A
A
A
O co w tej końcówce Krolla chodzi?Smieszy Was? Piszcie
Opublikował Anonim dnia 09/05/2009
Film ciekawy o zdradzie ukochanej kobiety. Smutny. Jednak co z Kubą się stało. Nie rozumiem tej końcówki. http://video.google.com/videoplay?docid=-7343786286640919005
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Wytłumaczcie mi...
Chłopaki wytłumaczcie mi co kiedyś było w Orzyszu. W Krollu Kubę za bzykanie żony wojaka za karę biorą do jednostki specjalnej w Orzyszu. To co Kubę tam w Orzyszu czekało?
Tu poniżej jest ta końcówka ale też nie wiem o co tu chodzi ?
http://www.youtube.com/watch?v=EtyaxYz1jrk&feature=related
Orzysz
Kafarr,nie wiem czy jaja sobie robisz:),czy młody jesteś(bez obrazy) i dlatego Orzysza nie kojarzysz,no cóż............. jednostka karna,krutko i na temat - przejeb.............
56KS
Co czekał?
To nie słyszałeś powiedzonka?
"- Jak przeżyjesz Powidz, Orzysz, to wojsko ch.j położysz."
To domyśl się co czekało Kubę.
Wystarczy nazwa - jednostka specjalna.
No ale co?
No ale co go tam czekało. Orzysz to historia. Skąd mam wiedzieć co tam zrobili z takim Kubą, który posuwał żonę kumpla, który był w wojsku.
W dupę i kaszy
Widzę, żeś młodziak to możesz i nie wiedzieć.
A więc krótko - za mojego pobytu w wojsku mówiło się o takich JW,
że tam "dostaniesz w dupę i kaszy".
Tyle.
:)))
Waldi, co to jest kafar?:)))
Kafar czy ckm?
Hmmmmmmmm, nie wiem czy mam odpowiedzieć.
Może lepiej, żeby to pytanie zawisło w powietrzu.
Kafar może się obrazić.
definicja słowa kafar.
definicja słowa wg slangu młodzieżowego to koleś,który spędza czas na siłowni.
A ~kafarr spędza ?
A ~kafarr spędza ?
:)))
ŁEE!!! Ale jaja:)))
spędza, spędza
Chodzę czasem na siłownie. Szkoda ,że mam mało czasu na spędzanie czasu na takich zajęciach. Poza tym nie wiem co to są za uwagi do mojej ksywy. Jeśli coś macie to napiszcie być może nie wiem co to jeszcze znaczy bo dla mnie nic specjalnego i bez większego znaczenia. A Staszkowi gratuluję pasji rowerowej. Pozdrawiam.
???!!!
Kafar – urządzenie budowlane służące do wbijania pionowych pali w ziemię lub w dno zbiornika wodnego. Nazwa wywodzi się z niem. Keffer[1]. Kafary wykorzystuje się podczas palowania – robót budowlanych wykonywanych najczęściej na grząskich lub niedostatecznie stabilnych gruntach oraz w budowlach nawodnych.
Historia [edytuj]
Zanim pojawiły się pierwsze kafary, do robót palowych stosowano ręczne młoty. Wraz z pojawianiem się pierwszych kieratów i żurawi w czasach antycznych[2], prawdopodobnie pojawiają się kafary[3]. W łacinie klasycznej słowo festuca oznacza babę kafaru, bijak, tłuk[4].
Pierwsze w pełni udokumentowane konstrukcje kafarów pochodzą z czasów średniowiecza[5]. Była to konstrukcja drewniana w ustawiona w formie kozła. Na jego szczycie było zamontowane koło linowe, przez które przewijano liny. Drewniany kloc zamocowany do lin był podnoszony ręcznie, a następnie opuszczany. Opadający kloc uderzał we wbijany pal.
Z czasem pojawiają się udoskonalenia. Pod koniec XV w.[6] pojawia się kierat i prowadzenie baby w prowadnicach, oraz mechanizm zwalniania. W pełni udokumentowaną konstrukcję kafara można znaleźć w dziele „Kodeks Atlantycki” Leonarda da Vinci z 1500 r.[7].
Zupełnie innym rozwiązaniem kafarów jest maszyna przedstawiona w dziele Bessoniego Jacoba „Theatrum Instumentarum et Machinarum” z 1582 r. Maszyna była wyposażona w ustawiany duży młot wprawiany w ruch wahadłowy przez robotników ciągnących z liny. Maszyna prawdopodobnie nigdy nie zbudowana, będąca jedynie tylko propozycją samego autora. Innym nietypowym rozwiązaniem Bessoniego był kafar dwumłotowy z wciągarką ślimakową.
W XVII w. do napędu kafara zastosowano koło wodne[8]. Z tego okresu też pochodzą wzmianki o kafarach w literaturze polskiej[9]. Kafar jest nazywany „windą do bicia pali w wodzie”.
Przez okres XVIII wieku wprowadza się szereg udoskonaleń. Stosuje się koła deptakowe i wykorzystuje zwierzęta pociągowe do napędu[10]. W tym okresie można wyróżnić dwa rodzaje kafarów: z młotem opadowy (podnoszonym na określoną wysokość i spadającym swobodnie po zwolnieniu blokady) oraz młotem podrywanym (młot podrywany liną połączoną z nim na stałe i opadający z liną po jej zwolnieniu, ale tak by jej nie wypuścić z rąk).
W okresie rewolucji przemysłowej wraz z zastosowaniem maszyn parowych pojawia się w 1837 roku młot parowy, wynalazek szkockiego inżyniera Jamesa Nasmytha, który niebawem w 1843 roku wykorzystuje go do napędu kafara.
Budowa i podział [edytuj]
Głównym elementem kafaru jest baba – masywny ciężar służący do pobijania wbijanego pala. Spotyka się kafary zarówno naziemne (zwykle z podwoziem gąsienicowym) jak i nawodne (zamontowane na statku wodnym).
Tradycyjnie kafary były napędzane parą wodną – baba była podnoszona przez ciśnienie pary wytwarzanej w kotle, a następnie po osiągnięciu odpowiedniej wysokości para była gwałtownie wypuszczana, a zwalniana baba opadała pod własnym ciężarem. Obecnie najczęściej w użyciu są kafary pneumatyczne, wymagające jedynie dostarczenia do baby sprężonego powietrza lub urządzenia hydrauliczne i spalinowe. Ruch baby w górę i w dół odbywa się na stosunkowo krótkim odcinku – zależnym głównie od jej masy wynoszącej od kilkudziesięciu kilogramów do kilkudziesięciu ton – kilku lub kilkunastu centymetrów, natomiast częstotliwość uderzeń w główkę wbijanego słupa wynosi do kilku lub kilkunastu uderzeń na sekundę.
Kafary, mające w swej konstrukcji prowadnicę elementu uderzeniowego (baby) mogą dopuszczać wbijanie pali nie tylko pionowo, ale również z nieznacznym – najczęściej nie więcej niż kilkustopniowym – odchyleniem od pionu
Eda, szukaj dalej.
Edek, ale kafar to przecież nie ~kafarr a już na pewno nie "baba".
I to jeszcze z " nie więcej niż kilkustopniowym – odchyleniem od pionu
"
Eda, szukaj dalej.
???Waldek!!
Już nie szukam !! Kafarr ..... zp...........ł Wróć!!!! Zdezerterował!!! Od pionu:))
Nie ja to wymyśliłem!!
I nie miałem nic złego na myśli.
Poprostu: Trzeba najpierw sprawdzać co poniektóre "słowa" znaczą , a później się z nimi utożsamiać!!
Kafarr !!
Był kafarr - nie ma kafara. A może powinno być kafra?
Cholera wie. Kafarr, odezwij się, nie rób wiochy.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
w końcu to zabawa
W końcu to zabawa i wszystko jest ok.
Cześć ~kafarr
Cześć ~kafarr
Brawo, wróciłeś na portalu łono i to się liczy.
Reszta to (tak jak napisałeś), tylko Z A B A W A ! ! ! ! ! :-)
Chłopaki - powitać ~kafarra !!
Mikołaj - zaciągnij się chociaż do jakiejś JW (najlepiej tam gdzie służyłeś) i dawaj zdjęcia .
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
???Czołem.......
Kafarr !!! Tak czasem wychodzi , że z braku zajęcia "grzebiemy" na jakieś tematy (taka odskocznia) aby się tu coś działo.. Z mojej strony, nie miałem żadnego zamiaru ani złośliwości aby Ci dokopywać. Zgadzam się z tym co pisze Waldek. Dawaj foty !!!!
A powyższy mój nick może się przydać komuś , kto będzie zaliczał jakiś egzamin na "budowlańca":))
To fakt.
To fakt - musi być wesoło. Uważam że strona koledzy z wojska jest super.
???:)))
No i sam widzisz , że tak ma być:))) Ja uważam , że TY dobrze uważasz:)))
...
Edward, jesteś niesamowity:)))
???
Starałem się wytłumaczyć (rozgryźć) owy nick!!
Nic pozatym. :))
Ot po prostu - kafar wali w
Ot po prostu - kafar wali w babe
Kolego o ksywie " Kafar " nie przejmuj się nic ,zbytki tylko.
ALE FAKTYCZNIE KAFAR WALI W BABE:))))))))))))))
???:)))
No jak nie , jak tak!! A w co ma walić , jak nie w babę??:)))
Walenie = bęben ?
Jeśli już będzie walenie, to wynik będzie tak jak napisałeś poniżej.
Niekoniecznie najczęściej, ale często.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
:)
:)))))))))))))))))))
no chyba nie w lalke:)
???:))
Można i w bęben!!!:))
oj tak
oj tak
Kroll???
Ludziska, co Wy? To było ponad ileś lat temu - nakręcenie filmu, Wy dopiero teraz o tym? Znam lepszy przypadek z życia: fakt kobieta miała "duże" bryle (okulary) i ktoś ja bzykał. Wchodzi mąż do mieszkania i widzi - wali tego oficera w pysk - żona w pełni zaskoczona: kochanie ja myślałam, że to Ty! Jej nie uderzył. Wziął rozwód.
co się stało z Kubą
poczuł sie winny ze walil sie z kobieta krolla i na koncu jak maja krola zamknac za ucieczke to on sie w toalecie za niego podlozyl owijajac sobie glowe i na jednostce gdy zobaczyli ze to nie kroll to tamten koles powiedzial sztuka jest sztuka i zabrali go do wiezienia i odsiedzi za krolla pare lat hehe ja tez za pierwszym razem nie zkumalem pzdr
był Kuba
znałem Kubę - tego nie z filmu. Był lepszy od niego. Poszedł do Karpackiej Brygady WOP. U nas miał przechlapane.
Wytłumacz mi jedno czy Kuba
Wytłumacz mi jedno czy Kuba liczył się z tym,że pójdzie za Krolla siedzieć kiedy zdejmą mu bandaż ?
Zgoda ale nie do ancla a do
Zgoda ale nie do ancla a do karnej jednostki w Orzyszu :d
i nie parę lat a tylko do
i nie parę lat a tylko do końca służby Krolla czyli jakieś 187 dni jak dobrze pamietam :D
Nie wyobrażam sobie Kuby w
Nie wyobrażam sobie Kuby w jednostce karnej. Najlepiej jak się pyta biedny Kuba oficera JAK TU JEST ?
przyjaciel???
Tak nawiasem, przyjaciel, przyjacielowi? Takich chop sztosów się nie robi, co to za przyjaciel który posówa kobietę koledze który poszedł w kamasze. Już tu na tym portalu była mowa o przyjaźni.Prawdziwi przyjaciele takich numerów sobie nie robią, słowo PRZYJCIEL zoobowiązuje.Nie ma że laska tęskni, że brak jej kochanego, jeśli naprawdę kocha to powinna być wierna jak ten przysłowiowy pies.Jeśli nie kocha? Droga wolna "spadaj mała tam są drzwi" Powiem Ci jeszcze jedno, choćby mi laska na nosie gołą dupą siadała, nie zrobiłbym tego przyjacielowi bo tak mówię i czuję. PRZYJACIELA ma się na dobre i na złe (Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie).Chyba że się ma "moralność" Kuby. Dałem słowo moralność w cydzymsłowiu specjalnie.Bo takie mam zdanie o Jego "przyjaźni"
A wracając do filmu, pt."KROLL" to była to tylko czysta fantazja reżysera (fabuła)
Już na ten temat się wypowiadałem
Zacytuję tylko tekst Pazury
"Kobieta kolegi w we wojsku to świętość".
A Kuba takowej świętości nie uszanował. Ale po wyjściu z "syfu" może się pochwalić powiedzonkiem: "Przeżyłeś Orzysz ..............."
A tak prawdę mówiąc to dobrze Staszku prawisz. Film jak film. Musi być troszku fantazji.
hmmm
Dawno mnie tu nie było. Muszę nadrobić zaległości
Achim69 odpowiedz
Przyznam się ,że jak pierwszy raz Krolla oglądałem to nie wiedziałem jak rozumieć końcówkę Krolla. Przeczytałem gdzieś na tym portalu,że Kubę po takim świństwie należałoby wykastrować.Widać,że film wzbudza emocje. Niby trochę fikcji ale też i dużo z życia wzięte. Napewno gdzieś zdarzały się zdrady i nie jeden żołnierz po wyjściu z wojska dowiadywał się takich smutnych wieści. Mnie najbardziej śmieszy ta scena jak Kuba myśli,że go wypuszczą, założy czarną skórę i dalej będzie bzykać żonę Krolla a tu oficer wciela go w kamasze do Orzysza i oznajmia,że powinien mu jaja wyrżnąć. He he. A Was ta scena śmieszy?
...
Śmieszy mnie, ciągnięcie tego tematu.
Pewnie że odpowiem
Powiadasz, że pisali o kastracji. Moim zdaniem kastrować powinni pedofilów. Kuba źle zrobił i gdybym był w takiej sytuacji osobiście bym mu facjatę obił. Poza tym żona Krolla też nie była święta. Jak to się mówi "suka nie da, pies nie weźmie". Sam liczyłem na inne zakończenie a tu bummm. Armia wcieliła Kubę. Pamiętasz, że w woju liczy się sztuka?
Achim69 posłuchaj
Wracając do zakończenia Krolla to większość orzekła ,że to fikcja. Ale jak się temu przyjrzeć to ma to sens. Otóż zauważ,że akcja filmu toczy się na przełomie lat 80/90 tych. Kuba miał tego dnia uciec za granicę ,więc nikt by go ze znajomych wcale nie szukał. Oficerowie trzymali sztamę z Krollem i wiedzieli,że posuwał żonę Krolla. No i oczywiście nie było wtedy komórek co uniemożliwiło Kubie kontakt z ancla. Jak by nie patrzeć ma to wszystko sens. Jedynej rzeczy sobie nie wyobrażam a mianowicie Kuby w Orzyszu. Można mu jedynie....współczuć.HE HE HE.
Jak nigdy Stachu, zgadzam
Jak nigdy Stachu, zgadzam się z Tobą całkowicie .
I tej wersji się trzymajmy:))
Przytyk
Witam. Myśle,że cały film przygotowuje nas do zrozumienia kilku słów wypowiedzianych przez dowódce Krola do Kuby .Nam jest wszystko jedno,sztuka jest sztuka. Ani Krol,ani Kuba ,ani ich kobiety nie są bohaterami filmu. Bohaterem jest kapral Wiaderny.
Kroll super film.
Kroll to super film. Polecam.