A
A
A
piosenka
W Żarach w 42 pz. W kompanii remontowej śpiewaliśmy taką piosenkę. Był to bodaj w1967 r. Pamiętam tylko pierwszą zwrotkę może jest ktoś kto sobie przypomina dalsze słowa tej piosenku marszowej była ona inna niż wszystkie piosenki które wtedy śpiewało wojsko i dlatego nie została nagrodzona w konkursie piosenki marszowej w 42 pz:
PO GOŚCIŃCU PO SZEROKIM
CO SIĘ KRĘTĄ WSTĘGĄ ŚCIELE
MASZERUJE WOJSKO POLSKIE
Z KAPITANEM SWYM NA CZELE
Pamiętam tylko tyle.Może jest ktoś kto pamięta rezstę.Pytam dlatego bo po tym konkursie chodziłem po innych kompaniach i dyktowałem słowa tej piosenki.W krótkim czasie prawie cały pułk spiewał tę piosenkę.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






POPIERAM
A może tą Piosenkę...
http://www.youtube.com/watch?v=36KYr13rFgs
Taka sobie,ale to nie jest
Taka sobie,ale to nie jest piosenka marszowa.
cd.
Jak dobrze pójdzie to w niedziele będę miał resztę tekstu piosenki która powyżej zacytowałem.
Nie chcę narazie nic więcej pisać żeby nie zapeszyć.Nie jestem przesądny ale "STRZYŻONEGO FRYZJER STRZYŻE"
cd.
Tak jak obiecałem że w niedziełe podam cd. piosenki marszowej którą spiewaliśmy w wojsku a że była ona inna niż wszystkię inne piasenki marszowe wię c też nie miała wielkiego uznania u naczalstwa.Tyle,teraz tekst:
Po gościńcu po szerokim,co się złotą wstęgą ściele.
Maszeruje wojsko polskie z kapitanem swym na czele.
Idą niscy i wysocy,idą z bliska i z daleka.
A na przedzie młody żołnierz który płacze i narzeka.
Kapitan Go zapytuje,czemu płaczesz jak niewiasta.
Czy Cięśmierć przeraża bliska,czy Ci żal swojego miasta.
Śmierć mnie bliska nie przeraża nie żal mi swojego miasta.
Tylko żal mi mojej lubej, którą wiodłem do ołtarza.
Masztu siedem dni urlopu,siedem dni wolnego czasu.
Jedź uściskaj swoją lubą i trać wolnego czasu.
Słowa tej piosenki przypomniał mi kolega mój kolega z wojska J Popiołkiewicz z który byłem w jednej kompanii tzn.w kompanii remontowej w 42 PZ w Żarach.Niedawno po 40 latach mieliśmy przyjemność się spotkać.Okazało się że niedaleko siebie mieszkamy pracowaliśmy obaj na kopalni (każdy na innej).A to że spotkanie doszło do skutku jest zasługą Józka to On mnie wyczaił na portalu.Nasze spotkanie było krótkie ale obiecaliśmy sobie że napewno się odwiedzimy,tym bardziej że mieszkamy od siebie ok.35km. A że obaj mamy sporo czasu napewno spotkanie dojdzie do skutku.Acha i jeszcze jedno,Ci którzy narzekają że portal jest do bani,niech nasz przypadek będzie przykładem że kto szuka ten znajduje.Fakt,napewno nie nastąpi to odrazu ale cierpliwości napewno to nastąpi przecież portal www.koledzyzwojska.pl jest młody.Pozdrawiam rezerwę.
Dobra ta piosenka marszowa
Może się podobać . Chyba gdzieś obiła mi się o uszy - tylko nie pamiętam gdzie to było : w wojsku czy w cywilu . Ale najważniejsze jest to , że po 40 latach dwóch kumpli się spotkało ( dzięki portalowi ) . Pewnie było co wspominać . Pozdrawiam