A
A
A
Właź dalej, miejsca sporo!
To był początek jesieni 2001 w 5BPanc "Skorpion" w Opolu... Rano wiadomo - pobudka, ścielenie łóżek na wietrzenie, przygotowanie do porannego rozruchu fizycznego. Pogoda niezbyt przyjemna, bo padał deszcz, ale cóż - trzeba przebiec te sześć kółek dookoła placu apelowego.
Tyle że zawsze znajdzie się ktoś, kto myśli, że jest cwany, nie zmęczy się zbytnio i jakoś mu to ujdzie płazem. Do czasu... Podczas gdy 3 kompania szkolna kierowców zbiegała na plac przed budynkiem, kilka osób postanowiło schować się w ciemnej piwnicy na czas zaprawy. Jak pomyśleli - tak zrobili. Tyle, że tym czasie na kompanię wpadł nasz dowódca w stopniu porucznika. Przez okno zauważył, że nie biegają wszyscy. Postanowił zejść na dół. Schodząc po schodach, usłyszał śmiechy dochodzące z piwnicy, które wiadomo - zaciekawiły go. Wchodzi do piwnicy - ciemno, śmiechy ucichły... Wyciągnął zapalniczkę i zaświecił. W tym momencie usłyszał: "Co, też nie chce ci się biegać? Właź dalej, miejsca tu jeszcze sporo!" Oj, później się działo... Nigdy w życiu tyle nie biegałem w ciągu jednego dnia...
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Chyba w każdej jednostce
Chyba w każdej jednostce były taki przypadki.Czym starsze wojsko tym więcej kombinacji.Nie wyobrażam sobie żeby kociarnia takie chop sztosy wyprawiała(bo zawsze kaprale latali z młodymi)Bieg z przytupem równym krokiem co niektórych to rajcowało.
:)
Kapralom to nawet nie chciało się z łóżek wychodzić i w połowie szkółki zawsze wyznaczali osobę wśród "młodych", która miała poprowadzić rozgrzewkę.
Piszesz, że czym starsze wojsko tym więcej kombinacji? Akurat to był mój trzeci miesiąc służby, czyli prawie "wojsko stare" ;)
Pozdrawiam!
Kot
Jakie stare wojsko? Do woja poszłeś kotem a kończąc wyszedłeś kotem.!!! Oj jechał byś na szmacie!
Kolego - jakiś kompleks masz :)
Moja wina, że siedziałeś 24 miesiące w koszarach z czego 3/4 pewnie przeleżałeś na wozie jajami do góry?
I nie pisz mi, że jechałbym na szmacie... Szmatę to zostaw komu innemu.
sciema na zaprawie
Jesli nam się nie chciało to albo lecieliśmy za sale gimnastyczna która znajdywała się kolo orbity wokół placu apelowego albo chowaliśmy sie w kabinach wc udając że mamy sraczke..z petem w gębie oczywiście...J/W 5700 Miedzyrzecz piechota zmechanizowana 3 kompania zmech 1 batallion zmechanizowany...zima 04/05 350d Pozdro
Międzyrzecz?
A miałem okazję odwiedzać kilkakrotnie Twoją jednostkę razem z kilkoma oficerami z WDT. Często też byłem w Skwierzynie. Lubiłem tam jeździć :)
Pozdrawiam - Latawiec 01/02
WOJSKO
Kilka miesięcy to stare wojsko? Nie wypysujcie takich BZDUR! bo obrarzacie ,,DZIADKÓW''P Po 24 miesiącach to prawdziwy REZERWISTA!!!!
rezerwista
masz racje mają koty kilka miesiecy słuzby i jiusz stare wojsko w d...... stare ja służyłem równe 24 miesiące . moja droga do starego to taka . 4 miesiące na szkółce byłem elewem , 5 miesiecy w pułku kotem , dalszych stopni do starego nie pamiętam ale jak miałem chyba 7 lub 8 miesięcy do cywila dokładnie nie pamiętam zostałem starym , a tutaj koty z kilkoma miesiącami to już stary smiechu warte , te koty nie dorównują nam do pięt do tego ile musielismy przejść do tego żeby zostać starym , to był prawdziwy zaszczyt ''stary '' to było tak jak dostac szlify generalskie , wszyscy trepy na każdej kompani wiedzieli żeby nie stare wojsko to na kompaniach byłby jeden wielki syf , słowo starego żołniwerza było ważniejsze od rozkazu trepa .
SERDECZNE POZDROWIENIA DLA PRAWDZIWYCH REZERWISTÓW (24)
masz kolego racje koty
masz kolego racje koty mówią że po 3 miesiącach już stary oni już po 9 miechach do cywila a my co 12 miechów i3 dni na szmacie dopiero obcina.A na wyro po pół roku i to z uziemieniem, dostał by się taki do nas na wartowniczą to by wiedział co to jest stary .3miechy to kpina dla prawdziwych rezerwistów,oni wiedzą co to fala i co to stare wojsko. pozdrowienia dla kabuzów (24) z Jw 3117 Bydgoszcz.
To taki joke ;)
Przecież widzisz, że napisałem w cudzysłowiu - "wojsko stare".
Wiem, że co to jest skromne trzy miesiące służby... Tyle że chyba już na porządku dziennym jest takie zgrywanie się "kotów" w wojsku.
To samo miałem w Opolu, gdy codziennie do marszu śpiewało się "Serce w plecaku".
Słowa chyba każdy zna: "Z młodej piersi się wyrwało, w wielkim bólu i rozterceeeeee..."
I dla uprzyjemnienia ciężkich chwil w koszarach i rozładowania stresu ;) po słowie "wyrwało" zawsze ktoś z kompanii krzyknął "MAŁO!"
Jakie "mało" jak do końca służby jeszcze dziewięć miesięcy? Ale każdy się śmiał i jakoś lżej się robiło na duszy :) Mimo że za karę trzeba było biegać kilka kółek dodatkowo...
poranna zaprawa
za moich czasow,to zaprawy mialem ,az do podcinki .potem troche mniej,robilo sie ruzne numery.ALE i wczesniej tez tyle tylka ze my chowalismy sie za sasiednim budynkiem , albo na strych.
zaprawa
Mieliśmy trochę gorzej-zaprawa wokół placu apelowego-na początku każdej kompanii prowadzący z numerem kompanii na piersiach -kompania bieg czwórkami.No i ci kontrolni-spisywali i liczyli ilość czwórek -zapisywanko i sprawdzanie po zaprawie stanów osobowych -trzeba sie było nieżle nagłówkować by z jakiejś czwórki zrobić trójkę tak by trep się nie połapał-ale czasami się udawało -i wypisywali cuda-80-83 JW 3596 Lębork -Niebieskie Berety