A

A

A

odszkodowanie

Ostatnio dużo mówi się o odszkodowaniach dla rodzin po tragicznie zmarłych w katastrofie w Smoleńsku i Mirosławcu (250 000 zł) A co z tymi co zginęli w wypadkach na kolei, kopalniach, hutach, drogach? Czy oni są gorszymi Polakami? Rodziny dostały po 10 000 zł. Podobno ten lot nie był ubezpieczony. Pytam więc dlaczego i kto zapłaci tyle kasy? Wiem pytanie jest retoryczne bo to przecież my (obywatele RP) zapłacimy.

...?

Też jestem tym faktem zbulwersowany , jednak nie jak~ K_116 , gdyż on nie łapie faktu , że tu nie chodzi jak została potraktowana p . Gosiewska , tylko co ten rząd poprzez swoje media nagłaśnia .

Rachunki krzywd

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej narzekają, że nie otrzymały dostatecznej pomocy od państwa, a śmierć ich bliskich nie została właściwie upamiętniona. Właściwie, czyli jak?
PowiększPomnik pamięci ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem
Powiększ Czytaj także.Niewspólne interesy rodzin smoleńskich
Od czasu katastrofy smoleńskiej rodziny ofiar wciąż muszą opowiadać się za lub przeciw czemuś.

Role mecenasa Rogalskiego
Rafał Rogalski – pełnomocnik pięciu rodzin w postępowaniu dotyczącym katastrofy smoleńskiej – wciąż...

Rozmowa z żoną Przemysława Gosiewskiego
Beata Gosiewska, wdowa po szefie klubu parlamentarnego PiS mówi "Polityce" o swoich przeżyciach z...
Na nagrobku męża – Przemysława Gosiewskiego Beata Gosiewska kazała wypisać złotymi literami jego własne słowa: „Wdzięczność ważniejsza jest od pieniędzy”. – To była zasada, którą Przemek kierował się w życiu – tłumaczy.

Z tego, co pani Gosiewska od kilku miesięcy powtarza w mediach, wynika, że rodzina wicepremiera tej wdzięczności ze strony rządzących nie odczuła wcale albo bardzo niewiele.

Część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej uważa Beatę Gosiewską za bohaterkę, która nie boi się publicznie powiedzieć tego, co i one po cichu myślą. Według innych, prowokowanie publicznych rozliczeń pomocy, jaką bliscy ofiar uzyskali od państwa, w przededniu rozmów o zadośćuczynieniach – kolejnym i największym zastrzyku finansowym, który mają otrzymać – może im tylko zaszkodzić. Prokuratoria Generalna, urząd zajmujący się wszystkimi roszczeniami wobec Skarbu Państwa, wysłała już zaproszenia do rozmów.

Wsparcie

28 października w „Kropce nad i” Beata Gosiewska wspominała, jak to jakiś czas temu premier Donald Tusk chwalił się, że rząd po katastrofie smoleńskiej zdał egzamin. „A ja widziałam, co się dzieje. Nikt mi nie pomógł tak naprawdę” – przekonywała. Choć jej mąż był zawodowym posłem – mówiła – nie dostała pomocy z Kancelarii Sejmu. Sama musiała załatwiać formalności związane z pogrzebem, dograć terminy w kościele i na cmentarzu, znaleźć przedsiębiorstwo pogrzebowe.

Brzmiało to łagodnie w porównaniu z jej wcześniejszymi wypowiedziami dla mediów, zwłaszcza prawicowych, ale występ w telewizji ma inny ciężar. Linie telefoniczne w instytucjach, które odpowiadały za pomoc rodzinom ofiar katastrofy, rozgrzały się więc do czerwoności. Służby podległe prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz raportowały, że w Miejskim Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych, które Beata Gosiewska wynajęła do przeprowadzenia pogrzebu, jej obsługą zajmowała się osobiście szefowa tej firmy; że na życzenie rodziny ciało byłego wicepremiera zostało w kondukcie przewiezione na mszę do Kielc (stolicy jego okręgu wyborczego) i z powrotem do Warszawy; że gdy szefowa MPUK powiedziała rodzinie, iż może nie sprostać zamówieniu 10 autokarów na uroczystości pogrzebowe – usłyszała, że tyle zostało zamówionych i tyle ma być; że na pogrzeb na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach ściągano specjalnie dla rodziny Gosiewskich dodatkowego meleksa z Łazienek Królewskich, żeby starsze osoby nie musiały się trudzić marszem do miejsca pochówku. Urzędnicy magistratu potwierdzają: owszem, Gosiewska sama uzgadniała terminy ceremonii i wybrała firmę pogrzebową, ale gdyby jej to narzucono, dopiero byłaby afera. Pracownicy Kancelarii Sejmu informują z kolei, że rodziny posłów, którzy zginęli pod Smoleńskiem, do czasu pogrzebów dostały do swojej dyspozycji samochody z kierowcami i że załatwiano za nie formalności.

