A
A
A
Jw 2198
Opublikował andrzej_herman dnia 21/08/2008
Czołem koledzy z poboru 75 wiosna. Apel mundorowy przed blokiem jak za dawnych lat.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Pozdrawiam ...
Chociaż jestem dużo młodszy to jednak pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę.
Ja w Czarnym wylądowałem w 88 roku , na 7-dwójkach....
Czesc
Dzieki ze sie odezwales. Milo ze jest tu ktos z mojej jednostki i zechcial do mnie napisac. Po wyjsciu z woja nigdy juz tam nie bylem. Moze Ty napiszesz jak po tylu latach tam wygladalo? Jezeli chcesz cos wiecej o mnie wiedziec wejc na moj profil. Pozdrawiam!
halo
witaj apn panie hermanie a moze by kolega wiarus powiedzial w ktorym roku tam sluzyl bo ja od jednego kolegi tez nazywal sie herman przejmowalem woz w 71roku ---a moze
Przepraszam ,że długo się
Przepraszam ,że długo się nie oddzywałem ale chętnie w najbliższym czasie Tobie odpiszę....Pozdrawiam...
dzieki
z niecierpliwoscia czekam na twa odpowiedz. pozdrawiam
Andrzej, przepraszam bo jak
Andrzej, przepraszam bo jak już wsiąkłem w szarą rzeczywistość to zapomniałem o starych sprawach.
Żyje się pracą ,domem-wychowuję dzieci(4) ,latka lecą ,włosy też ;),siwizna na głowie itp.
Pewnie jak u każdego.
Nie mogę sobie wyobrazić jak to nasze Czarne wyglądało w latach 70-tych....
Wydaje się mi ,że na jednym ze zdjęć widać magazyn mundurowy.Ten stary budynek.
Dla mnie jako chłopa ze wsi wojsko nie sprawiało trudności,bo w domu się pracowało na gospodarce więc wojsko to były bez mała wczasy.
Albo byłyby wczasy gdyby nie trepy. :)
Ja dużo czasu spędzałem na DOS-ie ,strzelnicy ,czołgowej również.
Chodziło się na DOS aż pod wieżę na strzelnicy czołgowej ,na ośrodek saperski,na taktykę itd. Jak każdy pewnie.
Była oczywiście służba wartownicza na PKT a póżniej przejęliśmy dywizyjny magazyn -ten obok więzienia ,ogrodzony dwoma siatkami.
Za mojej kadencji- w więzieniu były dwa bunty i były niezł dym z tego powodu.Dosłownie i w przenośni.
Chodziliśmy na posterunek 11-ty aż za więzienie a klawisze zawsze podpierniczali ,że zmiany nie dochodzą tylko wartownicy sami chodzą...;)
Krótki czas byłem w batalionie bojowym ale głównie byłem w batalionie szkolnym.
Do chałupy nie jeżdziłem za często bo 750 km to było trochę za daleko na przepustkę.
Pierwszy raz mnie puścili dopiero po 9 miesiącach.Można powiedzieć ,że wszedłem do domu i za chwilę wyszedłem....
:))
Nie pomagało dobre oko i twardy charakter.
Myślę ,że takich jak ja było wielu .Było nas z byłego woj, tarnowskiego kilku.
Ja byłem u kpt. Sendry.
Mjr. Dąbrowski był dowódcą jednostki.
Oczywiście za elewa posmakowałem zomzu i takich innych szaleństw wojskowych.::::)))))
Z perspektywy życia dzisiejszego ,wydaje się mi to wszystko nieprawdą.
Jeżdziliśmy na poligony do Drawska Pomorskiego ,Konotopu,Okonka.
Postrzelaliśmy z czołgów,pojeżdziliśmy nocą .
Miałem kolegów fajnych ,większość przepadła i nie mam z nimi kontaktu.
Z niewielu się spotkałem w cywilu.
Jednego z nich,po dwudziestu latach spotkałem w sklepie 500km od jego domu bo nawalił mu samochód .Przypadek?
Może.Może i tak miało być bo nic się nie dzieje w naszym życiu przypadkowo.
Nie będę Ciebie już zanudzał.Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i pomyślności...
witaj kolego
deptales i po moich scieszkach ,bylem a wczarnym od wiosny71 do jesieni 72 sluzylem na 3 kompani mielismy wtedy t55a ,nie wiem czy kolega herman sie odezwie ale prawdopodobnie od niego przejmowalem woz ,to byl tylko jeden taki do jazd eksperumentalnych i byl najszybszy w polku ,musialem notowac oleje paliwo w specjalnych raportach poza rozkazami wyjazdu ,ciekawi mi czy nad rzeczka byly jeszcze jakiekolwiek drzewa bo byly ciagle scinane bo sluzyly za most na lewizne i co jedno sciagneli to lecialo nastepne ,a za plotem parku wozow bojowych palilismy sobie ogniska jak bylo malo drzewa to zawsze sie znalazlo wiadro dazolu tak nazywalismy rope no i nas mechanikow przezywali gazolami pozdrawiam jak zajrzysz tu to prosze odpisz tez przeszlem te poligony a przeprawa powodna byla w nadarzycach