A
A
A
Moja pierwsza warta w JW 2232
Pamietam moja pierwsza warte na wartowni nr. 2, tj na poligonie ZWIERZYNIEC. Przed warta kladli do glowy tyle tych regulaminow ze sie w glowie mieszalo, co wolno wartownikowi a czego nie i takie tam inne. Warta ta byla okolo tygodnia po przysiedze. Dowodca warty byl moj d-ca plutonu ppor. Ciupak, a rozpylaczem kapral z mojego plutonu. Pamietam ze warte naraz pelnilo 2 wartownikow w terenie ogrodzonym siatka. w podziemiach byly chyba magazyny amunicji. Wartownicy nie powinni sie ze soba spotykac, powinny byc w przeciwleglych punktach obiektu chronionego. W miejscach po przekatnej byly transzeje. I ja wbrew przepisom spoytkalem sie wlasnie w tej transzei z tym drugim wartownikiem czyli kolega z druzyny i tak sie zagadalismy ze za pozno spostrzeglismy zblizajacego sie rozprowadzajacego wraz z pomocnikiem oficera dyzurnego pulku, pamietam byl to ppor. Sepiol chyba z 8 szkolnej kompanii. No i wpada. Koles szybko uciekl na swoj posterunek a ja zostalem na swoim. A ppor Sepiol doszedl do mnie i pyta dlaczego mam przeladowana bron. Zgodnie z prawda zaprzeczylem a on zazadal abym mu oddal bron do kontroli. Oczywiscie nie oddalem mu, a on troche sie wkurwil i zaczal mnie pytac z regulaminu sluzby wartowniczej, ale nie udalo mu sie mnie przylapac, wiec czepil sie tego ze rozmawialem z kolega. Gdy nadeszla zmiana warty balem sie isc na wartownie, bo czulem ze bedzie opierdol od d-cy warty ale on nawet mnie pochwalil ze nie dalem sie nabrac i nie oddalem broni do kontroli. Troche nas opier... za ta rozmowe przy transzei ale ze pomocnik oficera Sepiol i moj d-ca warty i plutonu byli kumplami ze szkoly oficerskiej, to nasze przewinienie nie dotarlo do dowodcow, i tym sposobem nam sie upieklo.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Ppor Sepioł był z 8 szkp.
Ppor Sepioł był z 8 szkp. On nam organizował na szkółce ten jedyny w swoim rodzaju kurs religioznawstwa (dla niektórych była okazja aby sobie nadprogramowo pokimać). Ale że on był taki "śpekulant", no z tej strony go nie znałem. Za moich czasów skrzydła mu opadły nieco....
Generalnie warta nr 2 stała wysoko na giełdzie - z dala od pułku i zazwyczaj z SORowcem jako d-cą warty. Najgorsza była warta nr 1 - posterunek przy anclu i wartowni. Blisko dyżurki oficera i jak "na widelcu"...
Ja swoją pierwszą wartę opisałem na forum POKUSA DEZERCJI. Pozdrawiam Józiu
Czy Zwierzyniec to ten pod
Czy Zwierzyniec to ten pod Zamościem? Na południe ze 20 km ?
"W polityce cała sztuka polega na tym, aby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych." /Emile Zola/
Zwierzyniec to poligon
Zwierzyniec to poligon przykoszarowy w Skierniewicach:-)
Nazwa wzięła się stąd że w okolicznych lasach urządzali sobie polowania carowie Aleksander III i Mikołaj II. W Skierniewicach była nawet rezydencja carska ze specjalnie wybudowaną cerkwią.