Dziś Gosiewska twierdzi, że karawan do Kielc dano jej w ostatniej chwili i z łaski. Wypominanie meleksa i autokarów uważa za żenujące. O tym, że ma do dyspozycji samochód, poinformowano ją kilka dni po jego przydzieleniu: – Poprosiłam znajomego posła, by zapytał w Sejmie, czy mogą mi przydzielić dawnego kierowcę męża. Usłyszał od pracownicy kancelarii: „znowu będą jeździć po zakupy”. Tego kierowcę w końcu mi dano. Ale to było takie przeżute i zwymiotowane. Tak ta cała pomoc wyglądała – mówi.

702 tys. zł – kosztowała ceremonia powitania ofiar katastrofy na lotnisku Okęcie, przygotowanie hali Torwar i domu pogrzebowego na Cmentarzu Północnym do uroczystości żałobnych oraz przewiezienie tam trumien z Okęcia
647 tys. zł – msza za ofiary katastrofy na placu Piłsudskiego w Warszawie
6,16 mln zł – uroczystości pogrzebowe Lecha i Marii Kaczyńskich
3,4 mln zł – pogrzeby pozostałych ofiar
5,5 mln zł – wydały władze Krakowa na przygotowanie miasta do uroczystości
3 mln zł – władze Warszawy

Upamiętnienie

25 października 2010 r. w dzienniku „Polska. The Times” Beata Gosiewska poddała krytyce pomnik wzniesiony w centralnym punkcie kwatery smoleńskiej na Powązkach Wojskowych. Po jego bokach pochowano 28 ofiar katastrofy, wśród nich Przemysława Gosiewskiego. Mówiła o monumencie: „Jest brzydki, tandetny i ohydny. (...) nie mogę na niego patrzeć. To pomnik władz, a nie ofiar katastrofy”. Poparł ją Andrzej Melak, brat przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, który również zginął w Smoleńsku.

Urzędnicy twierdzą, że obojgu od początku trudno było dogodzić. Każda z rodzin mogła wskazać cmentarz, na którym chce pochować swojego bliskiego. Państwo zadeklarowało, że pokryje koszty wykupu miejsc, ich 25-letniej dzierżawy i sfinansuje pogrzeby. Gosiewscy i Melakowie wskazali Cmentarz Wojskowy na Powązkach. – Na tym cmentarzu nie można kupić miejsca. Dysponują nimi rozmaite instytucje publiczne, każda swoją pulą. Zadecydowano, że ofiary katastrofy zostaną pochowane w osi Alei Profesorskiej, na terenie, który był w gestii władz Warszawy. Ale pan Melak chciał, by jego brat spoczął w tzw. dolince katyńskiej, gdzie nie dokonuje się pochówków, a Gosiewscy – bliżej bramy cmentarza, gdzie miejscami dysponowały inne instytucje – wspomina jeden z urzędników. Ostatecznie Stefan Melak i Przemysław Gosiewski zostali pochowani w kwaterze smoleńskiej, ale Beacie Gosiewskiej nadal trudno się pogodzić z tym, że na przykład grób Piotra Nurowskiego, szefa PKOl, znalazł się w innej części cmentarza, a Andrzej Melak mówi, że w sprawie miejsca pochówku podjęto „autorytarną decyzję”.

Wszystkie groby w kwaterze smoleńskiej przygotowano tak, by w przyszłości obok ofiar katastrofy mogli spocząć tylko ich małżonkowie. Chodziło o to, by kwatera pozostała przede wszystkim miejscem pamięci o ofiarach spod Smoleńska. Ale wynikało to także ze względów praktycznych – poniżej poziomu dwóch trumien na Powązkach stoi już woda. Według Hanny Gronkiewicz-Waltz, Beata Gosiewska chciała, by w grobie jej męża były nie dwa, lecz cztery piętra – również dla jego rodziców. – Wykopano trzy. Podczas pogrzebu modliliśmy się, żeby w momencie opuszczania trumny nie rozległo się głośne chlup – wspomina jeden z magistrackich urzędników.

W zamierzeniu architekta pomnik na Powązkach miał stanowić spójną całość z 28 nagrobkami. Rodziny poproszono więc o wybranie grobowców spośród kilku zaproponowanych modeli, co większość, po uzgodnieniach z architektem, zaakceptowała. Gosiewska zleciła budowę według indywidualnego projektu ze wspomnianym mottem i złamaną brzozą.

Jeden z członków zespołu ministra Michała Boniego, który koordynował sprawy związane z katastrofą smoleńską, wspomina, że kłopoty były także z nagrobkami innych ofiar: – Rząd zadeklarował, że sfinansuje budowę grobowców. Szybko trzeba było wprowadzić ograniczenie kosztów do 30 tys. zł, bo jedna z rodzin przedstawiła wyliczenie na 250 tys. zł.

Niektóre rodziny znalazły jednak na to ograniczenie metodę. Wdowa po aktorze Januszu Zakrzeńskim, Barbara Zakrzeńska, o dofinansowanie wycenionego na 67 tys. zł pomnika zwróciła się do Ministerstwa Kultury. Pełnomocnik wdowy przekonywał, że aktor został pochowany na Starych Powązkach, a taka lokalizacja zobowiązuje. I ministerstwo dołożyło 30 tys. zł.

Zakrzeńska, tak jak Gosiewska i Melak, jest zdania, że prawdziwy pomnik ofiar katastrofy powinien powstać na Krakowskim Przedmieściu. Jak mówi Melak: „w miejscu dla narodu najważniejszym i przez naród wybranym”. Gosiewska forsuje projekt „obelisku wierności ojczyźnie” przedstawiającego 96 dłoni, ale wie, że na „właściwe i godne” upamiętnienie ofiar trzeba poczekać, aż zmieni się w Polsce władza.

272 tys. zł – kosztowało wykupienie miejsc na cmentarzach dla ofiar katastrofy
1,6 mln zł – pomnik ofiar katastrofy na Powązkach
169 tys. zł – sarkofag prezydenckiej pary na Wawelu
3 mln zł – budowa pomników nagrobnych pozostałych ofiar
65 tys. zł – 105 urn onyksowych,które po napełnieniu ziemią z miejsca katastrof zostały przekazane m.in. rodzinom ofiar

Pomoc

W lipcu 2010 r. Beata Gosiewska w wywiadzie dla POLITYKI mówiła: „Jakieś 40 tys. zapomogi dostaliśmy, inne przysługujące świadczenia wynikają z przepisów i lat pracy. (...) Ja nie ubiegam się o rentę, pracuję. Zostałam w niełatwej sytuacji, z dwojgiem małych dzieci”.

Pracownik Kancelarii Sejmu: – Pani Gosiewska w kolejnych wywiadach konsekwentnie pomija fakt, że wszystkie rodziny posłów, którzy zginęli w katastrofie, otrzymały po 100 tys. zł z polisy, którą wykupiła kancelaria. Spośród ofiar katastrofy przez państwowe instytucje wyżej była ubezpieczona chyba tylko para prezydencka. (Lech Kaczyński na 2 mln zł, Maria Kaczyńska – na 1 mln zł). I zapomina o dodatkowych 5 tys. zapomogi, wypłaconej z kasy Sejmu rodzinie każdego zmarłego posła.

Dwojgu dzieciom Gosiewskiej, tak jak wszystkim dzieciom ofiar katastrofy, które nie ukończyły 25 roku życia, przyznano renty specjalne po 2 tys. zł miesięcznie.

Decyzją premiera renty specjalne przyznane zostały dotychczas 91 członkom rodzin ofiar katastrofy. Do kancelarii wciąż napływają jednak nowe wnioski. Gdy świadczenia odmówiono wdowie po funkcjonariuszu BOR Krystynie Łuczak-Surówce (bo ma 36 lat, stałą pracę i nie ma dzieci), media pisały, że przecież premier może przyznać rentę specjalną.

To nie sztuka poklikać -

To nie sztuka poklikać - kopiuj / wklej (Ctrl+C i Ctrl + V).
Do dobrego obyczaju w takim przypadku należy aby zaznaczyć, że jest to CYTAT oraz załączyć link do cytowanego materiału.

"W polityce cała sztuka polega na tym, aby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych." /Emile Zola/

sprawiedliwość dziejowa

Nie daj Boże jak PiS dojdzie do władzy to Polska pomnikami będzie stała a skarb państwa pójdzie z torbami a my (społeczeństwo) z nim. Wiesz ile moja sąsiadka dostała jak jej mąż zginął w wybuchu na kopalni "Silesia" 10000 zł i dziecko pojechało za darmo na kolonię do Mielna. Pogrzeb oczywiście musiała mężowi robić bez pomocy finansowej kogokolwiek. Tak jak ktoś kiedyś napisał na portalu o Gosiewskim (jak jeszcze żył) "Nędzny człowiek o nędznej posturze" Tak samo zachowuje (nędznie) się jego żona i wiele rodzin po ludziach którzy zginęli pod Smoleńskiem. Jeszce raz pytam czy oni są lepszymi Polakami od tych którzy giną w pracy wykonując obowiązki służbowe? Czy nie wystarczy im obligatoryjne odszkodowanie jakie wypłaca PZU? Pamiętam jak dziś, kiedy Solidarność walczyła z komuną, jak się wtedy związkowcy burzyli, że komuchy mają specjalne przywileje. Widać pamięć ludzka jest ułomna a władza deprawuje. Sami teraz prześcigają się w "cyckaniu" tej krowy pt. POLSKA. Chciałoby się krzyknąć "PRECZ Z KOMUNĄ" Tylko do kogo? Komuna podobno się skończyła. Czy aby napewno? Może tylko komuniści zostali odsunięci (na chwilę) od koryta. Bo Ci którzy są przy korycie zachowują się dokładnie jak tamci. Cytując p. Gosiewską: "Jakieś 40 tyś. zapomogi dostaliśmy, inne przysługujące świadczenia wynikające z przepisów i lat pracy" koniec cytatu. Żona górnika który przepracował na kopalni 20 lat i zginął pod zawałem dostanie jakieś marne 10000 tyś - 4000 tyś z PZU które musi wydać na zrobienie mężowi pochówku i jeszcze dopłacić do wybudowania pomnika. Nikt jej nie ufunduje pochówku w alei zasłużonych ani pomnika. Aha, zapomniałem, orkiestra zagra za darmo Marsza żałobnego, dostanie wieniec od związków zawodowych. Co ja piszę za darmo. Przecież górnikowi ściągają na tzw. KASĘ POŚMIERTNĄ. Czyli sam sobie przez te 20 lat uzbiera na wieniec i kilka melodii żałobnych. Takie przywileje ma zwykły śmiertelnik. Krawaciarze mają inne wymagania i przywileje im się należy bo ciężko "harują" A CO? A JAK? Hołota niech się nie przypierdala, niech zapierdala.
P.S. Dzisiaj dotarła smutna wiadomość. W Afganistanie znów zginęło 2 Polaków. Ciekawe czy wdowy albo rodzina dostaną po 250 tyś? Może milion albo dwa miliony?

...Komuna podobno się

...Komuna podobno się skończyła. ...
Z naciskiem na PODOBNO

"W polityce cała sztuka polega na tym, aby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych." /Emile Zola/

?

Tylko to Cię bulwersuje?

Nie miałem czasu czytać

Nie miałem czasu czytać całości - tylko to wpadło mi w oko.
Zresztą jeszcze do teraz nie zapoznałem się z całym tekstem.
Może później :-))
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Staszku, mnie bulwersują również inne sprawy.
Na przykład:
1 - wpłacałem po urodzeniu się córki (1978) całe lata do PZU składki na przyszłe "wiano" (jak to ujęła agentka PZU zakładająca na porodówce książeczki oszczędnościowe z 3 miesięcznym wkładem). Wypłata miała nastąpić po ukończeniu przez dziecko 18 roku życia.
2 - przez lata wpłacałem na książeczkę mieszkaniową.
W obu przypadka PRL "wydymał" całe płacące społeczeństwo w majestacie PRL- wskiego prawa i wypłacił grosiki, bo nie były to nawet grosze w porównaniu do obiecywanych złotych gór.
Jesteśmy więc społeczeństwem regularnie co kilka lat "dymanym" w majestacie prawa.
Teraz szykuje się kolejne dymanie - OFE.

Na deser szykuje się np to:
http://www.tvn24.pl/12692,1690239,0,1,polskie-porty-bede-przekonywac-nor...
oraz
"Ukraińcy we Lwowie wzywają do zmiany granic"
http://www.portalkibica.pl/aktualnosci/lwowski-stadion-im-bandery.html
http://www.tvn24.pl/12691,1690342,0,1,ukraincy-we-lwowie-wzywaja-do-zmia...
oraz
http://finanse.wp.pl/kat,104120,oid,28528349,sort,1,title,To-koniec-siec...
oraz
http://tech.wp.pl/kat,1009781,title,Wyslala-pusty-SMS-i-dostala-rachunek...

Nie chce mi się dalej wyliczać. Pozdrawiam.

"W polityce cała sztuka polega na tym, aby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych." /Emile Zola/

...?

Waldek , podobnie jak Ty wpłacałem swoim synom po 1000 zł miesięcznie . Po rewaloryzacji , z dwóch książeczek , starczyło na pół litra gorzały i kurczaka .

...

Ale problemy.
1. ???
2. Stadion imienia Bandery? Nazwijmy stadion w Warszawie im. Jaremy Wiśniowieckiego:-)))
3. Jeśli chodzi o przyłączanie do Ukrainy to trzeba najpierw zapytać ludzi którzy mieszkają na tych ziemiach (o które się głupi Ukrainiec upomina) czy ludzie chcieliby pod Ukrainę należeć.
4. ???
5. Pazerność ludzka i głupota + wiara w łatwo dostępne pieniądze. Nie mam współczucia dla tych ludzi.

Pół miliona kary dla SMS-owych oszustów

Ad. 5 - Pół miliona kary dla organizatorów loterii "Pusty SMS"
...Wprowadzali ludzi w błąd naciągając ich na wysyłanie SMS-ów i gwarantując wygraną. Teraz muszą za to zapłacić...aż pół miliona złotych!...
http://www.wykop.pl/ramka/573633/pusty-sms-pol-miliona-kary-dla-organiza...
Czym innym jest pazerność a czym innym celowe wprowadzanie w błąd.

"Podstawowe założenie marketingu - odpowiednio opakowana i rozreklamowana psia kupa, może niektórym smakować jak śliwka w czekoladzie."

...

Tak jak wyżej napisałem, nie mam współczucia dla pazernych ludzi którym się wydaje że pieniądze leżą na ulicy. Wystarczy się tylko schylić (patrz wysłać SMS-a) Tyle się mówi pisze ostatnio o tym problemie a ludzie dalej jak ćmy do światła. Potem jak się poparzą to winne państwo, rząd, tylko nie naiwny głupi "Kowalski" bo myślał "biedaczysko" że ktoś za darmo da mu pieniążki:-))) Ludzie nie bądźcie naiwni!!! Nikt pieniędzy nie rozdaje, trzeba sobie na nie zapracować. Mój kolega w pracy zwykł w takich przypadkach mówić: "Huja do dupy nie słodkiej wódki, powiedział kelner do prostytutki" Można też inaczej: "Bez pracy, nie ma kołaczy". Najlepiej narzekać. W końcu jest na kogo:-))) Rząd, premier, biskup i kto tam jeszcze? Oczywiście nie ja bo ja tylko wysłałem 1 SMS-a "biedaczysko" a ja jeszcze powiem: Dobrze Ci tak głupi naiwniaku. Jak nie masz i nie chce Ci się robić, to leż i kwicz:-) Te pół miliona kary dla organizatora to bułka z masłem. Przecież on nie da ani grosza, naiwniacy za niego zapłacą wysyłając "puste" (tak jak ich głowy) SMS-y:-)))

Taaaaaaaaaaaa

...Nikt pieniędzy nie rozdaje, trzeba sobie na nie zapracować...
Buhahahahaha, powiedz to tym z Wiejskiej :)

"Podstawowe założenie marketingu - odpowiednio opakowana i rozreklamowana psia kupa, może niektórym smakować jak śliwka w czekoladzie."

...

To uważasz że ci na Wiejskiej nie pracują? Jak to? To oni za nic dostają? Ja też tak chcę:-)))

Myślę, że to też jakaś

Myślę, że to też jakaś bzdura:
http://wirtualnapolonia.com/2011/01/22/krzysztof-ligeza-nabijani-w-rure/

"W polityce cała sztuka polega na tym, aby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych." /Emile Zola/

co jest grane?

Prawie każdy na tym portalu jest zbulwersowany wyssanymi z palca teoriami o zamachu na TU-154M. Natomiast nikogo nie oburza fakt że rodziny domagają się zadośćuczynienia które wyliczają na milion zł za każdego zmarłego. To jest zamach na państwową kasę czyli na nasze pieniądze (bo państwo to MY). Ja się pytam co z tymi którzy giną na drogach? Co z tymi którzy giną na stanowiskach pracy? Wreszcie, co z tymi którzy giną na misjach w Iraku, Afganistanie? Czyżby tamci byli lepsi od innych? Jeśli tak ma wyglądać prawo i sprawiedliwość to ja mam w głębokim poważaniu (czyli w dupie) takie państwo. Dlaczego nie wystarcza im tyle samo co dostaje każdy inny Polak po stracie ukochanej osoby? Czyżby Ci "lepsi" Polacy kochali bardziej i bardziej cierpieli? Dziś na portalu wyczytałem że niejaki Dubieniecki mówi że 250 tyś to stanowczo za mało. O co mu chodzi przecież dostał ze teściów 3 miliony. Pazerność tych ludzi przechodzi wszelkie pojęcie.

???Porównanie

Po katastrofie samolotu Concord pod Paryżem rodziny zmarłych tragicznie pasażerów dostały odszkodowanie w wysokości nawet 8-miu mln euro. I tam z tego nikt problemu nie robił.
A sam wiesz , że życie ludzkie nie ma ustalonej ceny!!!

dlaczego?

Edward, zgadzam się z Tobą w 100%. Nie robię z tego powodu żadnego problemu. Przestań mi znów wmawiać "chorobę". Chodzi mi do ciężkiej cholery dlaczego rodziny górników, kolejarzy, hutników, kierowców i żołnierzy nie mogą dostać takiego samego zadośćuczynienia? Przecież sam piszesz: "że życie ludzkie nie ma ustalonej ceny" Wytłumaczysz mi taką dysproporcję.

???Mogę tylko jedno powiedzieć.

Ci którzy wyjechali na misje , wyjechali za kasą i po kasę. Tam robili (i pewnie jeszcze robią) różnego rodzaju przekręty (była afera z Iraku).
A poza tym jadąc tam chyba mają świadomość , że jadą tam grać w karty ze śmiercią a nie na wczasy!! Co do reszty wydaje mi się że zależy to od tzw. ryzyka zawodowego , które to (zdaniem ubezpieczyciela) na ziemi jest podobno mniejsze niż w powietrzu. Ja bym z tym
polemizował. Dalej w tym temacie nie będę się rozpisywał (za dużo stukania w klawisze).
Najlepiej spytać tych , którzy z taką wysokością odszkodowania wyskoczyli. W wiadomościach tv słyszałem , że to ponoć jakaś "prokuratoria" podała przykładową wysokość odszkodowania dla rodzin(250 000 zł za katastrofę Cassy).

Może trzeba uruchomić

Może trzeba uruchomić jakiś Trybunał Stanu?

"W polityce cała sztuka polega na tym, aby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych." /Emile Zola/

,,,

...zginąć też trzeba wiedzieć gdzie i w jakim towarzystwie.

...

No tak, zapomniałem są równi i równiejsi. Eh życie...

Tak było, jest i będzie.

Tak było, jest i będzie. Pamiętam że za czasów tzw "pierwszej Solidarności" w związku też byli równi i równiejsi. Równi - to ci od czarnej roboty np w komisjach pojednawczych, czy w komisji NSZZ przygotowującej w listopadzie 1981 wybory do samorządu pracowniczego. A równiejsi - wiadomo, od reprezentacji i spotkań z Gilem czy Lechem.

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej