A
A
A
Andrzej i CKM-y
ppor. Andrzej (patrz: Andrzej, lodówka i ja oraz elewi) - dowodził na Szkole Podoficerskiej plutonem CKM-ów. Poligon jak to poligon. Zawsze się spotykają różne plutony. No i idę ze swoim plutonem z zajęć, widzę pluton Andrzeja okopany przy CKM-ach wycelowanych na wieś Jaszkowa k/Kłodzka. Wszystko w porządku, dopóki nie podszedłem blisko. Podchodzę i widzę taśmy załadowane amunicją bojową. Elewi leżą przy CKM-ach i są nastawieni BOJOWO. Mówię: "K...a, Andrzej, przecież to amunicja bojowa, co ty robisz?" - odpowiada spokojnie - "a jak się k...a zacznie chamstwo pchać? trzeba ich wybić!". Kogo miał na myśli nigdy się nie dowiedziałem. Był nawalony jak zwykle, ale dopilnowałem, żeby elewi rozładowali taśmy i wróciliśmy do koszar razem. (CKM - ciężki karabin maszynowy - wtedy Goriunowa - taki na kółkach).
Uśmiech.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej





