotowy okop na czołg o wymiarach 2m x 2m x 1m. Jako że d-ca polecił czekac na jego przyjazd w celu odbioru wykonanych okopów no to czekamy. Przyjechał gdzies ok. 6 godz. i chodzi tak wokół tego dołka i widac że pomomo ciemności jest coraz bardziej czerwony...ludzie ja wam powiem krótko ten operdol co został nagarny na apelu(krąży po internecie) to jest mały pikuś.Przez tydzień dawał nam tak popalić że chcho.(temat zaliczylismy na poligonie w Biedrusku).

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej