A
A
A
Piżama z pagonami, albo mundur tajskiego marszałka
Te anegdotę wrzucamy na zachętę. Opowiedział nam ja żołnierz z Brygady Logistycznej z Opola, wspierającej misje w Iraku i Afganistanie. Zachęcamy do zwierzeń: zabawnych, dramatycznych, refleksyjnych, problemowych... My tylko je trochę przeredagujemy. Oto pierwsze:
- To było w Afganistanie. Służyli tam Tajowie. Oni są takimi gadżeciarzami, chcą mieć naszywki, pagony, odznaki, no wszystko, co się świeci, błyszczy, co jest kolorowe. Pewnego razu jeden Taj, ponaszywał na zwykłą piżamę wojskową wszystkie naszywki, jakie miał, wszystkie sznury, doszył tez pagony, powpinał odznaki, no zrobił z tego operetkowy mundur marszałka z domu wariatów. Oczywiście, zrobił to dla jaj, ale... ale dał się na to nabrać pewien wieśniak afgański, który z czymś tam przyjechał do bazy. I ten wiochmen kupił za jakąś bajońską sumę ten mundurek i wywiózł go do swej lepianki w błogim przeświadczeniu, że wszedł w posiadanie cennego munduru polskiego generała. No nie jajco? A słyszałem też, jak gdzieś na Bliskim Wschodzi nasi tez ożenili Arabusom pidżamy, ale jako garniturki letnie. I oni w tych piżamkach paradowali jak ważniacy po swych miasteczkach potem.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
Menu specjalne: NASI MISJONARZE
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej





