A
A
A
Wojsko zawodowe
Witajcie.
Co myślicie o wprowadzeniu armii zawodowej? Myślę, że jeśli chodzi o sprawność armii to tak, ale co będą wspominać młodzi jak nie przejdą MONU. Przecież wspomnienia z wojska należą do najlepszych. Gdzie można przeżyć tyle co w wojsku, przecież dla niektórych była to jedyna okazja żeby mogli się wyrwać od mamusi. Teraz dopiero zaczną się burdy, bo gdzie młodzi mają się wyszaleć. Taki co nie dostał w dupę nie nabierze szacunku do niczego i nikogo.
Jak można zabierać chłopakom takie przeżycia i wspomnienia. Któż nie pamięta szefa- zawsze z mordą, kaprala, dziadka, pierwsze strzyżenie, moro, zaprawy, zakwasy itd. itp. Można by wymieniać nieskończenie i każdy ma co innego. Wszystko prysło. Załamka.
Już nie pojadę na przysięgę do moich synów....żal.
Teraz będzie problem co zrobić z tą nadwyżką wódki.
Pozdrawiam.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Zaciągnij sie (logowanie)
*Przypomnij hasło |
Pomoc
Nie zaciągnąłeś się jeszcze? załóż sobie konto.
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej
By oglądać tą stronę potrzebujesz dodatku Flash Player w wersji 8 lub wyższej






Co zrobić z tą nadwyżką wódki
Opublikował Waldek dnia 06/12/2008
Dziwi mnie tylko, że ci co zgłosili się w wyznaczonym terminie będą służyć w wojsku, a dekownicy, mający już kartę powołania i bilet do jednostki, którzy ukryli się jak szczury po kątach - dostali rozgrzeszenia od ministra i mogą sobie teraz spokojnie karty powołania powiesić w kiblu na gwoździu.
Czy to nie jest podwójna moralność tego rządu?
Jak się czują ci co poszli do koszar i od tygodnia czy dwóch są w mundurach?
WYKIWANI PRZEZ MON !!
Piszesz ~Jugol Jak można zabierać chłopakom takie przeżycia i wspomnienia.
Jak rozmawiam z młodymi to też słyszę takie teksty:
- Jak można kogoś do czegoś zmuszać?
- To strata czasu, lepiej iść na studia.
Jestem ciekawy ilu "studentów" od jutra machnie ręką na naukę.
Znam kilku, którzy zaczynali kilka razy i kilka kierunków, żeby dotrwać do tych 28 swoich lat. A to co poniżej napisał ~krecik (Kazik sie go pyta o rozmiar kolnierzyka a ten sie zmieszał i dzwoni do mamy i pyta o swój rozmiar) tylko to potwierdza, że teraz to armia się skończy a nie zacznie prawdziwa.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Dopisane 10-12-2008 21:05
Dwóch moich młodych znajomych już machnęło ręką na "wykształcenie"
Ciekawe ilu machnęło w całej Polsce. Oj, spadnie nam w statystykach % wykształconych.
A może wykształciuchów?
A ja powiem Walduś krótko
A ja powiem Walduś krótko BYŁEM !!! ODJEBAŁEM !!! A RESZTE PIERDOLE !!! i powiem tak chłop bez wojska to dupa to jak rosół bez kury :D
dupa dupa dupa!!!
mnie sie to wogole nie podoba.co to za facet bez wojska?eee,na psy to wszystko schodzi.
całe szczescie,ze sie jeszcze zalapalem:)
moj wujek(pracuje w magazynie mundurowym)ostatnio mi opowiadal jak przyszedl do niego porucznik,mlody chlopak prosto po szkole oficerskiej po mundur galowy itp.Kazik sie go pyta o rozmiar kolnierzyka a ten sie zmieszał i dzwoni do mamy i pyta o swój rozmiar.
Kazikowi ręce opadły bo takie cioty maja słuzyc w zawodowym wojsku...
(bez urazy dla tych zołnierzy z jajami)
No i mamy :). Podobno
No i mamy :). Podobno wczoraj oficjalnie pobór do wojska został zawieszony,,, Panienkom kamień z serca.
Jakie panienki?
O których panienkach piszesz? O tych, co to "z kamieniem w ręku z dzieckiem na ręku"?.
O tych co dzwonią do mamy
O tych co dzwonią do mamy po rozmiar kołnierzyka,,,
A ja się zastanawiam
A ja się zastanawiam Karolina czy nie iść na zawodowego :P
Wiesz, że mam słabość do
Wiesz, że mam słabość do trepów ;P
Podpuszczasz mnie Karolina
Podpuszczasz mnie Karolina ?? :D
w imię Wojska Polskiego :P.
w imię Wojska Polskiego :P. Aby nie upadło ;).
hehe Karola
hehe Karola
A ja z perspektywy lat
A ja z perspektywy lat zaczynam się zastanawiać nad celowością utrzymywania armii w ogóle.
Zanim ktoś wrzaśnie na mnie, proszę, żeby się zastanowił.
Bo do czego ona nam potrzebna?
Czym mamy się bronić? Tymi F16 co ledwo wystartują z Krzesin zaraz lądują na Okęciu? 48 samolotów z czego może 8 zdolnych oderwać się od ziemi bo dla reszty brak pilotów? Skąd może przyjść zagrożenie? Z zachodu? Jeśli Bundeswehra, to i tak nie mamy szans na obronę, 39-ty pokazał to dobitnie, a teraz jest jeszcze gorzej. Z południa? Kto? Czechy - cha cha cha, Słowacja? Tym bardziej. Ukraina? Po co? Białoruś? Może, ale po co? Litwa? Prawie przyjaciel i za chudy w uszach. Bałtyku chyba się nie boimy? Bo Finlandia i Szwecja niekoniecznie pchałaby się przez wodę po nasze rozsprzedane "dobra". Kto chciał, to już kupił sobie polską fabrykę a następnie ją zamknął. Więc po co utrzymywać ten twór zwany szumnie armią? Polska neutralna - może taka racja stanu?
Poza tym, NATO przecież i tak by nas obroniło, m. in. po to weszliśmy w te struktury. Szkoda gadać.
"Ryzyko rodzi się wtedy, gdy nie wiesz dokładnie, co robisz"
Warren Buffett
A pomyślałeś o
A pomyślałeś o dziewczynach, które tak kochają żołnierzy? :P
hehehe ;)
Mundur
Czy akurat żołnierzy? One kochają mundur.
" Za mundurem panny sznurem"
Nie ma tu ani słowa o żołnierzu.
A więc kochają górników, strażaków, kolejarzy, leśników, listonoszy (oj tak :-)
i parę innych mundurowych.
"Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń."
(Tacyt)
Żołnierz to żołnierz :P
Żołnierz to żołnierz :P. Żaden inny mundur jakoś nigdy mnie nie pociągął. Właściwie,,, Do pewnego czasu nie pociągał mnie żaden hahahaha ach ta moja oryginalność ;)
Zagadka / rebus
Do ~Tiramisu dnia 11/12/2008
Do pewnego czasu nie pociągał mnie żaden
Hmmmm.... wielce to zagadkowe.
"Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń."
(Tacyt)
Hehehe,, No jakoś tak,,
Hehehe,, No jakoś tak,, Wszystkie za mundurem sznurem, to Radek musiała być oryginalna i za mundurem oczami nie wodziła ;P. Dopóki się mundur sam nie napatoczył ;P.
Do ~Tiramisu dnia
Do ~Tiramisu dnia 12/12/2008
Noooooooooooooo !!!!!!!! ":P)
Tylko nie mów, że ten niebieski beret plutonowego to przypadek.
"Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń."
(Tacyt)
No właśnie to o
No właśnie to o właściciela tego beretu chodzi ;P. PRZYPADEK! Totalny. Poznałam go to był w t-shircie Paris St. Germain ;P i sportowych butach ;P.
????
A to nie jest czasami beret BOR-u ?? Bo ja nosiłem podobny, tylko belek było trochę mniej :)
pytaj się mnie :D dawał to
pytaj się mnie :D dawał to wzięłam :) może z Iraku,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ministrów się zdarzało tam ochraniać. nigdy nie wnikałam w tematy wojskowe.
fraszka
Najlepsze ziemniaki są w mundurkach.
A dziewczyny...?
(J.I.Sztaudynger)
fraszka
Najlepsze ziemniaki są w mundurkach.
A dziewczyny...?
B E Z . . . ! ! !
(J.I.Sztaudynger)
byle nie czarny bez :P
byle nie czarny bez :P
Ciekawe....
Ciekawe czy kobiety kochają mundurki wymyślone przez Giertycha :))
"Tylko najwięksi twardziele pierdzą podczas sikania"
????????
Do ~Achim69 z dnia 10/12/2008 - na pewno kochają mundurki wymyślone przez Giertycha,
tylko te, którym prokurator już zdjął rękę z ...
Co ja piszę, co ja piszę, taki stary i taki naiwny........
"Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń."
(Tacyt)
"oto jest pytanie"
NO WŁAŚNIE-pomyślałeś o naszych dziewczynach?Które tak nas kochają.hehehe.
A pomyślałeś o
A pomyślałeś o następnych bezrobotynych?Jest na to kasa więc trzeba z tego korzystać.Wedłóg tego myślenia po co nam kolejarze?Puścić prze Polskę TGW albo DB,kłopot z głowy
co nie?Po co nam górnictwo zbudujmy elektrownie atomowe,też kłopot z głowy.itd,itd.A my milionerzy będziemy leżeć na brzuchach albo jak arabusy dywanik i walić łbem o każdej pełnej godzinie w stonę Mekki i będziemy chwalić pana że jesteśmy tacy mądrzy a dookoła nas same idioty zopierdalają na to abyśmy mieli wszystkiego pod dostatkiem.Szybciej pozbyłbym sie tych nierobów z Wiejskiej i nie tylko z Wiejskiej.Kiedyś jak byłem radnym to była to funkcja społeczna,teraz każdy ale to każdy od gmin począwszy na województwie skończywszy każdy bierze kasę i to niemałą kasę.Policz ile tych darmozjadów jest a każdy bierze napewno więcej niz żołnierz zawodowy.Więc tu trzeba pomyśleć.Biurokracja w Polsce rozrasta się jak rak w ciele chorego człowieka.Wymyślaja coraz to nowe "udogodnienia"(ostatnie żeby każdy wędkarz mierzył i warzył rybe którą złowi i zgłosił do związku)Absurdy gonią absurdy a te urzędasy myśla jak dalej umilić nam życie.To dopiero szkoda gadać. Pozdrowienia.
~kocerka 68 - ale ja nie
~kocerka 68 - ale ja nie pisałem o górnikach, kolejarzach itp które to zawody wnoszą korzyści dla gospodarki.
Jakie korzyści wnosi wojsko? Czy nie wydaje Ci się że same straty?
Miliony zł wywalone na F 16, na czołgi, na amunicję dla wszystkiego co strzela. A po kilku latach okazuje się, że to jest już ZŁOM. Ja myślę pod tym kątem. Miliony złotych wyrzucone na SPRZĘT SPECJALISTYCZNY zamieniają się po kilku latach w ZŁOM po 10 groszy za kilogram.
A tych ludzi, którzy zostaliby bezrobotnymi po rozwiązaniu armii zatrudnić w gałęziach obecnie szukających pracowników - chociażby przy budowie autostrad zamiast obiecanych, chińczyków. Ciekawe jak wydajne byłoby trepostwo z szuflą przez 8 h/dzień ?
Piszesz Staszku my milionerzy będziemy leżeć na brzuchach .
Nasze rządy rozsprzedały za grosze nasz przemysł, fabryki zostały pozamykane, bezrobocie 2 cyfrowe więc jak myślisz? Co robią dzisiaj ci ludzie? Tylko czekają, żeby zatrudnić jako zawodowy w armii? Nie, Leżą właśnie na brzuchu i czekają na zasiłek z gminy, bo pracy nie ma. Przejedź się po "ścianie wschodniej" i popytaj ludzi jak im się żyje. Czego ma bronić ta armia niby zawodowych? Lasów państwowych? Jezior? Bo to jeszcze nam zostało. A co cwańsi i obrotniejsi siedzą i tak od kilku lat za granicą. I jakoś wcale nie mają zamiaru wracać do kraju, chociaż podobno głosowali na.... i mu to obiecali.
Jak widzisz, moje prywatne przemyślenia są typowym wsadzeniem kija w mrowisko.
"Ryzyko rodzi się wtedy, gdy nie wiesz dokładnie, co robisz"
Warren Buffett
odpowiedź
~Waldek-Ja tylko dałem taki przykład,może niezbyt fortunny.Moje zastrzeżenia w sprawie nietrafionych zakupów dla wojska się nie zmieniają.Powidz mi tylko,kto jest temu winien?Przecież nie zwykły chłopak czy dziewczyna którzy chcą jakoś żyć a że to życię wiążą z wstąpieniem do armii tym bardziej że to będzie armia zawodowa,cuż taki ich wybór.Sam byłeś w wojsku,wiesz więc ile było absurdalnych decyzji i ile było marnotrawstwa?
Ku chwale Ojczyzny
~kocerka68 - Staszku - a o czym ja napisałem?
Jak widzisz, z grubsza mamy ten sam pogląd na niektóre sprawy.
A do wojska, chociaż ostatnie 1/2 roku wspominam jako prawie miłe lenistwo, (tylko po jaką cholerę ja się tam leniłem, zamiast pracować dla swojej rodziny i na pożytek krajowi?) nie prosiłem się, zostałem tam "wcielony" pod karą więzienia. Z mojego poboru nie dotarło do wojska 11 osób. Z różnych powodów - 3 to jedyni żywiciele rodziny, 1 złamał nogę, kilku było 'pacyfistów" więc poszło do pierdla. Nie było wyboru, a właściwie był - wojsko albo więzienie.
Co Ty wybrałeś Staszku i czy z tego powodu byłeś wtedy szczęśliwy?
Ja wybrałem "zaszczytną służbę".
Pozdrawiam
"Im bardziej chore jest państwo, tym więcej w nim ustaw i rozporządzeń."
(Tacyt)
było
Miałem taki sam wybór jak Ty.Za moich czasów nie "było" pacyfistów był tylko element wywrotowy i warchoły.Ja już po roku służby czułem czasami że nie tu jest moje miejsce(ale tylko czasmi)Mieliśmy niezłą pakę z Bielska,Poznaniacy też byli chłopakami z jajem.Także bez uszczerbku na psychice dotrwałem do końca a nawet 10 dni dłużej (Czechosłowacja 1968)
całkiem zawodowe - zły pomysł
Szczerze to mam nadzieję, że powrócimy do "wojska na przymus". Choć mój brat tylko czeka na zawodowe coby wrócić z wygnania, to ja chętnie sama bym go zaprowadziła w kamaszki. Gdybym miała tyle siły,, ;). KAŻDY FACET POWINIEN PRZEŻYĆ WOJSKO. A niech te marne 6 tygodni.. Ale chociaż to. Myślę, ze tak pół roku byłoby ok. Ja wiem, ja wiem co powiedzą przeciwnicy:
* "Jak mozna kogoś do czegoś zmuszać?"
* "To strata czasu"
* "Wolę iść na studia."
Otóż: Facet po wojsku to jest facet. A nie jakaś pipa co sobie nigdy rączek nie ubrudziła. Dzieci zmusza się do nauki (obowiązek ukończenia gimnazjum bodajże) - niech mi ktos powie, że to źle to padnę.. TO NIE JEST STRATA CZASU, bo lepszej szkoły życia dla faceta nie ma! Idź na te studia. A w wakacje wpadnij na chwilę choć na jednostkę i pobiegaj po poligonie. Wyjdzie Ci tylko na dobre.
Co do zawodowej armii.. Nie chce mi się wierzyć, że to się sprawdzi,, Przecież teraz takie lalusie po ulicach chodzą, że żal patrzeć. Dobrowolnie to raczej do armii nie pójdą. Prędzej kobiety. Tylko kurcze,, Piłka nozna i wojsko mogłoby mieć wyłączność na facetów. Jakiś taki sentyment,,,, :).
Nie rozmawiajmy tylko proszę o wyjątkach - bo jednemu kuku się stało w wojsku, a drugi jest 100% faceta i wojska nie potrzebował :).
A może przyjąć model
A może przyjąć model szwajcarski.W Szwajcarii armii nie ma jest tylko tzw.pospolite ruszenie.Kiedyś to oglądałem w TV. Pokazane było że każdy mężczyzna który kończy (chyba) 19 lat dostaje do domu cały rynsztunek wojskowy łącznie z bronią i raz w roku przechodzi przeszkolenie podobne do surwiwalu.Oczywiście ciężki sprzęt obsługuja zawodowcy.Wiem odrazu podniosą się głosy,broń w Polsce?Mam nadzieję że możnaby było ten problem jakoś rozwiązać.Dlaczego jestem za stworzeniem zawodowej armii?kąkretnie chodzi mi sprzęt który jest w wojsku jaki on by nie był jednak są to urządzenia techniczne do którego obsługi potrzebni sa fachowcy a nie ludzie z naboru.Wiem coś o tym bo sam byłem w armii Ponad 24 miechy i dopiero po roku byłem pełnowartościowym fachowcem.Tym bardziej że technika od tego czasu poszła daleko do przodu i sprzęt wojskowy jest bardziej skomplikowany.To są moje trzy grosze w temacie.Pozdrawiam rezerwę
pospolite ruszenie
Jak sobie przypomnę z historii jak szybko pospolite ruszenie ściągało na wojnę to zaczynam się bać o nasze bezpieczeństwo:)))
Ale masz rację. Sprzęt musi być obsługiwany przez fachowców i tu armia zawodowa jest niezastąpiona. Pospolite ruszenie na zasadzie armii ochotniczej też nie jest głupie. Pisałem o tym już tutaj. Myślę, że 6 miesięcy wystarczy aby każdego nauczyć posługiwania się bronią i innych zasad wojskowych. Nie dawałbym tylko broni do domu - to się może skończyć samosądami i wojnami między sąsiadami i co ulica to barykada. (Może przesadzam, ale obserwując ludzi boję się porachunków sąsiedzkich).
Ale pomysł bardzo mi się podoba i model szwajcarski - o którym przyznam się nie wiele wiem - jest jak widzę całkiem do rzeczy.
Czy ja ścigam wroga czy wróg ściga mnie
dopóki okręt nie leży na dnie
Nie wiem czy miałeś kartę
Nie wiem czy miałeś kartę mobilizacyjną?Taka karta jest jakimś rozwiązaniem,w ciągu iluś godzin musiałeś się wstawić w danym miejscu i koniec,kropka.Mówię oczywiście o ochotnikach,tacy napewno się znajdą.Wystarczy popatrzyć na "SELEKCJE" i inne takie duperele.Byliśmy w tym roku na rowerach na Szlaku Orlich Gniazd zdziwiłbyś się ilu tam spotkaliśmy takich właśnie ludzi którym podoba taka forma rozrywki i spędzania wolnego czasu.Byłe w wojsku to wiesz też że nawet 5 lat będzie mało dla kogoś kto poprostu oleje wszystko są poprostu tacy którzy żeby nic nie robić na złość zepsują.Wiem co mówię bo byłe min. instruktorem szkolenia uczniów szkoły górniczej.Skurczybyki żeby nic nie robić łamali narzędzia (kilofy,łopaty)Trzeba to poprostu mieć we krwi,Jak to mówią wyssać z mlekiem matki.Pozdrawiam
miałem kartę
Masz rację, karta jest rozwiązaniem. Wstęp o pospolitym ruszeniu był tylko żartem:) Wiem, że wielu ludzi olewa wszystko i wielu chętnie uczestniczy w takich szkoleniach. Jednak nadal uważam, że półroczne szkolenie obowiązkowe jest czymś co będzie można łatwo kontrolować. Może można połączyć 6-ciomiesięczne szkolenie z dobrowolnym uczestnictwem w takich szkoleniach jak w Szwajcarii. Zawodowo zajmuję się i studiuję bezpieczeństwo globalne i regionalne, może nadszedł czas na napisanie jakiegoś programu i przekazanie go jakimś mediom. Może wydaje się to śmieszne ale boję się, że jak zaczną wprowadzać zawodową armię to skopią to tak jak wszystko.
Czy ja ścigam wroga czy wróg ściga mnie
dopóki okręt nie leży na dnie
Tylko to nie chodzi o sam
Tylko to nie chodzi o sam aspekt techniczny,, Mi np głównie o emocjonalny. A Szwajcaria to chyba jednak inny naród,, Jak tak patrzę po swoich kolegach,, Naprawdę nie dałabym im broni :). Armia zawodowa jak najbardziej tak, ale nie rezygnować z zasadniczej. Skrócić albo coś. Ewentualnie tak jak mówisz,, Raz w roku czy troche rzadziej jakiś survival obowiązkowy. To chyba by było najlepsze rozwiązanie.. Ciągłe :). Do woja do woja do woja! Wszystkie chłopaki :).
Dla kobiet tez by mogli coś wymyslić :). Jakieś kursy medyczne czy coś :D. Takie oderwanie od pracy raz do roku pozaurlopowo :).
kobiety
A czemu tylko szkolenie medyczne??? Może niektórzy będą mówili, że to feminizm, ale uważam, że panie mogą również strzelać ( i często robią to lepiej niż faceci).
Panie mogą również szkolić się w pionie dowodzenia - kobiety są świetnymi dowódcami.
Zajmuję się bezpieczeństwem i ochroną a moim zastępcą jest dziewczyna. Przyznam szczerze - czasem muszę się nieźle natrudzić, żeby jej dorównać:)
Czy ja ścigam wroga czy wróg ściga mnie
dopóki okręt nie leży na dnie
A dlatego, że ja mam taki
A dlatego, że ja mam taki pogląd, że paniom w wojsku i piłce nożnej mówimy nie :). Tak mam i już :). I może strzelać jak Wilhelm Tell i kopac jak Ronaldo,, Nie! :)
nie będę się upierał
Na piłce nożnej zupełnie się nie znam:), więc pozwolę sobie nie zabierać głosu na ten temat:) Może i masz rację. Ale miałem taki obiekt gdzie na stanowisku pracownika ochrony miałem 9 dziewczyn i dwóch facetów. Muszę powiedzieć, że to był najlepiej chroniony obiekt i zawsze miałem tam najlepsze inwentaryzacje, najwięcej ujęć itp. Faktem jest, że nie dowodzę oddziałem wojskowym, bo to tyko ochrona, więc pewnie masz rację i Twój pogląd jest słuszny:)
Czy ja ścigam wroga czy wróg ściga mnie
dopóki okręt nie leży na dnie
Zupełnie nie patrzę na to
Zupełnie nie patrzę na to pod względem słuszności. I narażam się tu zapewne wielu paniom, ale pluton facetów wygląda inaczej niż mieszany ;). Tak samo jak żal patrzeć na laski kopiące piłkę. Czysto estetyczne względy. Jak ktoś się ze mną nie zgadza, nawet nie biorę udziału w dyskusji, bo na dobrą sprawę nie mam argumentów (poza własnymi odczuciami). I już :).
Brrrr....
Zastanawiam się skąd wzięło się to określenie żal patrzeć na laski kopiące piłkę.
Czy od czynności wykonywanej przez nie, a tak miłej panom?
Jest tyle innych określeń: kobieta, dziewczyna, babka, nawet facetka, choć to ostatnie zalatuje mi jakoś knajpą.
I zastanawia mnie dlaczego dziewczyny z takim zapamiętaniem używają tego określenia.
Nie ~Tiramisu, z tym określeniem ja się nie zgadzam. Ale to moje prv zdanie.
Pozdrawiam
Zewnętrzne nieochędóstwo jest oznaką wewnętrznego nieładu.
Św. Augustyn
Szczerze nie zastanawiałam
Szczerze nie zastanawiałam się nigdy nad tym.. U nas tak się mówi (może nie tylko u nas) i gdzieś to podświadomie zostaje. Tak jak w Poznaniu na ziemniaki mówi się pyry ;). Spowszedniało mi już. Tym bardziej, że to ksywka mojej przyjaciólki (od nazwiska). Może i racja, że publicznie powinnam napisać "kobiety kopiące piłkę", w końcu sama też się złoszczę będąc laską ;). Pozdrawiam.
Znowu o "blaszkach"
Nie do końca mogę się zgodzić z tą argumentacją.
Pewne słowo również spowszechniało na ulicy a jednak ja się z tym nie godzę.
Pyra, to słowo gwarowe w poznańskim. W użyciu od ...... cholera wie jak długo.
Cholera też spowszechniała, ale ja się z tym nie godzę.
Próbuję walczyć ze schamieniem w języku polskim, staram się unikać słownictwa rynsztokowego, chociaż większości już to spowszechniało. Nie obraź się, ale "LASKA" (moim zdaniem) jest takim właśnie rynsztokową nazwą dziewczyny. Może kojarzyć się tylko z tym, co faceci bardzo lubią. I jeśli dziewczyna sama tak o sobie mówi, to zapomniała co to godność kobiety. Co, kto robi w łóżku - jego sprawa, ale wywłóczyć to, mówiąc o sobie JA - LASKA, to jakoś brzmi niesmacznie. Zauważyłem, że często w towarzystwie mieszanym, dziewczyny zachowują się o wiele gorzej, niż chłopaki - q...y sypią im się z ust jak kule z kałacha. Chęć zaimponowania? A gdzie godność kobiety? Ale czy "blaszki" mają godność? One są od laski. Szybkiej laski, gdzieś za rogiem kiosku. I należy tu rozgraniczyć laskę między kochającymi się ludźmi od laski w gronie penerstwa i miłości za dychę.
Ale się rozpisałem.
Pewnie wielu się ze mną nie zgodzi.
Pozdrawiam.
Żeby była pełna jasność - nie kieruję tych słów personalnie do Ciebie.
Każdy ma prawo używać słownictwa jakie uważa za stosowne w danej okoliczności.
To tylko moje przemyślenia na ten temat. Bo jakoś tak wydaje mi się, że blaszki szczególnie lubują się w takim słownictwie. A o nich gdzieś już zamieściłem linka :-).
Czy jeszcze razem publikujemy :-)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
PS
Przed chwilą oglądałem kawałek chorego kabaretu w chorym programie TV.
I na cóż trafiłem? Ano na określenia dziewczyny.
Kabaretmistrz opisywał jak to samiec wabi samicę.
I jakżesz ta owa samica jest nazywana?
Otóż cytuję z owego pseudokabaretu:
dziwa, sikorka ( to jeszcze można wytrzymać :-)), dupa, szprycha, pasztet, laska, lachon.
Czy od lachona do lachociąga daleka droga? Piękne określenie kochanej kobiety.
Zewnętrzne nieochędóstwo jest oznaką wewnętrznego nieładu.
Św. Augustyn
Chciałabym napisać coś
Chciałabym napisać coś konstruktywnego, ale tak szczerze to mi sie nie chce :). Nie ma co zaglebiac sie w ten temat. Wiadomo - szanujmy jezyk polski. Natomiast troszke tez wyolbrzymiasz słowo "laska". Mi np wogole nie kojarzy sie ono z czynnoscia seksualna.. Raczej z podpora staruszka.. Nie mam odczuc, ze cos w tym jest chamskiego. Moze zalezy JAK to sie mowi i KTO.. Poza tym,, Damy?? Dziś?? To tak zeby zostac przy temacie: ciezko nazwac dama kobieta taplajaca sie w blocie na poligonie :). Albo traktujemy panie rowno we wszystkim albo jak damy :).
Kończymy te laskowe dywagacje
...Mi np wogole nie kojarzy sie ono z czynnoscia seksualna.. Raczej z podpora staruszka....
Ja jestem staruszkiem i taka podpora przydałaby się na 100 %.
Ale odbiegliśmy od tematu. Chociaż ten temat jest chyba najbezpieczniejszy. W dyskusji. Bo w praktyce, to różnie bywa :-).
Co do dam - są jeszcze, są. I mają swoje koleżanki feministki w wielkim poważaniu. Damą trzeba się urodzić. To tak samo jak z inteligencją - trudno nabyć.
Pozdrawiam serdecznie :-)
PS
...kobieta taplajaca sie w blocie na poligonie... - bleeeeee.
Kisiel też odpada.
dama vs feministka - wygrywa Karolina :D
Oczywiście, że są.. I trzeba się nią urodzić.. Tyle, że tak jak kiedyś więcej pań choć próbowała damami być, tak dziś ochota na udawanie coraz mniejsza :). Ja przyznaje: dama ze mnie żadna :). Ale przy tym nie feministka. Ot taka sobie kobietka umiejąca się dostosować do sytuacji.. I to jest chyba najlepszy "gatunek" ;). Wybacz tę autoreklamę ;).
Tiramisu...!!!!!!
Karolinko.!!!
Pozdrowienia.....
Zgadzam się z twą - :
Opinią i Oceną ....
Życie jest Życiem....
Bierze się jakie jest...!!!
Co jest ...!!!
Trzymaj TAK ... !!!
Dedykacja.....
http://www.youtube.com/watch?v=ZEe4zMBQlaQ
piekna,, a tam obok moja
piekna,, a tam obok moja ukochana,,,,, love me tender love me sweet,,,,,,, lalalala :) eh,,,