A

A

A

chorąży

był sobie pan chorąży D. w Sudeckiej Brygadzie Wojsk Ochrony Pogranicza w Kłodzku. Miał służbę oficera dyżurnego Brygady. Jak każdy wiedział, tak i pan chorąży, że z lewizny szweje wracają przez mur koło pralni. Postanowił zapunktować. Przyczaił się ok. 2.00 w nocy, kiedy wracało się z lewizny, pod murem i czeka. Słyszy chrobot butów o mur. Słyszy jak ktoś złazi po jego stronie. Wyciąga latarkę, świeci i widzi szweja. "Mam cię" mówi. A żołnierz jak to żołnierz - przykłada palec do ust i mówi: "Ciiiiicho, tam jeszcze idzie dwóch". Pan chorąży znów kica pod murem, gasi latarkę i czeka. Do rana........................!!! A ten pierwszy i tak uciekł do kompanii, nawet biedaczyna go nie spisał.
Uśmiech.

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej