A

A

A

był sobie u nas dowódca kompanii ps. "skoczek", który miał tzw. "klapki na oczach". Regulamin był dla niego świętością. Był też w kompanii kapral, który był naprawdę dobrym kapralem w ciągu 2 lat służby. Ale nadszedł kres tejże służby i kapral na 1 dzień przed wyjściem do cywila wypił sobie, dorwał go oficer dyżurny i przekazał "skoczkowi". Kapral wytrzeźwiał i normalnym trybem stanął do raportu służbowego. Byłem jego dowódcą plutonu. W tej czynności służbowej uczestniczyli oprócz wymienionych wyżej również: zastępca d/s politycznych, sekretarz POP (byli tacy kiedyś), oczywiście ja, przewodniczący KMW w kompanii - zapytani o zdanie wszyscy odpowiedzieli - nie karać ze względu, że kapral naprawdę był "kapralem" nie tylko z nazwy. A "skoczek" jak to "skoczek" odpowiedział: "zrozumiałem" i nie dołożył 7 dni aresztu, ale "tylko" 5 dni. Kapral odsiedział i dosłużył do pełnych 2 lat.

sprostowanie

To nie skoczek(skoczka)to menda.

Skoczek

fakt - to była menda. Jak się pytało podoficera dyżurnego - gdzie stary - odpowiadał - "wzgórze 501" - to był nr telefonu do jego domu. Tak było zawsze rano i wieczorem, również w południe. Przychodził tylko do pracy, jak miał kogoś karać.

Opowiedz nam swoją:
śmieszną,
odjechaną,
niebezpieczną...
czytaj więcej

Nasza trybuna honorowa
Kto ważny odbiera nasze defilady
czytaj więcej

I Ty możesz awansować, dostać order lub pochwałę przed frontem oddziału
czytaj więcej

Na chustę
Na "godzinę piątą"
Na przystojniaka WP
Konkurs kibica
czytaj więcej