A
A
A
Pierwsza spowiedź kapelana
Opowieść poniższa jest najprawdopodobniej wytworem wojskowej fantazji i dowcipu, a nie realnych doświadczeń życiowo-seksualnych. Warto ją jednak dokleić do rubryki „Sex i brom”, bo po pierwsze, dobrze się czyta; po drugie, dotyczy seksu, po trzecie, ma ważny morał.
Pierwsza spowiedź kapelana - opowieść z morałem
Kapelan pewnej brygady na południu Polski świętował swoją pierwszą rocznicę pobytu w jednostce. Na sali zebrało się pokaźne grono oficerów, podoficerów i żołnierzy. Kapelan, siedzący na honorowym miejscu, zwraca się do przybyłych żołnierzy:
- Żołnierze! Towarzysze służby! Owieczki wy moje w łaty zielone! Kochani moi!... Niełatwo jest osobie takiej jak ja mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to
spotkanie na wesoło! Gdyby nie "tajemnica spowiedzi" mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej. W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie: gdzie ja trafiłem? Do filmu porno czy do regularnej jednostki Wojska Polskiego. Dlaczego? Ponieważ pierwszą osobą, który wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od swojego kolegi. Byłem zdruzgotany. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że służący tutaj żołnierze są dobrzy i uczciwi, a to, co przedstawiłem, była tylko incydentem.
Po kapelanie głos zabierają oficerowie. Wspominają wspólna pracę z księdzem. Nagle na salę wchodzi zdyszany porucznik, który bardzo przeprasza za spóźnienie. Siada na miejscu naprzeciw kapelana i chcąc się jakoś wpasować w sytuację, też zaczyna wspominać:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz czcigodny kapelan przekroczył bramę naszej jednostki. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał...
MORAŁ:
Kto się spóźnia, niech trzyma gębę na kłódkę. Zwłaszcza w wojsku.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






:)))
Tak to jest jak ktoś się wpierdala między wódkę a zakąskę:)))
hahahh ładnie sie tam pewnie atmosfera zagęsciła :)
i się zaczęli zastanawiać kto był tym kolegą ?
nie ma nad zwiadowce dzielniejszego człeka
hm niewiem
za mojej sluzby niemielismy kapelana.na przepustkach ,oczywiscie co nie ktorzy
koledzy do kosciola chodzili .