A

A

A

Dotyczy przysięgi wojskowej

Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, przysięgam Narodowi Polskiemu być uczciwym, zdyscyplinowanym, mężnym i czujnym żołnierzem, wykonywać dokładnie rozkazy przełożonych i przepisy regulaminów, dochować ściśle tajemnicy wojskowej i państwowej, nie splamić nigdy honoru i godności żołnierza polskiego. Przysięgam służyć ze wszystkich sił Ojczyźnie, bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zawarowanych w Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu. Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej".

14.12.1975.r złożyłem przysięgę o tej treści,być może naiwnie pytam czy ona mnie obowiązuje do dziś?,bo jakoś nie kojarzę czy ktoś mnie z niej zwolnił.

"....innymi sojuszniczymi

"....innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu."

Tak jakoś dziwnie się składa , iż obecni rządzący też zabiegają o moje szczęście ( a może się mylę ?).

Teraz też przysięgają na

Teraz też przysięgają na kolanach, i z czarnymi batmanami na karku, nie wiem co milsze chyba to stare jednak. A co do Przysięgi nie martwcie się dzisiaj nikt za warszawę nie będzie ginął, bo po co. Tak naprawdę to od kilku lat stolica mi się przesuwa, do Pragi 152km Berlin 186, Wiedeń 250, a tzw warsiawka 390 więc powoli powoli a wybierzemy sobie tutaj nową stolicę, Lotniska lepsze koleje, itd itd. itd. a co najlepsze to tam nie ma czarnych prawie wcale. i jakie czyste powietrze. Jak to się mówi lepiej z mądrym ......

Do ~Krzysztof.. dnia 10/03/2010 08:31:00

Rządzący nie mówią o tym, że chcą Twojego szczęścia.
Za to mówią, że chcą Twojego dobra.
Jeśli masz więc jakiekolwiek dobra - schowaj dobrze przed rządem.

Do ~ Waldek :)

Bardzo dobrze to określiłeś . Wczasach naszej młodości rządzący nie chcieli mojego dobra ,gdyż go nie miałem ( co mieli zaj....ć to zrobili w 40-tych latach ), a szczęście ? ........... może moją beztroskę .........:))))

dotyczy roty

Dla mnie sprawa dotrzymanie przysięgi (składałem ją w 1982) jest bardzo prosta i nie rozumiem nad czym się zastanawiacie. Początek roty jest bardzo jasny cyt: "Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej".
Nie jestem już obywatelem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i cała reszta mnie nie interesuje. Jeżeli jakimś cudem wrócę do armii na wypadek "W" to pewnie trzeba będzie złożyć nową przysięgę i problem będzie rozwiązany.
Mam rację, czy nie?

???riki_tiki_ta!!!!

No jak nie , jak tak !!!:))

Rota przysięgi jaką

Rota przysięgi jaką składałem (przed szefem sztabu) była takiej samej treści. Nikt mnie nie zwolnił z jej obowiązku ale... Właśnie to "ALE" " cyt. "Stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu ze Związkiem Radzieckim" kon. cyt. Związku radzieckiego już nie ma (chwała Bogu) władzę ludową i PRL też szlag trafił... Konstytucja też się zmieniła. Więc co mnie (nas) wiąże? Chyba tylko to że służyliśmy w Polsce.Przepraszam że się czepiam, pomyśl zanim coś napiszesz. Ja przysięgę składałem 9 lat wcześniej.

Przysięgę przed szefem

Przysięgę przed szefem sztabu? a co to ty byłeś jakiś wybrakowany? na ogół przysięga przy biurku dotyczyła tych co są zwalniani stan zdrowia nie tylko fizycznego, lub ci co byli przenoszeni po przeszkoleniu wstępnym wojskowym do milicji i tam składali ślubowanie, więc jak to jest z tobą?

Przysięgę przed szefem

Przysięgę przed szefem sztabu? a co to ty byłeś jakiś wybrakowany? na ogół przysięga przy biurku dotyczyła tych co są zwalniani stan zdrowia nie tylko fizycznego, lub ci co byli przenoszeni po przeszkoleniu wstępnym wojskowym do milicji i tam składali ślubowanie, więc jak to jest z tobą?

wyjaśnienie:-)

Pytasz dwa razy, odpowiem Ci tylko raz, nie będę się powtarzał:-) Miałem zapalenie ścięgna Ahillesa. Jeśli wiesz o co biega to zrozumiesz.

Rozumiem. Zbyt duże

Rozumiem. Zbyt duże przeciążenie przed przysięgą. Nie pomyślałem o tym. u nas chorych przewieziono osobno, stali przy trybunie i nie brali udziału w defiladzie. Myślałem że i w innych jednostkach było podobnie. Kolega też był w trampkarzach na przysiędze. Nie przeszedł na egzaminie 72km też z tego powodu. Ale był na przysiędze. Sorry że nie pomyślałem że może być inaczej,.

tobie kolego to się chyba

tobie kolego to się chyba formacje pomyliły. Jaki egzamin z 72km,
kto to by wytrzymał taki marsz chyba rangers ,a nie wopista.
POZDRAWIAM.

WOP to WOP a specjalność

WOP to WOP a specjalność była zwiad , zwiad motocyklowy i dywersja. Egzamin z czegoś takiego właśnie. Na granicy chodziło się na odcinki pieszo, lewy miał 16km420 metrów prawy 5km720 metrów. Motocyklem tzw. obracało się w strefie nadgranicznej wszystkie okoliczne wioski itd.. a egzamin w 1979 wiosną na poligon w Karlikach. itd. Gdyby tak zliczyć wszystkie kilometry jakie na granicy przeszedłem to by było coś. Zluzowało się trochę jesienią 1979r 72km to krok dowolny wyposażenie tylko w broń itd. bez plecaka.Za dużo pisania.

Rangers? Też coś ....

Rok 1970, późnojesienna słota, popaduje deszcz ze śniegiem. Służby za mną jakieś niecałe 2 miesiące. Alarm o 2 w nocy, wymarsz w pełnym oporządzeniu o godz. 3-ciej rano. Po 30 km dochodzimy do kuchni z parującą grochówką po to, żeby dowiedzieć się, że "tuż przed naszym dotarciem lotnik pier....ł w kuchnię i żarcia nie będzie". Wracamy tą samą drogą - znowu 30 km. W jakiej byłem formacji? ŁĄCZNOŚĆ a nie rangers. Wytrzymałem ale tydzień w trampkach chodziłem.
Pozdrawiam

"Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest umysłem ścisłym."
/znalezione w internecie/

...z jedzeniem to też lekka

...z jedzeniem to też lekka przesada,żołnierz dostawał co mu się należało
może nie zdążył tego zjeść , ale dostał. W tych czasach/lata 70-te/
jeszcze było takie coś jak oficer polityczny, a on dużo miał do powiedzenia.
Pozdrawiam.

Owszem - miał do

Owszem - miał do powiedzenia ale w JW. Na poligonie nie widziałeś go.
Żarcie dostaliśmy przecież - po powrocie, nikt głodny spać nie poszedł.

"Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest umysłem ścisłym."
/znalezione w internecie/

Waldemar, chyba lekko

Waldemar, chyba lekko przesadziłeś?! 30 km., to się idzie - jakieś 5 godzin?! Dlatego kiedyś, budowano miasta oddalone w tej odległości od siebie ale żeby w jeden dzień 60 km. zrobić, to naprawdę wyczyn i mój szacun. Pozdrawiam

Degrengolada.

Nie ~safat, nie przesadziłem. 30 km idzie się 5-6 godzin ale po asfalcie z mp3 w uszach. Ale w pełnym oporządzeniu, polnymi drogami i często w poprzek pola, łąkami, przy siąpiącym deszczu, zamieniającym się czasami we wszystko oklejający śnieg itp...... nie dasz rady w takim tempie. Kolację wydano nam po powrocie. Przemarsz tej odległości zajął nam ok. 16-17 godzin. I nie to, żebym się chwalił. Wtedy było jednak inne wojsko niż to, jakie nam obecnie zafundowali decydenci.

Waldek racja. Na granicy

Waldek racja. Na granicy był wymóg, te 16 km szło się w obie strony od strażnicy do styku i z powrotem , więc 32 , po drodze trzeba było zgłaszać się z wyznaczonych punktów telefonicznie z odciągów na odcinku a tak normalnie do łączności służyła radiostacja z radmoru, jako wyposażenie niosło się PS, PM-63 ( rak) słuchawkę telefoniczną, lornetka notatnik i jeżeli noc to lampę akumulator. Cholera to było naprawdę fajne tak zap... polami w górę i w dół czas na to był 7 godzin. W pewnych miejscach trzeba było czynić obserwacje. Najgorzej było zimą. Od jesieni 1979 zmieniono trochę formę .

Pewnie i sprzęt ważył

Pewnie i sprzęt ważył "deko" mniej :)
A te 30 kilosów dymaliśmy w jedną stronę.
A na powrót autobusu nie było :) - uciekł, trzeba było znowu dymać przez pola.

...

Błądzić jest rzeczą ludzką:-) ale tak na serio to było nas czterech, ja miałem nogę w szynie gipsowej, reszta już nie pamiętam dlaczego nie brała udziału w uroczystej przysiędze (nawet trampki by nie pomogły. Chyba że walonki:-)

Rota

Dlatego kocerka napisałem że może naiwnie pytam.Według tego co sugerujesz to ALE zwolniło nas z dochowania przysięgi.Według mnie przysięga to przysięga i albo jej dochowujesz albo jesteś z niej zwolniony.Ja naprawdę nie mam powodu żeby trwać przy tym co przysięgałem ale z drugiej strony to nikt na ten temat nie powiedział k...wa ani słowa, mam na myśli tych którzy powinni o tym mówić.Pozdrawiam w nowym roku.

Ja się nie dziwię,że...

wielu bedzie miało taki dylemat, i każdy będzie miał swoje zdanie na ten temat,jednak nigdy nie będzie jednoznacznej odpowiedzi,jedynie może "uspokoić" nas fakt,że czy nam sie to podobało czy nie,żyliśmy wtedy w okrślonym systemie i w zupełnie innej sytuacji politycznej... Czy można nawet po latach zwolnić żołnierza z przysięgi wojskowej ?Niewiem,a niby kto by miał to zrobić i w jaki sposób ?Jeszcze jedno,dziś usiłują nam wmawiać,że rządy,dowództwo,rota było nam wmuszane na "siłę"ale te rządy ponoć nielegalne były uznawane na całym świecie i śmiem twierdzić,że I sekretarz mógł zdziałać w świecie więcej niż teraz jego ekscelencja imć Kaczyński,a zresztą najlepiej będzie jeśli każdy kto żył w tamtych czasach odpowiedzi będzie szukał we własnym sumieniu...

Co pytanie to brak odpowiedzi

Zawsze jest dylemat - czy przysięga składana pod przymusem (a taka była alternatywa - więzienie lub 2 lata w JW) obowiązuje czy nie? Czy obowiązuje przysięga na wierność Armii Radzieckiej? Czy można być wiernym czemuś, czego od kilkunastu lat już nie ma? Pytanie - braka odpowiedzi, pytanie - brak odpowiedzi, pytanie - brak odpowiedzi, pytanie - brak odpowiedzi itd.........

Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.

żołnierz,który składał

żołnierz,który składał przysięgę 40 lat temu,to w chwili
obecnej nadaje się chyba tylko do zamiatania placu,
bo do obierania ziemniaków to też ma za sztywne
palce. Pozdrawiam.

Powoli, powoli...

Z całym szacunkiem Heniu, nie oceniaj ludzi po liczniku (rocznik) My rezerwa wcale nie składamy broni i niejednego młodziaka przeskoczyłbym w cuglach. Owszem lubię "pozamiatać" ale nie plac:))) "Ostre noże"? Czy teraz do obierania ziemniaków potrzebne sa palce? Nigdy tego palcami nie robiłem:))) Owszem lubię robić palcami - ale grę wstępną:))) Tak więc Henryku mam 64 latka ale duch we mnie 18 nastolatka:)))

Na wszystko jest wiek i pora

Na wszystko jest wiek i pora życia się nie oszuka.
Na przeszkolenia wojskowe/rezerwa/ też zapraszali
tylko do 40-tki i nie przeszkadzało to nikomu,
że przysięga była składana komu innemu.
Pozdrawiam.

Ale Ty też już...

wchodzisz w ten "trzeci" wiek kol. burzynski i tak się zastanawiam,czy sądzisz tak dlatego,że już "licho przędziesz" i na własnym przykładzie tak sądzisz,że 60-ka to już na złom...?? Ja myślę,że dopiero teraz można zacząć prawdziwie żyć,bez obowiązków,pośpiechu,gonieniem za "dobrami",właśnie teraz jest czas żeby to co się "wypracowało" poświęcić na uciechy...Zamiatać plac ?? na to też może przyjdzie czas,ale jeszcze nie teraz... jeszcze na viagrę :) za wcześnie...

Ja to tak z przekory. Muszę

Ja to tak z przekory. Muszę trzymać fason,bo nie mam
takiego szczęścia już być na zasłużonym odpoczynku
czyli na emeryturze.
Jeśli firma będzie istnieć to zostało mi
tyle co dla kamikadze.
Pozdrawiam

:)))

W takim przypadku należy się modlić aby u nas był "Ruski rok" tzn. "9 miesięcy zima a reszta wsie, lieto i lieto." Bo pomyśl jak będzie dużo śniegu to może ruszy "Bumar Łabędy" aby produkować ciężkie pługi śnieżne. Jak ruszy BUMAR to będą potrzebne mocne silniki i ruszy następna fabryka H.P CEGIELSKI. Tam gdzie nie dotrą pługi, bezrobotni dadzą radę z łopatami a co za tem idzie ruszy następna fabryka: Fabryka łopat:))) I następni będą mieć pracę. Kopalnie soli też będą miały zbyt. A jak zaczną walić solą to auta zaczną rdzewieć na potęgę i fabryki samochodów też będą miały zbyt, a co zatem idzie huty też ruszą z kopyta aby przerobić złom na nowe blachy do produkcji samochów. Recykling teżruszy z kopyta:))) bo przecież nie wolno niszczyć środowiska naturalnego. I zacznie się eldorado dla Polski. Koniec kryzysu bliski. Wtedy napewno doczekasz upragnionej emerytury:)))

Ktoś już kiedyś myślał

Ktoś już kiedyś myślał o szklanych domach
i nic mu z tego nie wyszło.

...

Gdzie tam mnie szaraczkowi mierzyć się ze S.Żeromskim. Ale pomarzyć dobra rzecz:-) CO NIE???

Do ! kocerka68 dnia 11/01/2010 19:18:51

Staszek, z tym huuurrra optymizmem to tak bym nie szalał.
1 - fabryki łopat nie będzie, bo znajdą się cwaniaczkowie co sprowadzą je z Chin.
2 - HCP produkuje silniki.....ale do statków. Stocznie zostały wykończone więc ...
3 - dalej aż nie chce mi się pisać, bo .............
4 - tak jak pkt 3....
5 - tak jak pkt 4 ....
itd.
Pozdrawiam

...

Tak brutalnie nie musisz mnie sprowadzać na ziemię:-) A już się tak pięknie rozmarzyłem:))) Wypunktowałeś mnie koncertowo.

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej