A
A
A
Obcina w wojsku!!!!!!!!
Opublikował szabelka dnia 29/08/2008
Witam szanownych kolegów rezerwistów.
Zastanawiam się czy jest jeszcze jakaś jednostka gdzie przetrwała fala ale ta prawdziwa z wszystkimi zwyczajami i niepisanymi prawami wojskowej fali.Byłem obcięty i sam obcinałem jak pomyślę sobie ilu teraz grzbietów wychodzi z wojska to jestem całym sercem za uzawodowieniem naszego wojska.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Boże, jak to czytam to mi
Boże, jak to czytam to mi sie niedobrze robi... I o co tu kruszyć kopie. Wiadono - najgorsza fala była w dziadowskim wojsku. W jednostkach liniowych i pierwszorzutowych to był tylko dodatek do służby, rytuał, który był przestzegany ale bez przesady. U nas była obcinka pasem, ale jak dziadkowie z pewnej szwejskowskiej kompanii przystartowali do nas - wicków parę dni przed wyjściem do cywila to mieli problem. Naradzali się potem w kiblu jak tu cało i zdrowo wyjść z tej sytuacji.
Po drugie - jeżeli w waszych JW meritum sprawy ograniczało się jedynie do fali, to serdecznie współczuję. A ten młodziak który tak chamsko traktuje kolegę kocerkę68, kolegę który służył w tej samej JW ale grubo, grubo przed nim i w cięższych warunkach powinien sobie poszukać najgrubszy mur w okolicy i zdrowo pierdolnąć się weń w głowę!
Po trzecie - nikt nie szedł do woja z wlasnej i nieprzymuszonej woli. Mój stosunek do młodszych kolegów w pulku był taki: po co mam ich ścigać skoro i tak jestem w lepszej od nich sytuacji? Ja wkrótce wychodzę do cywila a oni mają kosmiczna cyferkę na liczniku... Dlatego milej wspominam obcinkę blachy na mojej fali - "ścinaj kocie równo blachę bo rezerwa stawia flachę". I postawilo się flachę, nawet jak blacha była nierówno ścięta. Trzeba było być człowiekiem, a nie skurwelem i sadystą...
PA. A ciebie corras powinno się z 10 razy tam i z powrotem przepuścic przez "kreta" w pełnym oporządzeniu za takie kurewskie bluzganie do starych wojaków. Spadaj na drzewo liście pompować!!!!!!!!
...
Kazimierz, mnie takie buce jak corras latają koło fiuta:))) Wiesz że do wojska byli wcielani różni ludzie. Ja nie mam nic przeciwko temu złamasowi a to że bluzga to świadczy tylko o jego "Nędzy umysłowej" Co zrobisz tacy też trafiali do JW i to był ten margines o którym piszesz. Oczywiście taki osobnik nie jest godzien nazywania go człowiekiem... Życzenie aby spadał na drzewo liście pompować? Szkoda drzewa:-))) Jak bluzganie ulży w jego "cierpieniu" to niech sobie bluzga. Jedno jest pewne że: Gdyby głupota bolała, to gostek wyłby z bólu:-)))
Albo jak mawiał dr
Albo jak mawiał dr Strosmayer" "Gdyby głupota miała skrzydła facet szybowałby jak gołębica"
Wyskoczyłem wyżej bo tam
Wyskoczyłem wyżej bo tam na dole jest za wąsko:))) Ale jaja!!! Trzeba będzie powolać komisję nadzwyczajną do zbadania tego kocerkoszwejoedwardosob68666:-) Czego to ludzie nie wymyślą aby zaistnieć. Kolego ~corras- Ja Ciebie też rozgryzłem. Wiem czemu masz takie omamy:Na meczu Lecha (SZACUN DLA PILKARZY LECHA, TO NIE ICH WINA ZE MAJĄ TAKICH KIBOLI) siedziałeś za blisko linii autowej i gała jebła Cię w łeb, dlatego pierdolisz niestworzone dyrdymały:-) Ale nic się nie przejmuj to się da wyleczyć. Wystarzczy zimny okład na czoło i mózg zacznie powoli, powoli normalnie pracować. Będzie Cię to trochę bolało (odrodzenie jest bolesne) poboli, poboli i przejdzie. Dojdziesz do stanu używalności oczywiście z pomocą www.koledzyzwojska.pl Jeszcze tylko proszę nie sil się na epitety typu "staluchy jebane" czy inne wyzwiska bo nie jesteś pierwszy któremu wydaję się że zjadł wszystkie rozumy i który wyzwiskami rzucał jak ziarnem w glebę. Co zaś do Twojej chęci zaangażowania Policji Państwowej do ścigania nas. Widać że masz zacięcie KAPUSIA a wiesz co z takimi robiło się w wojsku Tylko że jest mały problem, trzeba było być w wojsku a nie 15 miesięcznej przyzakładówce. nie liczę na spokojne odnesienie się do mojego wpisu bo napewno szlag Cię trafi że ktoś rozgryzł Twoją tajemnicę:-) Pozdrawiam kocerka68.
PS.Jakbyś był na tyle bystry (chociaż w to wątpie) wystarczyło zobaczyć w Menu profilu każdego z osobna i zauważłbyś po zdjęciach w galerii że jest jakaś różnica. no i najważniesze nie musiałbyś angażować do śledztwa PP:)))
....
ahhhahahahahah,brawo brawo kocerka,normalnie ten wpis rozjebał mnie na maxa:)))
ty mnie rozgryzłeś?
hahhahahha,no super,chujowo sie czuje po przepiciu ale twój post normalnie rozbawił mnie do łez i postawił mnie na równe nogi:)))
jaki ty kurwa mać pusty jesteś,stary a taki głupi cep!!!
kolego szanowny,dziś wieczorkiem będe wiedział czy ty to on i oni:))))
zresztą powoli zaczyna mnie to pierdolić bo pisanie tego typu głupot zaczyna mnie nudzić!!
natomiast jeżeli chodzi o moje dochodzenie to widze kolego że troszeczke sie boisz że zostaniesz zdemaskowany.
opisze to wtedy na tym portalu i na rezerwistach,pierdolony staluchu!!!!
na 99% wiem już kim jesteś ale czekam na potwierdzenie.
wtedy napisze na www.rezerwisci.pl jaki ty kurwa bystrzak jesteś!!!!
STARY JEBANY STALOWIEC!!!!!
Fajnie że jesteś...
Mnie to też wali co o mnie myślisz. To że jesteś kapusiem nie mam najmniejszej wątpliwości bo tylko kapuś podpiera sie policją. Chciałbym tylko wiedzieć jak się zachowasz jak Twoje "śledztwo" spali na panewce:-) tzn. nie potwierdzą się Twoje "sensacje". To że potrafisz bluzgać to wiem, ale czy potrfisz przeprosić? Czego mam się bać? Naślesz na mnie swoich kolegów z SB:-) Aha i jeszcze jedno miałem i mam sporo kolegów z Poznania z którymi byłem w MONie. Wiem że poznaniacy to mądrzy i rozsądni ludzie. Jednak zawsze znajdzie się jakaś gnida (nie tylko wśród Wielkopolan) która zepsuje ten wizerunek, chciałbym się mylić ale wszystko wskazuje na to że potwierdzą się moje przypuszczenia. Tzn. byłeś, jesteś i będziesz dupkiem krajcowym. Mam też nadzieję że opiszesz siebie jako super bystrzaka i jak bardzo się myliłeś to będzie sensacja na www.rezerwiści.pl
"Dobry człowieku" corras...
Miałem już nadzieje,że sie otrząsniesz i skoro traktujesz portal www.koledzyzwojska.pl poważnie i zechcesz tu pogadać to ok...ale widzę Ciebie kręcą inne klimaty,ty jesteś wręcz chory jeśli komuś nie dowalisz czy nie obraźisz.Rozsmieszyłeś mnie do łez tym twoim sledztwem,no chyba ,że SB-eckie metody odziedziczyłeś albo starasz się o fuchę w CBŚ no to wszedzie bedziesz podejrzewał spisek,a twój rzekomy pomagier policjant ma taki dostęp do IP jak ja do szyfrów,żeby odpalić bąbę atomową.Podpowiem ci cieniasie,żeby portal ujawnił nr. IP to twojemu kolesiowi potrzebny jest nakaz prokuratorski albo sądowy.W innym przypadku jest to PRZESTĘPSTWO !!! I zastanów się,bo właśnie ciebie będzie łatwiutko namierzyć no a wtedy...? Sam jestem "pyrą" i wstyd mi za to,że wielkopolska wydała taką gnidę,która chełpi się tym,że jest lepszym szwejem bo w dupę dostała wiosłem...No to teraz na mnie możesz się wyżywać...no dawaj...
...
nie mam zamiaru sie wyżywać bo nie o to loto STALUCHU JEBANY!!!!
hahaahhah nakaz prokuratorski na sprawdzenie nr IP.
ty zawszawiona gnido jebana,stary Staluchu,żal dupsko sciska po twoich wpisach.
żałosny jesteś jak stara ciota podczas okres!!!!
ty jesteś nie pyrą tylko zgnitym jebanym stalowym ziemniakiem!!!
jebany starcze odpuść sobie bo zaczynasz mnie wkurwiać!
nooo by było na tyle bo szkoda czasu Waldek.
No,nie zawiesił się... :))
"dobry człowieku" corras,nawet fotę strzeliłeś sobie pod fajnym hasłem "bądzmy lepsi" ale te twoje przyżeczenia i hasła jakoś nijak mają się do tego co tu wyprawiasz.No cóż powiem ci tylko tyle,że zbyt dużym zaszczytem dla ciebie było by polemizowanie z tobą,bo oprócz bluzgów nic z tego pustego łba wykrzesać nie jesteś wstanie,więc postanowiłem nie karmić takiego ja ty "trolla".Jedną jednak radę mogę ci dać,idz czym prędzej do psychiatry i powiedz mu o swoim problemie,może jeszcze ci pomóc.Pisz sobie co chcesz,olewam cie ciepłym moczem i nie rozwalaj przypadkiem kompa jesli któregoś dnia twój komp nie zaloguje sie na www.koledzyzwojska.pl,i uważaj,bo w wielkopolsce mocno wieje i żeby ci co łba nie urwało,dużo zdrówka,a jak będziesz żarliwie się modlił to może opatrzność i łyżkę oleju do tego pustego łba wleje...
...
Modlitwa nic nie pomoże, chyba że zacznie się modlić o zdrowie. Jeśli chodzi o mnie - popieram Cię Józefie. OLAĆ TROLA.
:)))
Józek, nie poganiaj Go bo się bidulek zawiesi:-)
???Staszek.....
Ręce opadają!!!!:))) No to nam się trafił agent komisji śledczej:))) Są jeszcze ludzie , którym myślenie sprawia ból :))) Gość ma rozdwojenie ...Wróć!!!!!!! roztrojenie jaźni!!:)))
Przypadek trudny do wyleczenia:))) Ciekawy przypadek...Nie??!!!
U nas też odbywało się
U nas też odbywało się normalnie. Fala była ,jednak taka jak tu koledzy poniżej opisali . Nikt nie wyżywał się na kotach , gdyż w liniowych kompaniach czołgowych każdy dostawał w "pizdę" , jednakowo marzliśmy na poligonach i nawet jak mieliśmy spirytus tzw. mrozowy ( sami kupiliśmy ) to choć młody nie dał składki, też z nami równo po secie wypił .
Względem obcinek , to cóż że np; na trzeciej kompanii nasz pobór miał obcinkę , kiedy równo z kotami grzali rejony !.
ps.
My mieliśmy :))) , rezerwa już w cywilkach nas obcinała . ( po roku służby byliśmy najstarsi na kompanii . Trzy specjalności . Tak się składa na kompaniach czołgowych ).Mieli roboty :) nas 45 -ciu , a ich było 15 -tu :).
Fala miała swoje wady i
Fala miała swoje wady i zalety. Ja szedłem falowo i nie żałuję. Wszystko zależy od jednostki i ludzi z jakimi się spotkałeś. W mojej jednostce nie było głupiego, bezmyślnego prześladowania "młodych" , owszem "młody" miał znać swoje miejsce w szeregu, swoje obowiązki i cyfrę "starego". Z młodego "jeżdziło" się na szmacie, ale jak przyszli następni to juz był luz. (stalowi jeździli na szmacie do "cywila" ) Nie raz i nie dwa się wkurzałem ale to co się uśmiałem to moje. Po za tym, w zasadzie nie mieliśmy czasu na zabawę w "dziadka i kotka" zajęcia z trepami do 18.00 ( raz w tygodniu nocne strzelanie do 22.00) częste, kilkudniowe ćwiczenia w okolicznych lasach itp. Nie było czasu na nudę, a to właśnie nuda powoduje zwyrodnienia wśród żołnierzy. Jak wojsko nie ma zajecia to zaczynają mieć "dziwne" pomysły i nigdy nie wiadomo co któremu do łba strzeli.
Nie wiem jak u Ciebie wyglądała "obcinka", u mnie kitę obcinało sie taboretem. Strzał z taboretu w dupę i kieliszek wódki i tak 17 razy (tylu było "starych"), dupa bolała pare dni ale kto by się tym przejmował, ważne, że kita odpadła :-). No i na koniec przywilej założenia chusty.......
Trepostwo przymykało oko na falę, wiedzieli że na kompanii będzie porządek a my staraliśmy się nie przeginać pały, taka nie pisana umowa między trepami a starym wojskiem. Oni też nie lubili "stalowych"
Na stalowych mam uczulenie, uważam, że to jednostki słabe, mało odporne psychcznie.
Reasumują fala TAK ale z umiarem i humorem, po prostu z "jajem".
Mogę się podpisać pod słowami " kicaja997"
Mam podobne zdanie. W moich jednostkach też się szło falowo. Była to "dobra" fala - nie było żadnego poniżania ani objawów zwyrodnienia . Każdy musiał znać swoje miejsce w szeregu , w końcu to było wojsko a nie przedszkole . Szkolenie , służby i warty były swoją drogą , a " rejony" i wszelkie prace porządkowe należały do młodych. I tak było , zgodnie z tradycją cały czas . Kadra była zadowolona bo miała spokój i porządek na kompani. Zresztą , trzeba przyznać - trepostwo nie przepadało za młodym wojskiem , ani za " stalowcami" { jak napisał kolega kicaj }. I to , tak uważam - była to fala w pozytywnym znaczeniu tego słowa . Jeśli ktoś miał inaczej to współczuję , wszystko zależało od ludzi i dobrych tradycji .
Jeśli chodzi o przycinkę , obcinkę i wszelkie pasowania - to sposób zależał od jednostki { rodzaju wojsk } i od konkretnej kompani .
Ja akurat miałem pasem. I niczego nie żałuję - bo wstyd było by wyjść do cywila po dwóch latach służby z ogonem . Nie pasowało by to do chusty .
Muszę przyznać kolego " kicaj997" , że chyba miałeś niezłą balangę w dniu obcinki - po każdym {?} "strzale" taboretem kieliszek wódki . U mnie tak gościnnie nie było . Pozdrawiam prawdziwą rezerwę . Darek P.
fala
No i co was w tej fali tak fascynuje a w obcinaniu ogona najbardziej ??
Takim postepowaniem tylko upodobnialiscie sie do sadystycznych trepow..
Teraz z podobnymi zapedami jak wasze jada na misje i jakie sa efekty nie musze przypominac..
Dajcie se luzu bo nie ma sie czym chwalic..
Moze jak z was takie wojaki to mi napiszecie jaka jest najgorsza komenda w wojsku..
Tylko mi nie piszcie ze mam kite bo to ze mi ja opcieli moze potwierdzic 100 kumpli z kompani z jesiennego poboru z 1978 r!!!
Fala
Treść wypowiedzi kolegi ma swoje uzasadnienie ja jestem przekonany że jest to wiek w jakim kolega się znajduje,myślę że mając tyle lat co kolega pewnie też zmienię stosunek do wojska.A jeśli chodzi o kite to kolega sam najlepiej wie czy ją ma czy nie.Fascynacja falą nie kolego; to nie tak ja to popieram ale nie fascynuje mnie to,dotrwałem do końca monu i nie dałem się złamać.
Ja mam szczęście że trafiłem do jednostki gdzie i trepy wiedzieli jaka jest zaleta fali i nikt w tej jednostce nie próbował targnąć się na życie.Poddawaliśmy się cięciu dobrowolnie a czy kolegę ktoś przymusił jeśli tak to to jest zrozumiałe .Pozostaje mi tylko powiedzieć coś o misjach zagranicznych i powiem w prost kolego praca jak praca w kraju też giną ludzie w zakładach pracy na ulicy wszędzie czy kolega tego nie widzi.Takie są fakty!!!!!!!!!!
Do ~szabelka dnia 01/09/2008 08:42:50
... w kraju też giną ludzie w zakładach pracy na ulicy wszędzie czy kolega tego nie widzi...
Otóż widzi Kolego, widzi.
Tylko w kraju (na razie) nikt do wychodzących z pracy nie strzela zza winkla ani nie wysadza mu auta stojącego pod czerwonym światłem na skrzyżowaniu. Z targowiska wraca się też w jednym kawałku.
A to już jest różnica. I takie są fakty.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
U nas było wszystko 97 rok
U nas było wszystko 97 rok a teraz chyba zależy od jednostek...
No pewnie że są może nie
No pewnie że są może nie jest ich duzo ale coś tam zostało u mnie było wszystko :)
teraz niema fali jest dzicz
teraz niema fali jest dzicz
A mnie się wydaje że
A mnie się wydaje że tzw.fala to jedna wielka dzicz.Tylko prymitywy mogą podniecać się tak durnym zjawiskiem jakim była,jest i będzie fala.A tak nawiasem czy to jest Polska tradycja?Nie,przyszło to jak i wiele innego dziadostwa ze wschodu.Jak byłem w wojsku nie było takiego idiotyzmu,były zbiurki na korytażu do sal rozejść się,to było do przysięgi ale bez zwierzęcenia.Potem już po unitarce jak mnie przenieśli do kmpanii remontowej wszyscy bez wyjątku traktowani byli równo byłporządek a wszystkiegopilnował kpt.Grinczuk.człowiek dlaktórego armia była na pierwszym miejscu w życiu a dopiero potem motor "JUNAK" potemsynowiea na samymkońcu żona.Dziwna kolejność ale tak było.Zawsze będę dobrze wspominal moją bytność w wojsku mimo głupich czasów(wypadki marcowe,najazd na Czechosłowację)
obcinka pasem
obcinka pasem.. hmm zazdroszcze kolegom.
Niestety się nie załapełem, a nie ukrywam, że chciałbym dostać kilka razy po siodle takim fajnym porządnym pasem wosjkowym ;]
Rozum przez dupę do głowy
No patrzcie - a w parlamencie zaczynają gęgać,
że za klapsa danego dzieciakowi pójdziesz do pierdla.
A tu proszę - tradycja w narodzie nie ginie.
Konkretny przypadek:
- znajomy sąsiad (magister WySRoL-u) twierdzi,
że gdyby jego ojciec lał go więcej w dupę za złe stopnie,
to dzisiaj byłby nie marnym magistrem a profesorem.
Może nawet zwyczajnym
Coś w tym musi być :-)
...tęskno za laniem? Coś
...tęskno za laniem?
Coś chyba nie tak, jeśli do mózgownicy trzeba
dochodzić przez dupsko.
Do ~spaneq-
Jak nietrudno zauważyć ten portal to www.koledzyzwojska.pl Portal dla masochistów na innej stronie:)))
obcinka
Nie no jasne, sorry.Pozdrawiam :-)
obcinka
Nie no jasne, sorry.Pozdrawiam :-)
obcina
ja słuzyłem w kompani saperów jako kierowca.
hmmm jak tradycja mówi to wpierd.... na dupsko wiosełkiem.
nie powiem,bolało ale nie załuje,bo taka była tradycja i jak wspomnieli wczesniej koledzy porządek na kompani był a nie to co teraz,bajzel i rozpizdziaj na maxa,zreszta teraz to nie wojsko,wojska nie ma.
po przeczytaniu wypowiedzi niektórych kolesi że fala,obcina itp.to zwyrodnienie dochodze do wniosku że ci własnie kolesie to Jebane staluchy i nie powinni sie tu wogóle wypowiadać ani zabierać głosu na tym portalu.
Tygrys-wiosna 93.
...
Wydaje Ci się że jak dostałeś w dupe wiosłem to jesteś lepszym szwejem? Tylko dlatego że jesteś z tej samej jednostki (42 PZ) i tu powstrzymam się od dalszego ciągu wypowiedzi...
Pozdrawiam kocerka68
.....
oczywiscie kolego kocerka że czuje sie lepszym szwejem.
jeżeli nie miałeś przycinki,obcinki tzn że byłeś,jestes i zostaniesz do końca j.... staluchem dla których w woju nie było poważania.
i prosze cie nie rób wywodów że to,tamto i sramto,bo taka była tradycja i 99% chłopaków to prawdziwi rezerwisci a ten jeden malutki procencik do którego zapewne należysz ty,to staluchy i tyle i nigdy nie będziesz taki sam jak my REZERWA!!!
...
Nic m nie przychodzi do głowy aby...
Odpowiem fraszką Juliana Tuwima.
Próżnoś repliki się spodziewał.
Nie dam Ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet "Pies Cię jebał"
Bo to mezalians byłby dla psa.
Może olał bym to...
ciepłym moczem,ale wpewnym sensie i to mnie też w jakimś stopniu dotyczy.Miałem zaszczyt służyć w 42 pz. w Żarach,ale...prawie trzydzieści lat przed Tobą.Używając określenia "jebane staluchy" w stosunku do ludzi którzy wcześniej tam służyli (kocerka68) wydajesz świadectwo o sobie jakim byłeś i jakim jesteś człowiekiem bo ponoć "tym lepszym szwejem".Trafiłeś do armii która była w okresie transformacji jak cały kraj zresztą i w wojsku "szalała tzw.fala".Najbardziej patologiczna "żecz" jaka dotkneła armię.Byłeś w wojsku i chyba nie masz bladego pojęcia ilu żołnierzy poszło do piachu bo psychicznie nie wytrzymali tego co "koledzy stworzyli kolegom".Trepy to olewały bo myśleli że to najlepszy sposób na "samowychowanie" się żołnierzy.Dopiero kiedy media zaczeły ujawniać tą ciemną stronę życia i zaczeły się pierwsze aresztowania i wyroki trochę się uspokoiło.Niewiem jak można być "dumnym" z tego że uczestniczyło się w takim skurwysyństwie.Mimo,że trochę czasu od wyjścia z armii Ci mineło dalej używasz języka jakim tam się posługiwałeś.Dla mnie jesteś "osobnikiem" patologicznym który czerpał przyjemnośc z dręczenia kolegów.Tylko nie pierdol,że to była tradycja,zabawa,czy jakieś inne igraaszki.Znam wojsko bardziej niz Ty możesz sobie wyobrazić i tłumaczenia się ze skurwysyństwa niema,ale powód do wstydu jaknajbardziej....
aż niedowierzam......stalowcy?????
czytając Wasze wypowiedzi dziw mnie ogarnia...nie było "fali" w latach 60tych w 42pz..może tylko tam taka sielanka była??? kotów nie było ..dziadków nie było...wspólnie rejony sprzataliscie...może i po dzienniku filmy razem ogladaliscie.....fajki na sali palili a moze i razem z kotami starzy piwko pili????przycinek nie było....obcinek w takim razie tym bardziej..to z kąd sie starzy i rezerwa wzieła???? W takim razie koty przyszły i koty wyszły....bez urazy...koledzy.
Ziutek, bez przesady fala
Ziutek, bez przesady fala owszem ale bez wynaturzeń typu "KROLL" .Jasne stare wojsko to stare wojsko ale nie bylo tak że fala rządziła na kompanii po godz. 15 czy 22. Kadra miała swoje dyżury i pilnowano porządku. Takie rządy fali, jak to miało miejsce w niektórych polskich filmach ("Samowolka") Nie miała racji bytu. Rządy byle matoła (szeregowiec "dyplomowany") z 7 klasami który rządził na kompanii? Może na kompaniach piechoty ale w specjalistycznych kompaniach? Owszem byli tacy co szli wg. regulaminów ale wtedy znajomość Regulaminów Służby Wojskowej. Niejednokrotnie ratowała przed kapralami sadystami czy nawet przed kadrą oficerską, takie były czasy. Chociaż trudno w to uwierzyć ale tak było to powie Ci każdy szwej który odbywał służbę wojskową przed latami 70 ubiegłego stulecia. Pozdrawiam.
"kadra" pilnowała porzadku...:)))
ubawiło mnie to..najbardziej....:))))).U nas w pułku po 15 to były tylko służby (oficer dyżurny....warta..Park Wozów Boj ) i tyle..reszta grzała dupy w domu. A porządku na kompani pilnował pod dyż. z pomocą starego wojska. Kompanią to własciwie rządził szef bo miał 22 lata służbyi jak mawiał reszta kadry to .."siersciuchy" i miał racje niby bo podpor. po zmechu raptem po pare lat służby mieli.Szef mawiał nam tak....jak sobie nie poradzicie sami na kompani (po15) to on wszystkich zajezdzi....przemyslcie to sobie...co wybieracie??? stwiedził.
Do ~kocerka68 dnia 28/02/2010 17:25:58
...powie Ci każdy szwej który odbywał służbę wojskową przed latami 70 ubiegłego stulecia...
Masz rację Staszek - w specjalistycznych JW po roku '70 też :-)
Naoglądało się toto "Samowolek" i Krolli a później szajba odbiła.
Kino i TV już niejednemu zrobiło wodę z mózgu.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
bez pie..lena..
widze że macie mierne pojecie co to własciwa "fala" w wojsku była. Owszem taka sadystyczna to tylko w"bibach"(bat inż bud) była ale w prawdziwych formacjach wojskowych poszanowanie do poborów do rzecz SWIETA była.I nie pier ..dulcie mi tu o jakichś"specjalist."JW. bo sie tylko osmieszacie.A co do tych filmików(samowolka....Kroll) to były one krecone w latach 90...to ja juz 10 lat w cywily byłem.A kot nie przyciety i obciety to...KOT i tyle.
Pozdro Ziutek
Ziutek40, w latach 90-tych to ja byłem w cywilu od 20 lat biorąc za podstawę rok 1992 :-). Pisząc "specjalistyczna JW" miałem na myśli łączność, do której to formacji jełopów nie brali.
Do wojska poszedłem odsłużyć a nie zasłużyć się. A właściwie to zostałem zaciągnięty na siłę jak większość chłopaków w wieku poborowym. Za moich czasów było kilku "kamikadzów", "bombowców", "samobójów", "pięciolatów" czy jak ich tam zwali, którzy poszli w kamasze na własne życzenie Ci starali się zasłużyć. Nie na darmo mieli osobną salę na kompanii.
I skończmy już ględzenie, kto jest bardziej "rezerwa" - ten co dostał wiosłem przez dupę, czy ten co po dupie dostał pasem.
Ważne, że nikt nie dostał taboretem w głowę!!
Choć po lekturze niektórych wpisów zaczynam mieć co do tego wątpliwości.
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
oj pokazałes kim jesteś...
to co jak byłeś "pająkiem " to już myslisz że wszystkie rozumy pozjadałeś i byłeś " elitą"..."specjalistą" w MONie a innych masz za "jełopów".Pokazałeś teraz "swoje" oblicze..
Czy to ja pisałem o
Czy to ja pisałem o BIB-ie?
Polak, chociaż stąd między narodami słynny, że bardziej niźli życie, kocha kraj rodzinny.
:)
Wczytaj się dobrze w mój wpis. Nie jednostki specjalistycznę, tylko kompaie. Chodziło mi takie pododziały gdzie żołnierz musiał mieć pod czapką mózg a nie siano. Gdzie żołnierze byli fachowcami a nie falowcami. Specjalnie nie wymieniam tych kopanii aby nie robić zwady. Każdy wie czym i kim był w MONie. Napisałem też że różnica między starym a młodym wojskiem była bo musiała być. Tylko nie było znęcania się nad młodymi, wszystko na temat. Przestańcie w końcu z tą falą, stale tylko "nie przycięty, "nie obcięty" co was kurwa pogieło? Byliśmy w wojsku w czasach gdzie się służyło po 2 a niektórzy po 3 lata. Tyle lat po wojsku a Wam się stale jakieś koty we łbach pierdolą:-) Pozdrawiam rezerwę.
....ciekawie tu się
....ciekawie tu się zrobiło,który to już raz jest przerabiany temat
obcinania czy też docinania jeden drugiemu, nie dziwne ,że "wierchuszka"
rządowa się żre,tutaj na tym portalu też chyba dojdzie do mordobicia.
...
więc kolego kocerka już ci odpowiedziałem co o tym mysle.sam w jakis sposób dosrałeś mi pisząc czy czuje sie lepszym szwejem jak dostałem w dupsko.
pisze jeszcze raz kolego że tak czuje sie lepszym szwejem bo wojsko było dla ludzi twardych a nie maminsynków i moze nie jedni nie wytrzymywali napięcia które towarzyszyło na każdym kroku.
mnie wojsko nauczyło samoprzetrwania,zagryzałem wargi jak w pi... mi dawali ale sie nie poddałem i jestem z tego dumny.
w młodym wieku straciłem ojca i obiecałem sobie i jemu że będe twardym i dobrym człowiekiem i wydaje mi sie że tak pozostało do dziś choć zycie daje w piz.... dalej nie ugiołem sie ani razu nawet gdy zmarła moja kochana córka w swoje 13 urodziny,ale to inna historia!!!
a wracając do twoich wypocin typu osobnik patologiczny-to kolego widocznie trafiłem cie w czuły punkt że jesteś stalowcem i to pewnie boli cie do dziś,ale że tak brzydko powiem,tzn.napisze-PIERDOLI MNIE TO!!
"Twardziel" nie znaczy lepszy...
tak staram się kol. "corras" zrozumieć to o czym mówisz,ale w tym zaprzeczasz sam sobie.Pomijając wątki osobiste,twierdzisz: "obiecałem,że będę twardym i dobrym człowiekiem" Czy ta Twoja dobroć polega na tym,że walisz jak w bęben w ludzi którzy nie byli tacy jak Ty ? i nie dręczyli młodszych,nie ulegali tzw.fali której wczesniej nie było ? nie "obcinali ogonów" wiosłem ? Tak,twardym trzeba być,żeby przetrwać te czasy,ale nie o to chodzi bo to dotyczy wszystkich.A tak na marginesie w "pizdę" w wojsku dostawali wszyscy bez wyjątku,jednak patrząc kiedy Ty byłeś w armii to to już nie było wojsko tylko "ochronka" czasy pidżamek,materacyków i mleczka na sniadanko,wiec miej odrobinę szacunku do ludzi którzy lata przed Tobą słuzyli...
Racja - wojsko nie było dla
Racja - wojsko nie było dla maminsynków - w wojsku chłopak stawał się mężczyzną, rytuały były a jednak większość dała rade i dzisiaj fajnie to wspomina...
...
W latach kiedy ja byłem w wojsku nie było pojęcia "staluch" fala była ale nie było jakiś obcinek czy przycinek, nie bylo też znęcania się nad młodszym służbą. Były tak jak pisze Krzysiek normalne "zajęcia" dla młodych ale rejony dopierdalali wszyscy. A tym "wiosełkiem" to pewnie walili po łbach nie po dupie walili:-)))
...
odpuść se kocerka te twoje dyrdymały.po łbie to chyba ty dostałes i to porządnie bo pierdolisz jak bys sie szmat nażarł.
stalowcy nie powinni sie tu wogóle wypowiadać ani zabierać głosu na tym forum,więc uszanuj to szanowny stalowcu kocerka!!!
do ~corras-
Jak Cię nie trącają nie nie fikaj. Nie do Ciebie mowa więc się nie wpierdalaj między rozmowę starszych, sierściuchu zapchlony.
.....
uuuuuuuuuuuuu szanowny pan stalowiec kocerka sie zbulwersował???boli serduszko boli???zapchlonym siersciuchem możesz nazywać swoich kolesi staluchu a nie mnie.
a jezeli chodzi o to ze wpierdalam sie w rozmowe to oswiadczam-ty zadałes mi pytanie na które odpowiedziałem i stwierdziłem po twoich wypowiedziach że byłeś staluchem jakich mało.musiało ci być cięzko z nie obcietą kita do konca słuzby,ale zapomniałem wtedy nie było obcinek i tego typu rzeczy heheeheh.
poczytałem twoje posty i smiech mnie ogarnia jak widze że nazywasz sie Rezerwą.
Nie zapominaj że nigdy do tej grupy nie nalezałeś i należec nie będziesz.
Razem z kolegą szwejem możecie sobie rączki podać i powspominać swoje czasy jak to wspaniale było być STALOWCEM heheheeh.